Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Wisła Kraków – krajobraz po spadku z I ligi

Wisła Kraków – krajobraz po spadku z I ligi

fot. archiwum

Drużyna siatkarek krakowskiej Wisły po raz kolejny znalazła się na zakręcie, a przypomnijmy, że równo 30 lat temu po raz ostatni wywalczyła złoty medal mistrzostw Polski... Decyzje w sprawie dalszych losów zespołu mogą zapaść jeszcze w tym tygodniu.

Ten sezon w krakowskim klubie wszyscy zapamiętają zapewne na długo. O tym, że zespół wystartuje jednak w I lidze, okazało się dopiero tuż przed startem rozgrywek. Drużyna miała dużo skromniejszy budżet niż rywale, mocno okrojony sztab szkoleniowy, zawodniczki nie przepracowały okresu przygotowawczego i musiały nadrabiać zaległości.

Zespół złożony z kilku doświadczonych zawodniczek oraz młodych, zdolnych siatkarek z regionu stopniowo się rozkręcał i miał szansę na utrzymanie się po części zasadniczej. Nie udało się. Podobnie było w fazie play-out o uniknięcie konieczności gry w barażach, w której krakowianki niespodziewanie dały się wyprzedzić Sparcie Warszawa. W turnieju ostatniej szansy, barażu z udziałem II-ligowców, krakowianki w miniony weekend nie dały rady PLKS-owi Pszczyna i nie obroniły miejsca w I lidze.

Zespół może występować w II lidze, ale nie wiadomo, czy klub się na to zdecyduje. Wiele zależy od tego, czy dotychczasowi sponsorzy zostaną i czy ewentualnie trzeba będzie szukać nowych. Czasu na zgłoszenie drużyny do rozgrywek jest jeszcze wprawdzie dużo, ale im szybciej zapadną decyzje, tym lepiej. Przecież wyróżniające się siatkarki mogą znaleźć miejsce w innych klubach, także w I lidze, choćby w ekipie beniaminka Ekstrimu Gorlice, który bazę treningową ma w Krakowie. Gdyby Wiśle przyszło grać w mocno junior­skim składzie, prawdopodobna jest też trzecioligowa opcja. Zresztą taka była rozważana jesienią ubiegłego roku, gdy nie było wiadomo, czy klub znajdzie sponsora na grę na zapleczu ekstraklasy.



Nie wiem, co będzie dalej – mówi trener Tomasz Klocek, który jesienią podjął się misji ratunkowej. – Zdecydowałem się poprowadzić drużynę po namowach kilku zawodniczek, które walczyły o tę drużynę. Jeśli one odejdą… Ponadto nie wyobrażam sobie, by wszystko funkcjonowało na takich zasadach jak dotychczas, to było szaleństwo.

Więcej w Dzienniku Polskim

źródło: dziennikpolski24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet, II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved