Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Cuprum ograło MKS, lubinianie bliżej brązu

I liga M: Cuprum ograło MKS, lubinianie bliżej brązu

fot. Damian Wójcik

Siatkarze Cuprum Mundo Lubin odnieśli przekonujące zwycięstwo nad MKS-em Banimex. Będzinianie jedynie w premierowej partii stawili spory opór gospodarzom. Ich porażka sprawiła, że miedziowi już jutro mogą zapewnić sobie 3. miejsce na koniec sezonu.

Początek spotkania był dość wyrównany. Wydawało się, że żadnemu z zespołów nie uda się odskoczyć od przeciwnika nawet na dwa oczka przed pierwszą przerwą techniczną. Jednak zagrywki Ondreja Bouli sprawiły sporo problemów będzińskim przyjmującym, przez co gospodarze wyszli na prowadzenie 7:5. Ale i oni nie ustrzegli się błędów, a skuteczna kontra Michała Żuka spowodowała, że wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu. W kolejnych minutach obie drużyny szły łeb w łeb. Dopiero udany blok Cuprum w połączeniu z mocnym zbiciem Łukasza Łapszyńskiego pozwolił miedziowym odskoczyć po raz drugi w tym secie od rywali na dwa oczka (12:10). Podopieczni trenera Szabelskiego maksymalnie utrudniali zadanie przeciwnikom, posyłając na drugą stronę siatki mocne serwisy. W dodatku w ataku pomylił się Grzegorz Wójtowicz, a dzięki temu zaczął powiększać się dystans punktowy pomiędzy oboma ekipami (16:13). Po drugiej przerwie technicznej lubinianie nie zwalniali ręki w polu serwisowym, a niedokładne przyjęcie ich rywali pozwalało im ustawiać skuteczny blok (17:13). Wówczas wydawało się, iż kontrolują oni boiskowe wydarzenia, ale asy serwisowe Jana Króla dały graczom znad Czarnej Przemszy upragniony remis. W kluczowych momentach nie udało im się jednak przejąć inicjatywy na boisku. Dobra postawa Szymona Romacia, którego wspierał Łapszyński, dała gospodarzom piłki setowe (24:22). Początkowo nie potrafili ich wykorzystać. Punktowy serwis Sebastiana Wardy dał nadzieję podopiecznym trenera Dacewicza na odwrócenie losów tej części meczu, ale czapa na Żuku przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść Cuprum (27:25).

W drugiej odsłonie gospodarze postanowili pójść za ciosem. Już na jej początku mocne zbicie ze środka Łukasza Kadziewicza pozwoliło im uzyskać dwupunktową przewagę (4:2). Z każdą kolejną akcją podopieczni trenera Szabelskiego zaczęli uciekać przeciwnikom, którzy popełniali sporo prostych błędów. W dodatku będzinianie nie mogli znaleźć recepty na zatrzymanie Romacia, a pojedyncze udane zbicia Żuka czy punktowa zagrywka Mariusza Gacy to było zbyt mało, aby zbliżyli się do przeciwników (13:9). W dodatku swoje trzy grosze do wyniku co rusz dorzucał Łapszyński, a dzięki temu lubinianie mieli pięć oczek przewagi na drugiej przerwie technicznej. Po niej dołożyli punkt blokiem, a w ataku z dobrej strony pokazał się Paweł Siezieniewski, przez co sytuacja MKS-u robiła się coraz trudniejsza (18:11). Przyjezdnych do walki próbował poderwać jeszcze Maciej Wołosz, lecz chwilę później po raz kolejny asem serwisowym popisał się Romać, co praktycznie pogrzebało szansę podopiecznych trenera Dacewicza na odwrócenie losów tej części spotkania. Ostatecznie wygrali ją gospodarze, a zakończył ją błąd Wołosza (25:20).

W trzecim secie miedziowi nie zamierzali zwalniać tempa. Udane zbicie Siezieniewskiego dało im dwa oczka przewagi, ale błąd Romacia pozwolił będzinianom szybko wrócić do gry. W dodatku z biegiem czasu to oni ustabilizowali swoją grę, a po mocnym ataku Żuka wyszli nawet na dwupunktowe prowadzenie (8:6). Chwilę później ten sam zawodnik popisał się asem serwisowym, dzięki czemu MKS wciąż trzymał rywali na dystans. W dodatku błąd Siezieniewskiego zwiększył przewagę gości do trzech oczek (14:11). Ale lubinianie nie zamierzali tanio sprzedawać skóry. Najpierw z dobrej strony pokazali się w bloku, a pomyłka w ataku Wołosza pozwoliła im wrócić do gry. W kolejnych minutach walka toczyła się cios za cios. Dopiero punktowe zagrywki Łapszyńskiego w połączeniu ze skutecznym zbiciem Romacia spowodowały, że szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę podopiecznych trenera Szabelskiego (22:18). Gry lidera rundy zasadniczej nie poprawiły nawet czasy brane przez trenera Dacewicza. Wprawdzie w końcówce do walki gości próbował poderwać jeszcze Tomasz Tomczyk, ale na niewiele się to zdało, bowiem gospodarze odnieśli przekonujące zwycięstwo (25:21) i jutro mogą przypieczętować zdobycie brązowego medalu.



KS Cuprum Mundo Lubin – MKS Banimex Będzin 3:0
(27:25, 25:20, 25:21)

Stan rywalizacji: 2:1 dla Cuprum

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off w I lidze mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-05-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved