Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > W Kielcach już myślą, jak wzmocnić zespół

W Kielcach już myślą, jak wzmocnić zespół

fot. archiwum

Siatkarze Effectora mają wolne do 6 maja, a potem będą mieli jeszcze dwa tygodnie roztrenowania. Z klubu mogą odejść Dryja i Polański, niemal pewne jest, że w przyszłym sezonie nie zobaczymy w barwach kieleckiego klubu obu Argentyńczyków.

Po porażce z Cerradem Czarnymi Radom w trzeciej rundzie play off 0-2, której stawką była siódma lokata, siatkarze Effectora zakończyli sezon w Pluslidze. Ostatecznie uplasowali się na ósmej pozycji. Cel na ten sezon został zrealizowany, gdyż podopieczni trenera Dariusza Daszkiewicza awansowali po sezonie zasadniczym do pierwszej ósemki, rywalizującej w rundzie play-off. Wprawdzie kielczanom nie udało się powtórzyć siódmego miejsca z poprzedniego sezonu, ale i tak znalezienie się w play-off kosztem znacznie mocniejszych kadrowo i mających dużo wyższy budżet Lotosu Trefl Gdańsk czy Transferu Bydgoszcz to duży sukces Effectora.

Siatkarze Effectora dostali wolne do 6 maja. Tego dnia wznawiają treningi i będą w okresie roztrenowania przez około dwa tygodnie. Wyjątkiem są Argentyńczycy – atakujący Bruno Romanutti i przyjmujący Cristian Poglajen. Oni wyjeżdżają już 1 maja. – Obaj grają w reprezentacji Argentyny, więc wcześniej dostali wolne z klubu. Czy zostaną w Kielcach na następny sezon? Tego nie wiem, bo ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły – przyznaje trener Daszkiewicz. Wątpliwe jednak, by Argentyńczycy zostali w Effectorze. O ile Poglajen prezentował się przyzwoicie, choć bez szału, o tyle Romanutti zawiódł kompletnie i trudno sądzić, by władze klubu przynajmniej z nim przedłużyły umowę. Argentyński atakujący przegrał rywalizację ze Sławomirem Jungiewiczem, który przecież przez cały wcześniejszy rok praktycznie nie trenował. – Rzeczywiście liczyliśmy w nich na więcej, zwłaszcza w meczach z Olsztynem i Radomiem – mówi Jacek Sęk, prezes Effectora. – Jestem nieco zawiedziony postawą zespołu w spotkaniach u siebie, nie wiem, czy zawodnicy chcieli za bardzo pokazać się swojej publiczności, czy pojawiał się jakiś stres, ale fakt faktem, że na wyjazdach grało nam się lepiej – dodaje. Miejsce w czołowej ósemce traktuje jednak w kategoriach sukcesu. – Dysponowaliśmy najmłodszym, najmniej doświadczonym zespołem w lidze. Wielu skazywało nas na zajęcie którejś z ostatnich pozycji, a potrafiliśmy zostawić pod sobą takie ekipy jak Transfer czy Lotos przymierzane do górnych lokat, z nieporównywalnie większym budżetem i potencjałem. To musi cieszyć – podkreśla sternik kieleckiego klubu.

Jakie zmiany mogą jeszcze zajść w Effectorze? Nie wiadomo, czy zostanie środkowy bloku Dawid Dryja, który gra Kielcach na zasadzie rocznego wypożyczenia z Asseco Resovii Rzeszów. Jeśli rzeszowianie będą chcieli ściągnąć go do klubu, to Dryja wróci do Rzeszowa. Nie wiadomo też co z innym środkowym bloku Łukaszem Polańskim. Łukasz podpisał roczny kontrakt z kieleckim klubem z opcją przedłużenia, ale wiele zależy od tego, gdzie trafi przed najbliższym sezonem jego żona Gabriela, która chce wrócić do gry po urlopie macierzyńskim. Beniaminek ekstraklasy AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Świętokrzyski raczej nie wchodzi w rachubę, gdyż znacznie lepszą propozycję „Gabi” ma ze swojego byłego klubu – BKS-u Bielsko-Biała. I jeśli zdecyduje się tam wrócić, to wtedy najpewniej podąży za nią Łukasz i zagra w BBTS-ie Bielsko-Biała.



A co jeśli chodzi o ewentualne wzmocnienia? Nie jest wykluczone, że w Effectorze, na zasadzie wypożyczenia, znów zagra Nikołaj Penczew, który reprezentował kielecki klub w minionym sezonie. Bułgarski przyjmujący podpisał przed tym sezonem umowę z Asseco Resovią, ale na razie ciężko mu było przebić się do podstawowego składu i grał sporadycznie.

źródło: Echo Dnia, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved