Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Strefa Eksperta: Skra pokazała potencjał

Strefa Eksperta: Skra pokazała potencjał

fot. archiwum

Sezon ligowy 2013/2014 siatkarskiej ekstraklasy przeszedł już do historii. O rozczarowaniach i fenomenach końcowych rozstrzygnięć w walce o medale dla czytelników Strefy Siatkówki w kolejnej odsłonie Strefy Eksperta mówi Michał Bąkiewicz.

Nikt nie mógł spodziewać się, że finał PlusLigi będzie tak jednostronny. Wprawdzie Resovia nie miała swojego lidera, jakim jest Olieg Achrem, ale to przecież nadal jest bardzo dobry zespół z wieloma znakomitymi siatkarzami, jak choćby Peter Veres, który przez lata był gwiazdą ligi włoskiej czy rosyjskiej. Veres wydaje się przegranym tego sezonu, bo przecież jego transfer był na początku największym hitem, a tymczasem jego wkład w meczach półfinałowych i finałowych był niewielki. Na pewno po nim spodziewano się więcej i nie dziwi mnie informacja, że Resovia z niego rezygnuje. W trakcie sezonu można było zmieniać zdanie na temat faworyta rozgrywek.

Był moment, że znakomicie grał Jastrzębski Węgiel i to on był dla mnie przez jakiś czas głównym kandydatem do wygrania mistrzostwa Polski. Oczywiście, o PGE Skrze Bełchatów też tak mogliśmy mówić, ale przegrany półfinał Pucharu Polski, czy też półfinał Pucharu CEV mógł siać niepokój w szeregach bełchatowskiej drużyny. Gdy jednak przyszedł decydujący moment, okazało się, że Skra nie ma konkurencji, a Jastrzębski Węgiel nie utrzymał formy z turnieju finałowego Ligi Mistrzów. Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że bełchatowianie nie przegrali ani jednego meczu w rundzie play-off, wszystkie rundy wygrywając po 3:0. Ba, w każdej z rund przegrali tylko po dwa sety, czyli w sumie w dziewięciu meczach decydujących o mistrzostwie Polski zanotowali bilans setów 27:6. Coś fantastycznego.

A co zdecydowało o takiej dominacji Skry? Wszyscy gracze idealnie trafili z formą, a do tego w drużynie był Mariusz Wlazły, który, choć od wielu lat pokazuje wysoki poziom, to chyba zagrał teraz najlepsze mecze w życiu. Zwróćmy uwagę na to, co Mariusz zrobił w drugim secie ostatniego meczu, w którym rzeszowianie toczyli równą walkę ze Skrą. To on, wyłącznie on, w pojedynkę wygrał tę końcówkę. Świetnie grali też zresztą inni zawodnicy, jak choćby Argentyńczycy: Facundo Conte i Nicolas Uriarte. Dziś możemy powiedzieć, że byli to najlepsi obcokrajowcy w naszej lidze, choć Skra ryzykowała, zwłaszcza z Conte, który był po operacji barku. Ryzyko się jednak opłaciło, bo w decydujących meczach Conte był doskonałym wsparciem w ataku dla Mariusza.



Jestem pod wrażeniem postępów, jakie w tym sezonie zrobił Karol Kłos, który jest już chyba najlepszym środkowym w Polsce i będę zdziwiony, jeśli nie będzie miał pewnego miejsca w reprezentacji Polski. Doskonale grał też Paweł Zatorski, którego w Bełchatowie na pewno będzie bardzo brakować. Nie ukrywam, że Karola i Pawła darzę naprawdę dużą sympatią, bo z bliska przyglądałem się początkom ich karier i na pewno to, że są dzisiaj w takim miejscu, nie jest przypadkiem. Obaj są dobrze ułożeni i pracowici, a to w naszym sporcie podstawa. Ciekawy jestem, jaki skład zaproponuje Skra w nowym sezonie, bo z drużyny odchodzi dwóch podstawowych graczy – oprócz Zatorskiego także Stephane Antiga.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved