Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Robert Koćma: Niektóre zawodniczki nie spełniły oczekiwań

Robert Koćma: Niektóre zawodniczki nie spełniły oczekiwań

fot. Mirosław Stroński

Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza tegoroczne rozgrywki zakończył dopiero na czwartym miejscu. - Teraz wszyscy jesteśmy mądrzejsi. Mieliśmy w kadrze dziewczyny, które, niestety, nie spełniły naszych oczekiwań - przyznaje prezes klubu Robert Koćma.

Największy grzech minionego sezonu?

Robert Koćma: Na pewno transfery. Nie wiem nawet, czy wymieniać nazwiska… Ale mieliśmy w kadrze dziewczyny, które, niestety, nie spełniły naszych oczekiwań. Do tego doszły też kontuzje. Chociażby ta ostatnia – Kaśki Zaroślińskiej, która wypadła ze składu przed meczami o brązowy medal z Atomem Treflem Sopot. Zostaliśmy bez atakującej, bo przecież niemal przez cały sezon z powodu urazu z gry była wyłączona jej zmienniczka Natalia Brussa. To też powodowało, że Zaroślińska była nadmiernie eksploatowana – tak fizycznie, jak i psychicznie. Wręcz modliliśmy się, żeby wytrzymała, niestety na ostatniej prostej dopadł ją pech.

Nie chce pan mówić o nazwiskach siatkarek, które okazały się nietrafionymi transferami. Ja jednak zapytam chociażby o Brazylijkę Sassę. Warto było żegnać się z wszechstronną Mileną Stacchiotti i brać na to miejsce przepłaconą Brazylijkę?



Teraz wszyscy jesteśmy mądrzejsi. Liczyliśmy jednak, że wzmocnimy zespół, dodamy mu jakości. Z czasem okazało się jednak, że Brazylijka nie jest przygotowana do gry na poziomie, jakiego od niej oczekiwaliśmy. Narastała przez to frustracja, bo nie dość, że nie było gry i zwycięstw, to jeszcze było to kosztowne.

Stawiam, że takich zawodniczek jak Sassa, Brussa i Marina Katić w składzie MKS-u kibice już nie zobaczą.

To prawda. Z tymi siatkarkami się rozstajemy. Z drużyną żegna się też nasza kapitan Elżbieta Skowrońska. Już oczywiście rozmawiamy z zawodniczkami, które je zastąpią, ale na konkrety trzeba jeszcze poczekać kilka dni. Na razie cieszymy się z tego, że udało nam się przedłużyć umowę z turecką rozgrywającą Ozge Cemberci. Wokół niej również chcemy budować nowy zespół.

A co z trenerem? Decyzja Nicoli Negro, który po ostatnim meczu z Atomem Treflem Sopot poinformował, że wraca do Włoch, zaskoczyła pana?

Chciałem, żeby Negro nadal prowadził zespół. Umówiliśmy się dużo wcześniej, że po sezonie usiądziemy do rozmów. Tyle że miesiąc temu Nicola poinformował mnie, że nic z tego nie będzie i z powodów rodzinnych musi wracać do Włoch. Zostawiłem tę informację dla siebie, bo nie chciałem rozbijać zespołu przed najważniejszymi spotkaniami sezonu.

Czy teraz przyjdzie czas trenera Leszka Rusa, który od dawna pracuje w MKS-ie jako asystent?

Chciałem, żeby tak było, i złożyłem mu nawet taką propozycję. Leszek poprosił o czas do namysłu, a potem odmówił. Stwierdził, że zbyt wiele łączy go z tymi dziewczynami, które są obecnie w kadrze, żeby podjąć się takiego wyzwania już teraz. Chce sobie zrobić przerwę od MKS-u. Ma jakieś propozycje i chce z nich skorzystać. Niewykluczone, że wrócimy do rozmowy za rok.

Kto więc poprowadzi MKS w nowym sezonie?

Jeszcze nie wiem. Prowadzimy rozmowy. Przewijają się nazwiska trenerów z Polski, ale i obcokrajowców. Nie spieszymy się, bo to przecież kluczowy wybór.

Czwarte miejsce w lidze nie gwarantuje udziału w Lidze Mistrzów, lecz jedynie w Pucharze CEV. W przeszłości już rezygnowaliście za startu w tych mniej prestiżowych rozgrywkach. A jak będzie teraz?

Zagramy. Rzeczywiście w przeszłości rezygnowaliśmy z CEV. To była nasza forma protestu, bo jednak te rozgrywki przede wszystkim generują koszty. Teraz uznaliśmy, że zagramy, że to będzie atrakcja dla naszych kibiców. O dobry wynik też na pewno będzie łatwiej niż w Lidze Mistrzów.

Rozmawiał Wojciech Todur – slask.sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved