Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Izabela Bełcik: Brązowy medal jest sukcesem

Izabela Bełcik: Brązowy medal jest sukcesem

fot. Mariusz Federowicz

- Uważam, że chyba nawet lepiej zakończyć sezon takimi meczami, jakimi my zakończyłyśmy o brązowy medal, niż takimi meczami jak Impel, nawet zdobywając srebro - podsumowała rozgrywki ORLEN Ligi w wykonaniu Trefla - jego kapitan, Izabela Bełcik.

Przyszedł czas na podsumowania. W takim razie, jaki to był dla pani sezon?

Izabela Bełcik:Szczerze mówiąc, każdy sezon jest dla zawodnika bardzo ciekawym doświadczeniem, czy to poprzedni, czy następny też na pewno będzie. Dla mnie ten sezon właśnie taki był – ciekawy. Po raz kolejny zebrała się w Atomie Trefl w miarę nowa drużyna. Mówię „w miarę”, bo tak naprawdę to większość z nas już wcześniej ze sobą grała. W trakcie sezonu część z nas nie podołała zdrowotnie i chodzi mi tu głównie o Julię Szeluchinę. Była ona bardzo ważnym ogniwem naszej drużyny i do momentu jej kontuzji robiła nam naprawdę dużo punktów. Po jej kontuzji szybko trzeba było przestawić dziewczyny, które do tej pory były na ławce, żeby ją zastąpiły. Wydaje mi się, że na koniec się to udało. Ja osobiście bardzo się cieszę z tego brązowego medalu i na koniec sezonu jestem zadowolona. Uważam to za sukces.

Po przegranej z Impelem musiałyście zapomnieć o obronie tytułu sprzed roku. Czy ta rywalizacja z MKS-em Dąbrowa Górnicza nie była dla was tylko małym finałem pocieszenia?



Z takiej perspektywy patrząc, wiadomo, że zawsze można to tak traktować. Bardzo chciałyśmy walczyć o złoto. Niestety, Impel okazał się silniejszy od nas. Dopadła nas jakaś niedyspozycja, bo nawet jak wygrywałyśmy seta na przewagi, że tak powiem „wypruwając sobie żyły”, to kolejne padały jednak łupem ekipy z Wrocławia i po prostu nie dałyśmy rady. Nie wiem z czego to wynikało. Może fizycznie albo psychicznie nie podołałyśmy? Nie wiem. Na koniec to się odmieniło i uważam, że pokazałyśmy bardziej radosną i energiczną siatkówkę i z tego należy się cieszyć. Ja nie jestem osobą, która będzie rozpaczać nad rozlanym mlekiem. Trzeba było się wziąć szybko w garść i zacząć walczyć o coś, co jeszcze było do ugrania.

W którym momencie w meczach z Impelem zdałyście sobie sprawę, że finał się od was oddala, że nie podołacie zespołowi z Wrocławia?

My wierzyłyśmy w finał do końca. Nawet po meczach tutaj w ERGO Arenie, gdzie wynik był 1:1 – wszystko było otwarte. Jechałyśmy do Wrocławia z wielkimi ambicjami, ale niestety, nic nam nie szło. Uważam, że Impel zagrał naprawdę bardzo dobre spotkania przeciwko nam w obronie oraz bardzo ciekawie i szczęśliwie w ataku. Natomiast totalnie to szczęście się odwróciło od nich w finale. Uważam, że chyba nawet lepiej zakończyć sezon takimi meczami, jakimi my zakończyłyśmy – o brązowy medal, niż takimi meczami jak Impel, nawet zdobywając srebro. Mecze z Chemikiem im nie wyszły kompletnie. Dlatego ja akurat jestem zadowolona z brązu.

Podsumowując cały sezon, nie można nie wspomnieć o trenerze Teunie Buijsie, który zrezygnował ze stanowiska przed najważniejszymi chyba meczami sezonu. Jak ta decyzja wpłynęła na drużynę? Byłyście zaskoczone czy może było słychać po kątach o jego odejściu?

To była jego decyzja na spółkę z prezesem. Trener Buijs przyszedł do nas przed wideo, które miałyśmy przed pierwszym meczem z dąbrowiankami i nam obwieścił swoją decyzję. My byłyśmy bardzo zaskoczone. Ja nie wiedziałam co powiedzieć. Ciężko było mi go żegnać, bo tak jak powiedziałam jemu i wszystkim, myślałam, że będziemy się żegnać po sezonie. On sam powiedział, że być może taki bodziec jest potrzebny drużynie. Może miał rację…

W trakcie sezonu miałyście wiele spotkań z Klubem Kibica, chodziliście wspólnie na kręgle itp. Na zakończeniu sezonu widać było, że wspiera was zdecydowanie większa grupa ludzi. Jak takie imprezy jak ta, gdzie możecie rozegrać mecz z kibicami, porozmawiać z nimi, działają na zespół?

Takie wydarzenia na pewno scalają nas z Klubem Kibica i tak jakby mamy okazję do lepszego poznania siebie nawzajem. Z punktu widzenia zawodnika, my chcemy, żeby ci kibice byli bliżej nas i chcemy dać im radość. Widać w ich oczach szczęście, kiedy grają z nami bądź po przeciwnej stronie siatki czy jak możemy im wystawić piłkę. My doceniamy bardzo to, że są z nami. Tak szczerze mówiąc, same się czasami zastanawiamy, jak oni to robią, że zwalniają się z pracy i każdy swój wolny czas poświęcają kibicowaniu. Jesteśmy po prostu w szoku i bardzo im dziękujemy. Nasza gra i medal są odwdzięczeniem za to wszystko.

Jak może wyglądać kolejny sezon Trefla?

Nie mam zielonego pojęcia. Na pewno nastąpi wiele zmian, bo tak jest zawsze. Bądźmy dobrej myśli. Myślę, że Atom Trefl zrobi taki skład, że dalej będzie walczył o najwyższe cele.

A co z panią, zostanie pani w Sopocie?

Jeszcze nie jest to do końca podjęta decyzja, ale są duże szanse, że tak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved