Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Damian Wojtaszek: To nie był łatwy sezon

Damian Wojtaszek: To nie był łatwy sezon

fot. Izabela Kornas

Znamy już medalistów PlusLigi. - Skra zasłużenie zdobyła mistrzostwo Polski, my natomiast cieszymy się brązem i skupiamy się na następnym sezonie, gdzie będziemy walczyć o najwyższe cele - miniony już sezon dla Strefy Siatkówki ocenił Damian Wojtaszek.

Walka o ligowe medale przeszła do historii, akcentem podsumowującym mecze o brąz była wasza wygrana, dość pewna 3:0. Taki triumf przy zdecydowanej dominacji smakuje lepiej?

Damian Wojtaszek:Po tym meczu najbardziej smakuje samo zwycięstwo. Od początku do końca zagraliśmy przy pełnej koncentracji, widać było tę naszą pewność siebie. Tego zabrakło w sobotnim meczu, tzn. w jego trzecim, czwartym i piątym secie, gdzie przegraliśmy po ciężkiej walce z kędzierzynianami. W tym decydującym meczu to my dyktowaliśmy warunki gry i dzięki temu wygraliśmy.

Tym razem ani na moment nie opuszczała was też koncentracja. Tego zabrakło dzień wcześniej, kiedy mieliście już w górze piłkę meczową?



Ciężko powiedzieć, bo zadecydowało kilka piłek. W czwartym secie tego spotkania prowadziliśmy już 9:4 i możliwe, że trochę zabrakło tej koncentracji, może też szczęścia, do tego doszły jakieś nieporozumienia i dzięki temu kędzierzynianie złapali wiatr w żagle i udało im się wygrać to spotkanie.

Można to zrzucić na karb trudów sezonu? Przede wszystkim dla was był to wyjątkowo intensywny sezon. Sporo mówiło się przy tym o częstotliwości rozgrywania tych decydujących spotkań, granych praktycznie co trzy dni, gdzie nie było tej chwili na oddech.

Cały czas powtarzamy, że jesteśmy profesjonalistami. Chociaż, patrząc na liczbę meczów i to, co zagraliśmy w tym sezonie, było tego naprawdę sporo. Każdy to czuje, a większość z naszych zawodników wcześniej przepracowało też sezon reprezentacyjny i to było dodatkowe obciążenie. Więc podsumowując sezon, rzeczywiście był on bardzo ciężki, ale z kilkoma bardzo przyjemnymi akcentami. Graliśmy do samego końca w Lidze Mistrzów, zaszliśmy do finałów Pucharu Polski. Praktycznie wszędzie zaszliśmy do etapu finałów i walki o medale. Jedynie nie udało nam się w lidze wygrać z obecnym mistrzem Polski. Jednak patrząc na to wszystko, nie był to łatwy sezon.

Wracając do meczów półfinałowych. Z perspektywy czasu trzeba przyznać, że rywalom na te decydujące mecze udało się zbudować szczyt formy. Bełchatowianie w półfinałach byli nie do pokonania?

Wydaje mi się, że nasze rozstrzygnięcie rywalizacji ze Skrą wyszło w pierwszym meczu, gdzie prowadziliśmy 2:1 i niestety wtedy Mariusz Wlazły wziął mecz w swoje ręce, radząc sobie na zagrywce. Reszta drużyny mu pomogła i ciężko było później podnieść się w drugim meczu. Nie mieliśmy za bardzo argumentów przeciw drużynie z Bełchatowa, Resovia Rzeszów w finałach pokazała, że także nie ma tych argumentów. Tak więc wydaje mi się, że Skra zasłużenie zdobyła mistrzostwo Polski, my natomiast cieszymy się brązem i skupiamy się na następnym sezonie, gdzie wiadomo, że będziemy walczyć o najwyższe cele.

Brąz PlusLigi, finał Pucharu Polski i miejsce na podium siatkarskiej Ligi Mistrzów. Patrząc na liczbę trofeów, to wy jesteście wygranymi tego sezonu…

Ciężko powiedzieć. Na pewno jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku uzyskanego w Lidze Mistrzów, to jest dla nas naprawdę bardzo duże osiągnięcie i bardzo się z tego cieszymy. Chcieliśmy powalczyć w finale PlusLigi, niestety się nie udało, ale brązowy medal też smakuje dobrze. Jedyne co troszeczkę boli, to ten finał Pucharu Polski, gdzie przegraliśmy z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle na własne życzenie. Oczywiście oni wtedy zagrali naprawdę dobre spotkanie, jednak my mogliśmy powalczyć i wygrać ten puchar. Takie jest życie, a przy tym, jak wcześniej wspomniałem, ciężkim sezonie, chyba każdy miał swoje wzloty i upadki.

To właśnie szansa wywalczenia przepustki do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów była dodatkową motywacją przed meczami o brąz?

Oczywiście, to jest główny cel. W przyszłym roku ponowie chcemy zagrać w Final Four Ligi Mistrzów. I postaramy się zrobić wszystko tak, jak zrobiliśmy w tym sezonie. Jest to ciężki bój, trudno się gra z drużynami z zagranicy. Na pewnym etapie, w niektórych momentach, trzeba pokonać naprawdę bardzo dobre zespoły. A samo Final Four to jest już taka wisienka na torcie.

Druga strona to fakt, że Liga Mistrzów weryfikuje też poziom naszych rozgrywek ligowych.

Tak, na pewno. Jeżeli dana drużyna zajdzie do Final Four, jest to bardzo duże osiągnięcie. W tym sezonie był to Jastrzębski Węgiel, co ważne, awansując do najlepszej czwórki bez organizowania turnieju finałowego. W grupie wygraliśmy bardzo ważne spotkanie z Halkbankiem Ankara, grając dalej. Może w samym Final Four nie wyszedł nam pierwszy mecz z wicemistrzem Turcji, jednak to nie podcięło nam skrzydeł, dzień później z Zenitem Kazań zagraliśmy znakomity mecz, wygraliśmy. Mam nadzieję, że cała Polska i środowisko siatkarskie cieszy się z tego medalu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved