Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Damian Markiewicz: Już nie możemy doczekać się półfinałów

Damian Markiewicz: Już nie możemy doczekać się półfinałów

fot. archiwum

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że w Wałbrzychu nie będzie miejsca na powolne rozkręcanie się. Pierwszy mecz będzie najtrudniejszy, ale ta trudność będzie nas dodatkowo motywować - mówi przed półfinałem II ligi atakujący CSV Morza Bałtyk, Damian Markiewicz.

Zdania o przerwie pomiędzy końcem drugiego etapu rozgrywek a turniejem półfinałowym są podzielone. Jednak według większości zawodników przerwa ta jest stanowczo zbyt długa. Jaka jest twoja opinia na ten temat?

Damian Markiewicz: – Moim zdaniem przerwa pomiędzy play-off a turniejem półfinałowym jest zbyt długa. Przez nią wypadliśmy z rytmu meczowego. Jednak trzeba też w niej szukać pozytywów, takich jak chociażby możliwość przygotowania wytrzymałości i siły na najważniejsze mecze w sezonie.



Za wami kilka tygodni ciężkiej pracy. W tym okresie nie rozgrywaliście meczów o stawkę. Czy sprawiło to, że jesteście bardziej głodni gry? A może jesteście znużeni już przeciągającym się sezonem?

Zdecydowanie brakuje nam pojedynków o wysoką stawkę. Już nie możemy doczekać się półfinałów, aby zaprezentować w nich jak najlepszą formę.

W weekend rozegraliście sparingi z Krispolem Września i Astrą Nowa Sól. Jak ocenisz waszą formę w tych pojedynkach?

– Ciężko ocenić naszą formę na podstawie tych sparingów, gdyż pokazaliśmy w nich dwa zupełnie inne oblicza. Z Krispolem praktycznie w ogóle przez 5 setów nie weszliśmy w mecz na pełne obroty, zaś dzień później w z Astrą zagraliśmy zdecydowanie bardziej skoncentrowani i skuteczni, co odzwierciedlił wynik. Trudno było nam znaleźć drużynę do rozegrania sparingów w tym okresie, lecz cieszy nas to, że jednak ta sztuka nam się udała oraz że wszyscy mieliśmy okazję sprawdzić się dzięki wielu zmianom, których dokonywał trener.

Morze Bałtyk zgłosiło chęć zorganizowania turnieju półfinałowego, jednak ostatecznie odbędzie się on w Wałbrzychu. Ma to dla was jakieś znaczenie? Łatwo będzie wam przestawić się na duży obiekt Victorii?

– Mieliśmy ogromne nadzieje związane z organizacją turnieju w Szczecinie, gdyż mamy niesamowitą publiczność, która z pewnością wsparłaby nas gorącym dopingiem. Jednak nie ma co załamywać rąk, trzeba pojechać do Wałbrzycha i zagrać swoją siatkówkę, bez koncentrowania się na tym, że nie gramy u siebie czy że hala jest znacznie większa. Graliśmy na podobnych obiektach w tym sezonie i udowodniliśmy, że nie robi nam to zbyt wielkiej różnicy.

Jesteście drużyną, która lubi być w rytmie meczowym. W trakcie rundy zasadniczej po przerwach potrzebowaliście dłuższego okresu, aby się rozkręcić. Czy nie obawiasz się, że może być to dla was problem w pierwszym meczu turnieju w Wałbrzychu?

– Każdy zawodnik z naszej drużyny wie, o jaką stawkę będziemy grać w Wałbrzychu. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że nie będzie tam miejsca na powolne rozkręcanie się. Będzie liczył się każdy set i każdy punkt. Pierwszy mecz z pewnością będzie najtrudniejszy, ale uważam, że ta trudność będzie nas dodatkowo motywować i zagrzewać do walki.

W trakcie turnieju rozegracie trzy mecze. Jak duże znaczenie dla wyniku będzie miało przygotowanie fizyczne oraz dłuższa ławka rezerwowych? A może przygotowaliście jakieś niespodzianki dla przeciwników?

– Trenowaliśmy ostatnio różne warianty gry, ale oficjalnie będzie można je zobaczyć dopiero podczas turnieju w Wałbrzychu, Natomiast cieszy nas fakt, że na każdej pozycji mamy wyrównanych zmienników. Dlatego w razie trudniejszej sytuacji nasi rezerwowi są w stanie pomóc drużynie w zwycięstwie.

Które drużyny upatrywałbyś w roli faworyta?

– Ciężko wskazywać faworytów, gdyż znamy jedynie drużynę z Sulęcina. Ale sądząc po wynikach ostatniej fazy sezonu, wałbrzyszanie prezentowali się znacznie lepiej od wrocławian. A dodatkowo będą mieli atut własnej hali, więc myślę, że z nimi będzie najtrudniej o zwycięstwo.

A na co twoim zdaniem stać was w Wałbrzychu?

– Z pewnością stać nas na sukces w Wałbrzychu. Jednak by go osiągnąć, musimy wyjść na parkiet maksymalnie zdeterminowani i skoncentrowani oraz walczyć do upadłego, nie patrząc na to, co nam przeszkadza, boli nas lub nas rozprasza.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved