Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > MP kadetów: Chemik i MOS Wola uzupełnili grono finalistów

MP kadetów: Chemik i MOS Wola uzupełnili grono finalistów

fot. archiwum

Zespoły Chemika Bydgoszcz i MOS-u Wola Warszawa uzupełniły grono tegorocznych finalistów mistrzostw Polski kadetów. Siatkarze znad Brdy okazali się w stolicy bezkonkurencyjni, wygrywając przy Rogalińskiej wszystkie trzy mecze.

Dość nietypowo, bo od soboty do poniedziałku rozgrywane były w Warszawie półfinały mistrzostw Polski kadetów. Wszystko przez egzaminy gimnazjalne, które trwały do piątku oraz udział jednego z zespołów w mistrzostwach świata gimnazjów. Tymczasem przy Rogalińskiej zdecydowanym faworytem był zespół z Bydgoszczy, który w tegorocznych rozgrywkach idzie jak burza. Młodzi siatkarze znad Brdy w trzech setach rozprawili się z Treflem Gdańsk, a w niedzielę po tie-breaku z MOS-em Wola Warszawa byli pewni awansu do turnieju głównego. Stołeczni, chcąc myśleć o wyjeździe do Nowego Tomyśla, musieli w poniedziałek przed południem pokonać rówieśników z Wybrzeża. Warszawianie zadanie to zrealizowali w 100% i  jako trzecia grupa z Rogalińskiej w sezonie 2013/2014 awansowali do turnieju finałowego. – Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że zdołaliśmy awansować do turnieju finałowego mistrzostw Polski kadetów. Był to cel, który sobie stawialiśmy przed sezonem – powiedział Strefie Siatkówki szczęśliwy Konrad Cop, szkoleniowiec MOS-u Wola Warszawa, który podkreślił, że jeszcze kilka tygodni ten sukces był bardzo odległy. – Przypomnę, że otrzymaliśmy „drugie życie” dzięki dzikiej karcie po nieudanym Finale Mazowsza i wykorzystaliśmy ją w 100% – dodał trener młodych siatkarzy z warszawskiej Woli.

Konrad Cop z wielkim uznaniem wypowiadał się o rywalach turnieju półfinałowego. Szczególnie wiele uwagi poświęcił drużynie z Bydgoszczy, z którą w drugim dniu zmagań przegrał 2:3. – Chemik był niewątpliwie faworytem turnieju. To zespół, który dwa tygodnie temu zdobył w portugalskim Espinho tytuł wicemistrza świata gimnazjów. Bydgoszczanie potwierdzili swoją wysoką dyspozycję i aspiracje do medalu mistrzostw Polski, wygrywając wszystkie spotkania. Cieszę się, że jednak z nami mieli bardzo ciężką przeprawę. Wygrali 3:2 po bardzo emocjonującym spotkaniu. Szkoda szczególnie drugiego seta, w którym prowadziliśmy 22:20, ale nie wytrzymaliśmy końcówki – relacjonował szkoleniowiec, chwaląc walkę swoich podopiecznych. – Mimo przegranej byłem bardzo dumny z chłopaków, bo takich boiskowych „bandziorków”, pełnych pasji chciałbym oglądać zawsze – dodał.

Kluczowy dla naszego awansu okazał się mecz z Treflem Gdańsk, który podobnie jak my pokonał Błyskawicę Szczecin i przegrał z Chemikiem. Miesiąc wcześniej na turnieju ćwierćfinałowym w Gdańsku przegraliśmy 2:3, a dzisiaj przyszła szansa na rewanż. Zagraliśmy bardzo pewne spotkanie i ani na moment nie daliśmy rywalowi nadziei na zwycięstwo, wygrywając do 20, 15 i 16. Szczególnie dobrze spisaliśmy się w bloku. Awansowaliśmy do finałów, mając w większości zespół złożony z rocznika młodszego, co jest naszym niewątpliwym sukcesem – cieszył się trener, który za swoją grupą ma na koncie już kilka krajowych i międzynarodowych sukcesów.



W najlepszej ósemce słabych zespołów nie ma. MOS Wola już w fazie grupowej będzie miał okazję zrewanżować się rzeszowianom za zeszłoroczny finał w kategorii młodzików, który po zaciętym spotkaniu przegrał 1:2 – Trafiliśmy do bardzo silnej grupy na czele z Resovią Rzeszów i Jastrzębskim Węglem. Postaramy się być czarnym koniem rozgrywek i sprawić sobie miłą niespodziankę. Nie mamy żadnej szansy na medal, ale dlatego ją wykorzystamy. Jedziemy dobrze się bawić, a co ugramy – będzie nasze – zakończył Konrad Cop.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved