Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Heike Beier: Jestem niesamowicie szczęśliwa

Heike Beier: Jestem niesamowicie szczęśliwa

fot. Piotr Woźniak

- Myślę, że cały sezon pokazał, że zasłużyłyśmy na tę 5. lokatę - powiedziała po trzecim spotkaniu o 5. miejsce ORLEN Ligi przyjmująca BKS-u Bielsko-Biała, Heike Beier. W niedzielny wieczór na własnym boisku bielski zespół pokonał po tie-breaku rywalki z Muszyny.

Po takim meczu nie wypada chyba nie zapytać, jak się czujesz z tym, że po emocjonującym boju twój zespół zajął 5. miejsce w ORLEN Lidze i zagra w europejskich pucharach.

Heike Beier:To cudowne. Jestem niesamowicie szczęśliwa, że udało się nam wygrać to trzecie spotkanie o 5. miejsce w momencie, gdy przegrywałyśmy już 0:2. Przebieg meczu pokazał, że naprawdę jesteśmy zgraną drużyną. Nie jestem w stanie wyjaśnić, co takiego przydarzyło się nam w pierwszych dwóch odsłonach pojedynku – wydaje mi się, że po prostu nie czułyśmy boiska dostatecznie. Ale stało się – w naprawdę wielkim stylu powróciłyśmy do meczu, w walce dając z siebie wszystko. Myślę, że cały sezon pokazał, że zasłużyłyśmy na tę 5. lokatę i to dobrze, że po rundzie zasadniczej udało się nam ją obronić.

To ostatnie spotkanie było zupełnie inne niż dwa poprzednie z MKS-em Muszyna. Co takiego stało się w trzecim secie, że grając pod tak dużą presją, udało się wam powrócić do meczu i „zmieść” rywalki z boiska?



Wszyscy miłośnicy siatkówki znają sytuacje, w których zdarzają się widowiskowe powroty i zaskakujące przegrane. Czasami jest tak, że w momencie, gdy po jednym meczu następnego dnia grasz kolejny, twoje ciało nie może się „dobudzić” i wejść w swój normalny rytm. Dochodzi wtedy do sytuacji, w których już w pierwszym secie organizm musi działać na pełnych obrotach, ale nie udaje się mu to i po prostu nie czujesz parkietu pod nogami. W głowie masz ciągle, że jak najszybciej musisz „wejść” w mecz, ale nic nie możesz poradzić na to, że od fizycznej strony nie jesteś w stanie tego zrobić. Odnalezienie się w tym spotkaniu było dla nas trudne. Siatkarki z Muszyny tak jak wczoraj zagrały bez stresu, więc prezentowały się o wiele lepiej. Ponadto dokonały zmiany w defensywie – na boisku pojawiła się Aleksandra Jagieło, która ma o wiele więcej doświadczenia niż pozostałe przyjmujące i zagrała bardzo dobrze.

Czy 5. lokata w sezonie w pełni cię zadowala?

Jak dla mnie nie jest wystarczająca. (śmiech) Chcę więcej! Za każdym razem chcę sięgać wyżej. Osobiście byłabym w pełni zadowolona co najmniej z gry w półfinałach – to był mój podstawowy cel na ten sezon. Ale co ja tam wiem… (śmiech) Wydaje mi się, że klub powinien być usatysfakcjonowany z wyników osiągniętych w tym sezonie, ponieważ 5. miejsce w ORLEN Lidze daje możliwość zaprezentowania się na europejskich parkietach. Sądzę, że ważne jest to także dla sponsorów.

Wydaje się, że bardzo cieszysz się możliwością gry w zespole z Bielska-Białej. Czy zostaniesz więc tu w przyszłym sezonie?

Nic nie jest jeszcze pewne, ale bardzo chciałabym reprezentować barwy BKS-u Bielsko-Biała także w kolejnej edycji rozgrywek, ponieważ czuję się w tej drużynie bardzo dobrze. Cały zespół jest świetny, pozostałe zawodniczki także. Klub pomógł mi w momencie, kiedy podpisałam z nim kontrakt, umożliwił mi szybkie zaaklimatyzowanie się i niemalże sprawił, że poczułam się tu jak w domu, co było bardzo ważne, ponieważ to mój pierwszy rok w Polsce. Na początku miałam problemy z językiem, ponieważ polski jest bardzo trudny, ale krok po kroku staram się go uczyć. Z każdym dniem czuję się u was lepiej.

W swojej karierze występowałaś już na boiskach Niemiec, Rosji i Włoch. Jak w porównaniu z tymi krajami wypada polska liga?

Myślę, że porównywanie poszczególnych rozgrywek jest trudne. We Włoszech poziom ligi jest naprawdę bardzo wysoki. Miałam okazję grać zarówno w serie A, jak i serie B, ale oba szczeble tamtejszej siatkówki żeńskiej są bardzo wymagające. W Niemczech jest podobnie, z tą różnicą, że nie zarabia się wiele. Profesja siatkarza jest tam traktowana jako druga albo i trzecia praca sportowca. Zawodnicy nie tylko na co dzień trenują, ale także uprawiają normalny zawód, studiują lub uczą się w szkołach. Siatkówka jest trochę zepchnięta na dalszy plan. O Rosji nie mogę powiedzieć za wiele, ponieważ nie był to dla mnie najlepszy czas – grałam tam jedynie trzy miesiące i nie czułam się tam dobrze. To, co mogę z łatwością stwierdzić, to fakt, że największym wyzwaniem jest tam… podróżowanie. Za każdym razem kiedy gra się na wyjeździe, trzeba zamawiać specjalny transport – samoloty – które zawiozą zespół w najdalsze zakątki kraju, by drużyna mogła zagrać na boisku rywala. Jest to bardzo wykańczające i frustrujące. Polska liga jest zupełnie inna. To owocuje, ponieważ na każdym kroku widzi się, że ludzie z tego kraju żyją siatkówką. Włączam telewizor i widzę, że na wielu kanałach prezentowana jest ta dyscyplina, co bardzo mi się podoba. Uwielbiam występować w miejscu, gdzie siatkówka jest kochana przez kibiców. Na boisku to czuć i to mi się podoba.

Wspomniałaś o kibicach w Polsce. Fani zespołu z Bielska-Białej w ciągu całego sezonu pokazali nie raz, że w tym mieście siatkówka jest bardzo ważna.

Dokładnie tak jest! Swoją miłość do klubu okazują niezależnie od tego, czy przegrywamy, czy nie. Oczywiście, chcą oglądać jak najwięcej zwycięstw, ale za każdym razem, kiedy czujemy się przygniecione ciężarem odniesionej porażki, przychodzą do nas i mówią, że nie wolno się poddawać i następnym razem będzie lepiej. Dzięki nim nie zapominamy, że zawsze warto skupić się na przyszłości. Są wspaniali w każdej sytuacji. Tak samo było dzisiaj, za co bardzo im dziękujemy.

Czyli teraz nastał dla BKS-u czas na świętowanie?

O tak! (śmiech) Mamy dzisiaj czas na małą imprezę tylko w gronie zawodniczek i sztabu szkoleniowego. Bardzo się z tego cieszymy, ponieważ po tylu miesiącach ciężkiej pracy ważne jest, aby znaleźć czas na zrelaksowanie się i odpoczynek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved