Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Złoto wraca do Bełchatowa

PlusLiga: Złoto wraca do Bełchatowa

fot. Paweł Piotrowski

Siatkarze Resovii Rzeszów po dwóch z rzędu tytułach MP, w tym sezonie musieli uznać wyższość Skry Bełchatów. Podopieczni Miguela Falaski wygrali w trzecim spotkaniu 3:0 i tym samym na własnej hali mogli się cieszyć ze zdobycia złotych medali.

Gospodarze trzeciego finałowego meczu PlusLigi rozpoczęli spotkanie z wysokiego C. Po pierwszych akcjach bełchatowska drużyna prowadziła 3:0. Dopiero zepsuta zagrywka Karola Kłosa dała pierwsze oczko rzeszowianom. Od tego momentu podopieczni Andrzeja Kowala rozpoczęli odrabianie strat. Błędy Facundo Conte w połączeniu z zepsutymi zagrywkami pozwoliły Resovii doprowadzić do remisu, jednak blok Mariusza Wlazłego sprawił, że to gospodarze mogli cieszyć się niewielkim prowadzeniem na pierwszej przerwie technicznej. Po wznowieniu gry bełchatowianie zwiększali swoją dominację. Dobra postawa Andrzeja Wrony i świetne zagrywki Wlazłego pozwalały gospodarzom cieszyć się z coraz wyższej przewagi. Mimo starań Dawida Konarskiego i Paula Lotmana to podopieczni Miguela Falaski zeszli na drugą przerwę techniczną, prowadząc 16:12. Problemy z przyjęciem w rzeszowskiej drużynie i efektywne zagrania Skry doprowadziły do piłki setowej przy wyniku 24:16. Pierwszą próbę zakończenia partii udaremnił Conte, atakując w aut. Dopiero skuteczny atak Stephane’a Antigi pozwolił bełchatowianom cieszyć się ze zwycięstwa.

Początek kolejnej odsłony również należał do miejscowych. Kolejne zagrania Kłosa, Wlazłego i Conte w połączeniu ze skutecznym blokiem złożyły się na czteropunktowe prowadzenie bełchatowian. Podopieczni Kowala nie dawali za wygraną. Konarski wraz z Lotmanem zdołali zmniejszyć dominację przeciwników i na pierwszej przerwie technicznej gospodarze prowadzili 8:6. Sforsowanie bełchatowskiego bloku przez Petera Veresa i błąd Antingi pozwoliły przyjezdnym na doprowadzenie do remisu. Chwilę później Konarski sprawił, że jego drużna po raz pierwszy objęła prowadzenie w meczu. Rzeszowianie krótko cieszyli się z przewagi, bowiem od tego momentu gra stanęła pod znakiem rywalizacji punkt za punkt. Dopiero skuteczny blok na Antidze i nieudana zagrywka Wrony sprawiła, że przyjezdni zeszli na drugą przerwę techniczną, prowadząc 16:14. Po powrocie pod siatkę błąd w ataku popełnił Kłos, dając kolejne oczko przeciwnikom. Choć podopieczni Falaski starali się odrobić straty, tym razem rzeszowianie stawiali skuteczny opór. Efektywny blok gości i dobra postawa Piotra Nowakowskiego umacniały pozycję Resovii. Dopiero pojawienie się w polu zagrywki bełchatowskiego kapitana pozwoliło gospodarzom odzyskać równowagę, a chwilę później objąć prowadzenie. Cztery kolejne popisy Wlazłego dały Skrze piłkę setową. Potrójny blok gospodarzy zakończył odsłonę wynikiem 25:20.

Kapitan bełchatowskiej drużyny rozpoczął kolejną partię od udanego ataku. Chwilę później kontrę wykorzystał Conte i tym sposobem gospodarze prowadzili już 2:0. Pomyłka argentyńskiego przyjmującego dała rzeszowianom pierwsze oczko, jednak w kolejnej akcji błąd popełnił Grzegorz Kosok. Inicjatywa wciąż leżała po stronie miejscowych i to oni mogli cieszyć się z czterech oczek zapasu na pierwszej przerwie technicznej. Po wznowieniu gry rzeszowianie rozpoczęli odrabianie strat. Mocne ataki Lotmana i Veresa oraz świetna zagrywka Nowakowskiego pozwoliły podopiecznym Kowala zbliżyć się do rywali. Siatkarze bełchatowskiej drużyny udaremnili przeciwnikom próbę doprowadzenia do remisu. Dobrymi atakami popisywali się Wlazły i Conte. To dzięki nim podopieczni Falaski prowadzili 16:13 na drugiej przerwie technicznej. Miejscowi zdołali utrzymać, a nawet zwiększyć swoją przewagę i w decydującą fazę meczu weszli z pięcioma oczkami zapasu. Dobrze ustawiony blok i as serwisowy Jędrzeja Maćkowiaka zwiększyły dominację Skry (23:15). Po skutecznym ataku Wlazłego z prawej strony bełchatowianie dostali szansę na zakończenie meczu. Chwilę później ten sam zawodnik pomylił się w polu serwisowym. Jochen Schöps udaremnił kolejną próbę sfinalizowania spotkania, zdobywając punkt bezpośrednio z zagrywki. W kolejnej akcji niemiecki atakujący posłał piłkę w aut, prezentując przeciwnikom mistrzostwo Polski. MVP spotkania został Mariusz Wlazły.



PGE Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 3:0
(25:17, 25:20, 25:18)

stan rywalizacji play-off: 3:0 dla Skry

Składy zespołów:
Skra: Wlazły (23), Kłos (5), Conte (14), Wrona (7), Uriarte (2), Antiga (4), Zatorski (libero) oraz Maćkowiak (1) i Tuia
Resovia: Konarski (6), Lotman (7), Nowakowski (6), Tichacek (2), Perłowski, Penczew, Ignaczak (libero) oraz Veres (3), Drzyzga, Schöps (3) i Kosok (2)

Zobacz również:
Wyniki III rundy fazy play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved