Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Katarzyna Skowrońska-Dolata: Nie muszę być multimedalistką

Katarzyna Skowrońska-Dolata: Nie muszę być multimedalistką

fot. Bernard Guziałek

- Złota w Polsce nie ma mam, ale nie mówię, że już chcę po nie wrócić i że nie będę bez niego mogła żyć. Nie da się wszystkiego w życiu osiągnąć. Nie muszę być multimedalistką - mówi Katarzyna Skowrońska-Dolata, która kolejny sezon zamierza spędzić w Baku.

Od sześciu lat z roczną przerwą zdobywa pani mistrzostwo kraju, w którym występuje. Dwa razy we Włoszech, po razie w Turcji, Chinach i teraz w Azerbejdżanie. Jak to się robi?

Katarzyn Skowrońska-Dolata: Nigdy to nie jest takie proste, jak się wydaje. Nie wystarczy wybrać sobie mocnego klubu. To nie jest gwarancją zdobycia tytułu. Pamiętam, jak wygrałam pierwsze mistrzostwo Włoch. To był wyczyn. W play-off nie występują przypadkowe drużyny. Trzeba do końca grać bardzo dobrze. Dlatego cieszę się tak samo z wszystkich tytułów. Każde złoto daje mi ogromną satysfakcję. Nie narzekam, że co roku mogę je świętować. Szkoda tylko, że do tej pory nie udało się wygrać Ligi Mistrzyń.

W tym sezonie Rabita Baku dominowała w lidze azerskiej. Mistrzostwo przyszło łatwo?



Nie do końca. Z Azeryolem Baku przegrałyśmy w tym sezonie dwa razy. Do tego w najważniejszych meczach brakowało Kasi Skorupy, kontuzję miała Rachel Rourke, zespół się trochę posypał. Nie było wcale pewne, że zdobędziemy tytuł. A działacze podkręcali śrubę. Nie było łatwo. Cieszę się, że wywalczyłyśmy tytuł w trzech meczach. Wróciłam dzięki temu do Polski na święta wielkanocne. Pierwsze w kraju od dziesięciu lat.

W bogatej kolekcji brakuje triumfu w Lidze Mistrzyń. Uda się w następnym sezonie wygrać te rozgrywki z Rabitą Baku?

Nie wiem, czy kiedykolwiek ją wygram. To nie jest nic pewnego. Są osoby, które nigdy nic nie osiągnęły, więc ja powinnam być szczęśliwa, bo mam wiele sukcesów. Czuję, że się spełniam jako zawodniczka, ale wciąż mam marzenia, nowe cele. Nie mogę osiąść na laurach i się cieszyć tym, co zdobyłam. Zrobię to, jak zakończę karierę. Wówczas będę wspominać, że miałam kolorową przygodę z siatkówką. Zamykam kolejne etapy co sezon i gdy się zaczyna nowy, to nim żyję, a nie wspomnieniami. Cały czas nakręcam się czymś nowym.

Liga Mistrzyń nakręca? Ciągle to jest niespełnione marzenie.

To jest trofeum, którego mi brakuje i jego zdobycie dałoby mi poczucie ogromnej satysfakcji. Wciąż o nim marzę i mam na nie ogromny apetyt. Final Four Ligi Mistrzyń jest ciężkim turniejem. Może nigdy go nie wygram, ale będę się starać.

Po raz pierwszy od wielu lat nie będzie pani na zgrupowaniu kadry. Trudne były rozmowy na ten temat z trenerem Piotrem Makowskim?

Rozmawiałam z nim dwa razy. Powiedziałam, że chcę w tym roku odpocząć od reprezentacji. Po tylu latach nadszedł sezon, kiedy jest taka możliwość i trener Makowski to zaakceptował. Nie rościł żadnych pretensji. On wie, że ja nie kończę reprezentacyjnej kariery. Jestem zmęczona ciągłym graniem klub-kadra i dlatego zrezygnowałam w tym roku. Wreszcie po dwunastu latach mogę zrobić sobie przerwę.

Marzy też pani o występie w igrzyskach olimpijskich w Rio w 2016 roku. Może być trudno zakwalifikować się polskiej reprezentacji.

Jestem tego świadoma, mimo to muszę odpocząć. Nie uważam, że powinnam się usprawiedliwiać i tłumaczyć, dlaczego powinnam zrobić sobie roczną przerwę od reprezentacji. Będę kibicować dziewczynom, trzymać za nie kciuki. Może wybiorę się na jakieś mecze. Mimo że mnie nie ma w kadrze, nadal mi zależy na jej dobru. Może ktoś powiedzieć, że reprezentacja nie jest mi już do niczego potrzebna. Nawet jeśli jest w tym trochę prawdy, to nigdy jej do niczego nie używałam, zawsze przyjeżdżałam na zgrupowania bez względu na okoliczności. Teraz mam prawo, by zrezygnować i z niego korzystam.

Cały wywiad Ryszarda Opiatowskiego w Fakcie

źródło: Fakt

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved