Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Alen Pajenk: Nie możemy wypuścić z rąk tej przewagi

Alen Pajenk: Nie możemy wypuścić z rąk tej przewagi

fot. Joanna Skólimowska

W sobotnim spotkaniu o brązowe medale PlusLigi siatkarze Jastrzębskiego Węgla mieli okazję na zakończenie rywalizacji, jednak jej nie wykorzystali. - Byliśmy o krok od medalu, ale zabrakło wykończenia - przyznał środkowy jastrzębian, Alen Pajenk.

Trzecie spotkanie z ZAKSĄ w meczach o brązowy medal i trzeci tie-break. Po raz kolejny mamy potwierdzenie, że jesteście równymi zespołami i o wygranej decydują niuanse.

Alen Pajenk: Bądź co bądź to są mecze, których stawką jest brązowy medal PlusLigi. Oba zespoły chcą zdobyć te krążki, więc wszyscy dają z siebie wszystko. W tym meczu wygrywaliśmy 2:0 i mieliśmy kilka dogodnych okazji, żeby zakończyć mecz w trzech setach. Niestety nie udało nam się skorzystać z tej możliwości i gramy dalej. Problemem była chyba koncentracja, która trochę nas opuściła i nie zdołaliśmy już wrócić do meczu.

Pierwsze dwa sety tego spotkania w wykonaniu ZAKSY były bardzo senne, a wy to wykorzystaliście. Przebudzenie kędzierzynian nastąpiło przy stanie 22:24 w trzecim secie i dopiero wtedy zaczął się prawdziwy mecz i prawdziwe emocje. Od tego momentu grało wam się trudniej?



Zgadzam się, to było takie przejście ze spokojnego, sennego i może nawet trochę nudnego meczu w pojedynek z dużymi emocjami. ZAKSA musiała rzucić wszystko na szalę, bo miała nóż na gardle i nie mogła sobie pozwolić na nawet najmniejszy błąd. Byliśmy już o krok od medalu, ale jednak zabrakło wykończenia.

W sobotnim spotkaniu w pewnym sensie nie dopisała kędzierzyńska publiczność. Mecz, który mógł zadecydować o losach brązowych medali, był rozgrywany w połowicznie wypełnionej hali. Brak takiego „kotła” stworzonego przez kibiców ZAKSY ułatwił wam granie?

Nie ukrywam, że oczekiwałem pełnej hali i krzyku tysięcy gardeł. To jest jednak walka o brązowy medal, o Ligę Mistrzów. Mogę powiedzieć, że było tu ciszej niż w hali w Jastrzębiu-Zdroju, ale fani obu zespołów spisali się dobrze. Wspierali swoje zespoły do ostatniej piłki i za to na pewno należą im się brawa.

Bardzo lubicie pięciosetowe pojedynki, więc w czwartym meczu też będzie tie-break?

(śmiech) Mam taką cichą nadzieję, że jednak nie. Nie wiem, jak skończy się to spotkanie, wiem jedynie, że musimy być skoncentrowani od pierwszego punktu aż do ostatniego gwizdka sędziego. Nie możemy wypuścić z rąk tej przewagi.

W tym sezonie zdobyliście już jeden brązowy medal w Lidze Mistrzów. Czy brąz ekstraklasy też będzie dla was sukcesem i będzie to zadowalający wynik?

Oczywiście mogliśmy osiągnąć coś więcej, gdybyśmy byli bardziej skoncentrowani i zdeterminowani w meczach ze Skrą Bełchatów. Teraz walczymy o trzecie miejsce i to jest nasz najważniejszy cel, nasze główne zadanie, które chcemy zrealizować. Ten brąz jest teraz dla nas wszystkim. Wydaje mi się, że medal tego koloru będzie dla nas dobrym wynikiem, bo uda się zostać w Lidze Mistrzów. Na razie jednak szansę na zdobycie krążków mamy i my, i ZAKSA, więc jeszcze zobaczymy, kto się będzie cieszył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved