Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Prygiel: Udało nam się wyprzedzić kilka silniejszych ekip

Robert Prygiel: Udało nam się wyprzedzić kilka silniejszych ekip

fot. Sabina Bąk

Siatkarze z Radomia zakończyli sezon na siódmym miejscu, pokonując zespół Effectora Kielce. - Każdy z nas bał się, żeby nie być tylko na tym ostatnim miejscu w gronie ośmiu czołowych zespołów ligi - mówił po zakończeniu rywalizacji Robert Prygiel.

W rewanżu radomianie potrzebowali pięciu setów, aby na swoim terenie pokonać kielczan. Tym samym zakończyli sezon na siódmym miejscu. – Każdy z nas bał się, żeby nie być tylko na tym ostatnim miejscu w gronie ośmiu czołowych zespołów ligi. Pojedynek był emocjonujący, ale to nasz zespół cieszy się z wygranej. My i Effector jesteśmy drużynami, które dużo nadrabiają ambicją i walką. Udało się wyprzedzić kilka silniejszych ekip, wejść do play-off, naprawdę to duży sukces – powiedział trener zespołu, który po rundzie zasadniczej był jedną z rewelacji ligi, zajmując piątą lokatę przed decydującą fazą sezonu.

Robert Prygiel podsumował zakończony sezon i przyznał, że już myśli o budowaniu nowego składu. – Czy myślimy już o kolejnym sezonie? Na pewno, aczkolwiek o żadnych konkretach nie może być teraz mowy. Na dzień dzisiejszy mamy ważnych pięć czy sześć kontraktów. Z tego co pamiętam, to Bołądź, Kowalski, Wachnik, Grzechnik i Faryna. Zobaczymy, co sponsorzy zadecydują, czy budżet będzie większy, czy mniejszy. Ważne, że udało się już wyrobić markę – ocenił szkoleniowiec Cerrad Czarnych Radom. Transmisje meczów, kilka dobrych występów i publiczność – to wszystko może mieć niebagatelne znaczenie w kontekście poszukiwania sponsorów na kolejny sezon. Ogranie na parkietach PlusLigi pozwoliło także rozwinąć się kilku młodym siatkarzom. – Paru młodych zawodników nigdy wcześniej nie grało na takim poziomie i pewne nazwiska oglądali tylko w telewizji. Tymczasem uwierzyli, że można ich pokonać – przyznał Prygiel.

Trener zespołu z Radomia pochwalił szczególnie zawodników rodzimej narodowości, twierdząc, że sprowadzanie siatkarzy zza granicy nie zawsze jest gwarantem sukcesu. – U nas przecież były już wymieniane nazwiska Poglajena czy Romanuttiego, a tu za trzy tygodnie słyszę, że są w Kielcach. Okazuje się, że ci, co przyszli, sprawowali się lepiej. Przede wszystkim jednak Polacy udowodnili, że możemy mieć mocną ligę złożoną ze swoich siatkarzy – zakończył Prygiel.



Pomimo porażki także Dariusz Daszkiewicz, szkoleniowiec kielczan, potrafił dostrzec pozytywne strony minionego sezonu. – Uważam, że ósme miejsce to sukces. Wyprzedziliśmy kilka ekip teoretycznie mocniejszych sportowo i na pewno finansowo, jak choćby Trefl Gdańsk czy Transfer Bydgoszcz. Walczyliśmy z Rzeszowem jak Czarni z Jastrzębiem, ale boisko pokazało, kto należy póki co do silniejszych – mówił trener Effectora Kielce.

źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved