Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Pilanki ponownie lepsze od siatkarek z Krosna

Pilanki ponownie lepsze od siatkarek z Krosna

fot. Bogusław Krośkiewicz

W rywalizacji do trzech zwycięstw podopieczne Wiesława Popika prowadzą z pierwszoligowymi Karpatami Krosno 2:0. Po wczorajszej wygranej 3:1, tym razem pilanki nie oddały rywalkom z Podkarpacia nawet seta.

W drugie spotkanie barażowe lepiej weszły miejscowe, które wykorzystując błąd Iwony Grzegorczyk, prowadziły 2:0. Podopieczne Dominika Stanisławczyka nie były dłużne i po bloku Agnieszki Wajdy na Darii Paszek wyszły na 3:2. Oba zespoły popełniały sporo błędów, jednak żadna z ekip nie potrafiła uzyskać znacznej przewagi. Na pierwszej przerwie technicznej o punkt więcej miały pilanki, których nie zdołała zaskoczyć zagrywką Joanna Brylińska. Beniaminek I ligi kobiet nie dawał za wygraną, dotrzymując kroku drużynie Nafty. Sytuacja zmieniła się dopiero przy stanie 16:16. Wówczas gra Karpat się nieco załamała. W ataku nie do zatrzymania była Natalia Krawulska, a po błędach Grzegorczyk i Wajdy zespół z Piły prowadził 21:16. Krośnianki próbowały jeszcze gonić rywalki, zbliżając się po akcjach Eweliny Mikołajewskiej na 20:23, ale decydujące słowo należało do siatkarek Wiesława Popika.

Po zmianie stron emocje szybko opadły w szeregach zespołu z Krosna, który po kontrze Wajdy prowadził 2:0. Rywalkom odpowiedziały Faimie Rose Kingsley i Natalia Krawulska, ale dwupunktowa przewaga wciąż leżała po stronie gości. Nafta wyrównała dopiero po akcjach Anny Kudakowej (5:5), a gdy środkowa zespołu z Piły zaatakowała po raz kolejny, przy Żeromskiego było już 8:5 dla miejscowych. W szeregach Karpat przełamała się Katarzyna Nadziałek, kiwając piłkę tuż za blok (6:8), ale inicjatywa leżała wciąż po stronie „ORLEN Ligowca”, który po bloku Kudakowej na Anecie Dudzie odskoczył na 18:13. Pilanki już były w ogródku, już witały się z gąską, gdy do gry wrócił beniaminek z Podkarpacia. Mikołajewska i spółka doprowadziły do stanu 17:18 i w szeregach gospodarzy zrobiło się nerwowo. Nagle goście stanęli w miejscu, a po punktowej zagrywce Iriny Archangielskiej było 22:18. Kropkę nad „i” postawiła Kingsley i Nafta Piła prowadziła w meczu 2:0.

Bloki na Mikołajewskiej i Pauli Słoneckiej sprawiły, że pilanki prowadziły 3:0. Chwilę później czujność na siatce potwierdziła Wajda, a po akcji Słoneckiej był remis 3:3. Po chwili Nadziałek zatrzymała Agatę Babicz i krośnianki po raz pierwszy w trzeciej odsłonie meczu wyszły na prowadzenie (7:6). Miejscowe nie zasypiały gruszek w popiele i autowym ataku Joanny Bedy wyszły na 13:9. Zespół z Krosna miał spore problemy z przyjęciem i wyprowadzeniem pierwszego ataku. Po asie serwisowym Magdy Hawryły było już 17:11, a po kolejnej kontrze Kudakowej 21:12 dla Nafty Piła. W szeregach gości ciężar gry starała się jeszcze na siebie wziąć Izabela Bałucka, jednak po autowym ataku Mikołajewskiej było już po meczu.



PGNiG Nafta Piła – PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno 3:0
(25:21, 25:19, 25:17)
stan rywalizacji 2:0 dla Nafty

Zobacz również:
Wyniki barażów o ORLEN Ligę

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved