Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: BKS Aluprof wciąż w grze o europejskie puchary

ORLEN Liga: BKS Aluprof wciąż w grze o europejskie puchary

fot. orlenliga.pl

Zespół BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała wciąż zachowuje szansę na grę w przyszłym sezonie w europejskich pucharach. Ekipa trenera Mirosława Zawieracza dzięki wygranej z Polskim Cukrem Muszynianką jutro przystąpi do decydującego meczu o 5. miejsce.

Mimo tego, że drugie spotkanie o 5. miejsce ORLEN Ligi rozpoczął błąd w polu serwisowym Doroty Wilk, to nie była to zła wróżba dla dalszej gry gospodyń – bielszczanki sprytnymi atakami Heleny Horki i zagraniami Heike Beier bardzo łatwo zdobyły kilka punktów przewagi nad rywalkami (4:1). Było widać, że zawodniczki z Muszyny źle „weszły” w mecz pod względem defensywnym – Natalia Kurnikowska trzykrotnie popełniła błędy w obronie, a na dodatek Marina Cvetanović nie mogła poradzić sobie z bielskim blokiem (8:2). Kolejne kilka piłek pokazało jednak, że pojedynek może być wyrównany, bowiem bielszczanki zaczęły się mylić – niedokładnie rozgrywała Wilk, a Karolina Ciaszkiewicz-Lach nie była pewna w ataku. Na całe szczęście dla publiczności zgromadzonej w hali pod Dębowcem BKS mógł liczyć jeszcze na swój skuteczny blok, który siał postrach w szeregach rywalek – zapewnił on gospodyniom wysokie prowadzenie na drugiej przerwie technicznej (16:9). Kiedy swoje trzy grosze w tym aspekcie dołożyła także Ciaszkiewcz-Lach, Bogdan Serwiński był zmuszony do przerwania gry (9:18). Dobra passa bielszczanek trwała jednak nadal – w dalszym ciągu niwelowały mocne ataki przeciwniczek, a, paradoksalnie, niedokładne i słabe zagrania dodawały punkty na ich konto (21:10). W końcówce na środku uaktywniła się Ivana Plchotova, co jednak niewiele dało w świetle błędów w polu serwisowym Gabrieli Jasińskiej (23:13). W chwili, gdy w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła zaczęła mylić się także Karolina Różycka, bielszczanki nie mogły pozostać obojętne na sytuację na boisku i asem zapisały pierwszy set na swoje konto (25:14).

Drugą partię zmagań otworzyła bardzo równa walka – efektownie po obu stronach siatki atakowały Beier i Cvetanović (2:2). Przy serwisie Małgorzaty Lis wynik zaczął się zmieniać na korzyść BKS-u, a owocami dobrej postawy kapitan bielszczanek były punktowe bloki Nikić i Ciaszkiewicz-Lach (8:5). Chwila oddechu nie spowodowała znaczących zmian poza tym, że kiwki z drugiej piłki Wilk wprowadziły jeszcze większy zamęt w defensywie zawodniczek z Muszyny (12:7). Sytuacji gości nie poprawiły nawet skuteczne zagrania Sylwii Wojcieskiej, bowiem bielszczanki nie przestawały widowiskowo zatrzymywać rywalek na siatce (15:12). Po drugiej przerwie technicznej obrazy gry kształtował się już zgoła inaczej, bowiem na skrzydle dobrze zaczęła się prezentować Różycka, a Aleksandra Jagieło z drugiej linii zaskakiwała przeciwniczki (15:17). Gospodynie nie przestawały jednak straszyć MKS-u w polu serwisowym, co spowodowało, że „Mineralne” znowu pogubiły się w obronie – nie pomogła im nawet ofiarna gra Pauliny Maj (15:21). Mimo tego, że siatkarki BKS-u nadal rzadko posyłały w boisko przeciwnika mocne piłki, to i tak wygrywały nad przyjezdnymi sprytem i taktyką – przy takim obrocie spraw bezsilna był nawet dająca z siebie wszystko na środku Magdalena Mazurek (17:23). Bohaterkami ostatniej części seta nie były jednak miejscowe, a duet Kurnikowska/Różycka – zawodniczki mimo ofiarności w defensywie nie potrafiły poradzić sobie z punktowymi atakami Horki i Lis (19:25).

Mocnym uderzeniem ze środka trzecią odsłonę pojedynku rozpoczęły siatkarki z województwa małopolskiego – najpierw na siatce popisała się Wojcieska, a późniejsze asy serwisowe Kurnikowskiej pozwoliły gościom na zdobycie dwóch punktów przewagi (4:2). Bielszczanki jednak bardzo szybko odrobiły straty – głównie dzięki dobrze działającemu blokowi Horki (5:4). Chwilę później gra podopiecznych trenera Serwińskiego stanęła i to BKS zapisał na swoim koncie kolejne oczka (11:8). Mimo wszystko było widać, że zawodniczki MKS-u łatwo skóry nie oddadzą – po ich zagraniach do pierwszej interwencji w meczu zmuszony był trener Mirosław Zawieracz (12:14). Po drugiej przerwie technicznej Nikić wysunęła się na pierwszy plan po swojej stronie boiska i srogo karciła niedokładność Kurnikowskiej w obronie (18:16). Poziom pewności siebie, który osiągnęły w tym spotkaniu gospodynie, był tak wysoki, że z równowagi nie potrafiło ich wyprowadzić nawet kilka punktów zdobytych w końcówce przez przyjmujące MKS-u (23:20). Kropkę nad „i” w tym meczu, po widowiskowej obronie Marioli Wojtowicz, postawiła Beier, tym samym doprowadzając do trzeciej odsłony walki o 5. miejsce ORLEN Ligi i europejskie puchary (25:20).



MVP meczu: Heike Beier

BKS Aluprof Bielsko-Biała – Polski Cukier Muszynianka Fakro Bank 3:0
(25:14, 25:19, 25:20)
stan rywalizacji 1:1

Składy zespołów:
BKS: Nikić (11), Horka (8), Lis (7), Ciaszkiewicz-Lach (8), Beier (19), Wilk (2), Wojtowicz (libero) oraz Szymańska i Łyszkiewicz
MKS: Cvetanović (3), Różycka (5), Mazurek, Wojcieska (10), Kurnikowska (8), Plchotova (5), Maj (libero) oraz Piątek (2), Jasińska (1), Mucha (1), Sosnowska i Jagieło (2)

Zobacz również:
Wyniki III rundy play-off ORLEN Ligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved