Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: W Bielsku-Białej druga odsłona walki o 5. miejsce

ORLEN Liga: W Bielsku-Białej druga odsłona walki o 5. miejsce

fot. archiwum

Po przegranym meczu na wyjeździe, w sobotę siatkarki BKS-u Bielsko-Biała podejmą na własnym parkiecie zawodniczki z Muszyny. Waga spotkania jest duża, bowiem po zwycięstwie u siebie to MKS jest o jedno spotkanie bliżej od zdobycia 5. miejsca ORLEN Ligi.

Trwający sezon w wykonaniu podopiecznych Mirosława Zawieracza nie należy do najlepszych – klub z tak bogatą sportową historią na pewno nie może być w stu procentach zadowolony z zajęcia ewentualnie dopiero 5. lokaty po rundzie zasadniczej. O ile BKS może być lekko zawiedziony swoją postawą, o tyle „mineralne” na pewno nie będą wspominać tegorocznych rozgrywek najlepiej – nie dość, że przed fazą play-off plasowały się o oczko niżej w tabeli niż ich sobotnie rywalki, to również nie za dobrze zaprezentowały się na europejskich parkietach i nie obroniły zdobytego przed rokiem Pucharu CEV. Po kolejnej porażce w Pucharze Polski mówiło się o tym, że zawodniczki Bogdana Serwińskiego są w dużym kryzysie i nie wiadomo było czy do końca sezonu uda im się z niego wyjść. Dalej również nie było lepiej, bowiem w boju o najlepszą „czwórkę” ORLEN Ligi siatkarki z województwa małopolskiego trzykrotnie uległy Impelowi Wrocław i tym samym pozostała im walka o miejsca 5-8. Tam czekały na nie łodzianki, które, mimo wcześniejszych porażek z aktualnym mistrzem Polski, potrafiły postawić trudne warunki MKS-owi. Zawodniczki trenera Serwińskiego dwukrotnie wyszły z tych batalii zwycięsko, oba mecze wygrywając 3:1. BKS na swojej drodze napotkał zespół MKS-u Dąbrowa Górnicza, którym utrudnił zwycięstwo jedynie w ostatnim spotkaniu pary, a następnie zmierzył się z Legionovią Legionowo, którą pewnie pokonał w dwóch pojedynkach.

Pierwszy mecz o 5. lokatę ORLEN Ligi pomiędzy bielszczankami i MKS-em był spotkaniem przeciwieństw – w żadnym z setów nie można było mówić o równorzędnej walce, a końcówki obfitowały w błędy oponentów. Zawodniczki z Muszyny pokonały zespół ze stolicy Podbeskidzia w stosunku 3:1, jednocześnie grając dokładniej od rywalek w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. MKS nie tylko zapisał na swoim koncie o cztery bloki więcej niż bielszczanki, ale także zdobył więcej asów serwisowych i prezentował się lepiej zarówno w ataku, jak i defensywie. Po ich stronie brylowała przede wszystkim Czeszka Ivana Plchotová – środkowa dla swojego teamu zdobyła aż 16 oczek, z czego pięć było efektem jej skutecznej postawy w bloku. Dwa punkty mniej na koncie Muszynianki Muszyna zapisała Natalia Kurnikowska – po tym spotkaniu przyjmująca powinna jednak mieć do siebie pewne zastrzeżenia, wynikające z tego, że atakowała jedynie na 35 procentach skuteczności i grała w defensywie z jeszcze mniejszą dokładnością. W oczy rzucała się także gra trzech innych siatkarek – Sylwii Wojcieskiej, Karoliny Różyckiej i Mariny Cvetanović, z których każda wywalczyła dziesięć oczek dla MKS-u. Nie ulega wątpliwości, że tym samym zawodniczki z Muszyny potwierdzają swoje aspiracje do zajęcia 5. miejsca w ORLEN Lidze i będą chciały zrobić wszystko, by wywalczyć sobie możliwość występowania na europejskich parkietach.

Po stronie BKS-u w poprzednim pojedynku obu ekip trudno było wyróżnić zawodniczkę, która grała na równym, dobrym poziomie przez cały mecz. Najwięcej punktów dla swojej ekipy zdobyła Helena Horka – grając na 38% skuteczności, czeska atakująca wywalczyła 11 oczek. Nie lepiej było w przypadku przyjmujących – dotychczas bezbłędna Heike Beier na 29 piłek posłanych przez Dorotę Wilk skończyła jedynie dziewięć. Tym, w czym bielszczanki nie zawiodły, był środek – zarówno Małgorzata Lis, jak i Danijela Nikić wspólnie zdobyły dla swojego zespołu sześć punktów blokiem. Nic nie podważy jednak faktu, że bialski zespół nie jest z siebie zadowolony i w nadchodzącą sobotę postara się, na wzór Asseco Resovii Rzeszów, powstać jak feniks z popiołów. – Rzeszowianie pokazali coś naprawdę fajnego, a mianowicie, że szalę zwycięstwa można przechylić też podejściem do meczu, chęcią wygranej, wiarą we własne umiejętności i przeświadczeniem, że można ten drugi zespół pokonać. Co do nas to nie chciałbym, żeby dziewczyny wzięły sobie ten mecz do siebie, a jeśli już, to tylko w takim pozytywnym aspekcie. Same czują, że to im nie wyszło, a ogólny obraz zespołu z Muszyny mają taki, że da się z nimi wygrać, bo przecież wygraliśmy dwa razy w tym sezonie. Ważne, żeby ochłonęły i podeszły z wiarą do następnego spotkania. Jesteśmy we własnej hali, więc dziewczyny muszą się skoncentrować i pokazać to, co potrafią, a naprawdę potrafią dobrze grać w siatkówkę – powiedział po pierwszym meczu o 5. miejsce drugi trener bielszczanek, Marcin Owczarski.



Zgodnie ze słowami szkoleniowca BKS-u, w rundzie zasadniczej dwukrotnie lepsze od sobotnich rywalek były siatkarki z Podbeskidzia – w pierwszym meczu na wyjeździe wygrały one przede wszystkim dzięki lepszej postawie w bloku, gromadząc na swoim koncie aż 20 punktów wywalczonych w tym elemencie. W drugim, pięciosetowym boju ponownie dzięki dokładniejszej grze na siatce to bielszczanki cieszyły się ze zwycięstwa – znamiennym był także ich wyższy procent skuteczności w ataku i przyjęciu. Te dwa mecze to już jednak historia i wiele zmieniło się w sportowej postawie obu drużyn. W ostatnim czasie, dzięki sparingom z pierwszoligowym KS-em Developres Rzeszów, szansę do zweryfikowania swojej dyspozycji miały „mineralne” – najwięcej walki było w czwartym secie pojedynku, kiedy to podopieczne Marcina Wojtowicza zdołały doprowadzić do wyniku 20:25. Nie przeszkodziło to MKS-owi w wygraniu czterech setów i potwierdzeniu swojego dobrego przygotowania przed zmaganiami z bielszczankami. Warto pamiętać, że ich waga jest niebagatelna – 5. lokata w sezonie wciąż gwarantuje bowiem grę na europejskich parkietach. O tym, czy siatkarkom z Muszyny uda się postawić kropkę nad „i”, wygrywając na parkiecie przeciwnika, dowiemy się już w sobotę. Drugi mecz z BKS-em Bielsko-Biała w stolicy Podbeskidzia planowany jest na godzinę 18:00. W przypadku zwycięstwa gospodyń trzecie spotkanie obu ekip będzie miało miejsce dzień później, w niedzielę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved