Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Kłos: To jeszcze nie jest koniec

Karol Kłos: To jeszcze nie jest koniec

fot. Joanna Skólimowska

- Nie mamy jeszcze nic, to są dopiero dwa mecze. Żeby wygrać mistrzostwo, trzeba wygrać jeszcze jeden - powiedział po spotkaniu z Resovią Karol Kłos, środkowy PGE Skry Bełchatów. Bełchatowianie  są w bardzo korzystnej sytuacji przed meczem u siebie.

PGE Skra Bełchatów wygrała także drugie spotkanie rozgrywane w Rzeszowie i jest już od krok od zdobycia mistrzostwa Polski. Jednak jak podkreślają zawodnicy PGE Skry, tak naprawdę te dwie wygrane jeszcze nic nie znaczą. – Zagraliśmy dzisiaj niesamowite spotkanie, wygrać 3:0 na Podpromiu to jest duża sztuka, nam się to udało, mamy fajną zaliczkę, ale tak naprawdę nie mamy jeszcze nic. Cały czas mamy w głowach te mecze zespołu z Rzeszowa z ZAKSĄ i wiemy, że to nic nie znaczy. Już od dziś myślimy o kolejnym meczu u nas i oczywiście będziemy chcieli zakończyć tam tę rywalizację, ale musimy być na maksa skoncentrowani – powiedział zaraz po meczu Andrzej Wrona. Podobną opinię wyraził jego klubowy kolega, Karol Kłos. – Nie mamy jeszcze nic, to są dopiero dwa mecze, żeby wygrać mistrzostwo, trzeba wygrać jeszcze jeden. Na pewno następne spotkanie będzie trudne, plusem będzie to, że będziemy grać u siebie, zarówno pierwsze, jak i – jeżeli będzie taka potrzeba – drugie spotkanie. Jak pokazały jednak mecze ZAKSY z Resovią, to jeszcze nie jest koniec.

Bełchatowianom, podobnie jak dzień wcześniej, w pierwszej partii przydarzył się przestój, kiedy to w jednym ustawieniu stracili kilka punktów. Jednak tym razem drużyna PGE Skry wygrała tę odsłonę meczu. – To był bardzo ważny set, teraz już patrząc po meczu, nie odpuściliśmy i odwrotnie niż wczoraj, udało nam się go wygrać. Chyba poszliśmy za ciosem po tym pierwszym secie i już nie pozwoliliśmy się podnieść drużynie Resovii – stwierdził Andrzej Wrona. Karol Kłos zaś dodał, że trudno jest zachować maksimum koncentracji przez cały czas, stąd dochodzi do takich sytuacji. – Myślę, że ciężko jest zachować koncentrację od początku do końca nawet na takim poziomie, w grze o taką stawkę. I tak zrobiliśmy kawał dobrej roboty, bo odskakiwaliśmy, praktycznie w każdym secie prowadziliśmy, mając wysoką przewagę i to Resovia musiała gonić. Na szczęście nie udało im się dogonić na tyle, na ile by chcieli i wygraliśmy to po prostu 3:0, także ta duża przewaga nam pomogła w tym.

Teraz rywalizacja przenosi się do Bełchatowa i środkowy PGE Skry obiecał, że on i koledzy będą walczyć do końca. – Zespół z Rzeszowa pokazał już w tym sezonie, że walczy do końca, rzeszowianie pokazują w tych setach, które wysoko przegrywają, że też mogą je wyciągać, tak jak wczoraj w pierwszym secie, gdzie prowadziliśmy bardzo wysoko. Trzeba po prostu walczyć do końca, walczyć o każdą piłkę tak, jak zrobiliśmy to tutaj na ich terenie i miejmy nadzieję, że wtedy będzie dobrze – zakończył swoją wypowiedź Karol Kłos.

źródło: inf. własna, skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved