Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: Skra była lepsza w każdym elemencie

Andrzej Kowal: Skra była lepsza w każdym elemencie

fot. Izabela Kornas

- Rywale wywarli ogromną presję na zagrywce. Przy ośmiu zepsutych zagrywkach zdobyli aż siedem asów - oceniał na konferencji prasowej Andrzej Kowal, szkoleniowiec Resovii. - Graliśmy na dobrym poziomie - dodał trener PGE Skry Miguel Falasca.

Mariusz Wlazły, kapitan bełchatowskiej PGE Skry, nie krył radości po kolejnej wygranej w rzeszowskiej hali. – Cieszymy się z drugiego zwycięstwa na rzeszowskim terenie. Jest ono dla nas bardzo cenne – podkreślał atakujący, zachowując przy tym duży spokój. – Spotykamy się na kolejnym meczu w Bełchatowie, gdzie również będzie toczyła się walka – prognozował Wlazły. – Ciężko powiedzieć cokolwiek sensownego – rozpoczął swoją wypowiedź kapitan mistrzów Polski, Łukasz Perłowski, który dał rzeszowskim kibicom obietnicę. – Jedyne, co mogę powiedzieć, to pogratulować zawodnikom z Bełchatowa, a wszystkim kibicom obiecuję, że na trzeci mecz nie pojedziemy z opuszczoną głową. Będziemy walczyć, by wrócić do Rzeszowa na piąty mecz – zakończył środkowy Resovii.

Ogromnie zadowolony z rezultatów w Rzeszowie był rzecz jasna także szkoleniowiec Skry, Miguel Falasca, który chwalił swój zespół za wysoki poziom gry. – Jesteśmy ogromnie szczęśliwi z drugiego zwycięstwa. To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Graliśmy na dobrym poziomie, co może cieszyć – tłumaczył Hiszpan, zdając sobie sprawę, że jego zespół jest o krok od mistrzostwa Polski. Mając jednak w pamięci półfinałowe starcia rzeszowian z ZAKSĄ, bełchatowska ekipa nie może być jeszcze pewna swego. Jak według trenera Falaski należy zagrać w Bełchatowie? – W trzecim spotkaniu musimy zagrać w ten sam sposób i nie chodzi nawet o poziom, lecz o sposób myślenia i koncentracji. Wiemy, że kolejny pojedynek będzie bardzo trudny. Resovia nie podda się do końca, ale my chcemy skończyć tę rywalizację jak najszybciej – dodał były reprezentant Hiszpanii.

Słowa Falaski powtórzył Andrzej Kowal, trener rzeszowian. – Skra zagrała na bardzo wysokim poziomie i była lepsza w każdym elemencie – zaczął szkoleniowiec, chwaląc postawę przeciwników w polu zagrywki. Skra rzadko myliła się w tym elemencie, a w dodatku napsuła sporo krwi rzeszowskim przyjmującym. – Rywale wywarli ogromną presję na zagrywce. Przy ośmiu zepsutych zagrywkach zdobyli aż siedem asów i posłali w dodatku kilka trudnych zagrywek. Tym elementem bełchatowianie odrzucili nas od siatki i nie byliśmy w stanie skończyć ataku, w którym też tkwiła duża różnica po obu stronach siatki – tłumaczył Kowal, dodając, że gdy źle funkcjonują najważniejsze elementy, to ciężko jest cokolwiek osiągnąć, grając z takim zespołem, jakim jest Skra. – W siatkówce te podstawowe elementy, jak zagrywka i przyjęcie, są najważniejsze. W tym meczu zdecydowanie ustępowaliśmy – wyjaśniał trener kadry B reprezentacji Polski. Wciąż jeszcze aktualni mistrzowie Polski na trzeci i być może czwarty mecz pojadą, mając piekielnie ciężką sytuację. Czy podkarpaccy zawodnicy przypomną sobie półfinałowe mecze z ZAKSĄ i pomimo nieobecności lidera zespołu, Oliega Achrema, znajdą jeszcze siły, by powalczyć o piąte spotkanie? – Przegrywamy 0:2 i mamy trudną sytuację. Do Bełchatowa jedziemy zagrać dobry mecz. Jak będzie? Nie wiem, ale chcemy zaprezentować się zdecydowanie lepiej aniżeli w tym spotkaniu – dyplomatycznie zakończył Andrzej Kowal.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved