Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Rollercoaster na Śląsku. Jastrzębski Węgiel prowadzi 2:0

PlusLiga: Rollercoaster na Śląsku. Jastrzębski Węgiel prowadzi 2:0

fot. Joanna Skólimowska

Huśtawka nastrojów towarzyszyła drugiemu spotkaniu o brązowy medal PlusLigi. Jastrzębianie prowadzili już w meczu 2:0, gdy do głosu doszła ekipa Sebastiana Świderskiego. W tie-breaku ZAKSA miała kilka piłek meczowych, ale więcej zimnej krwi zachowali Ślązacy.

Drugie spotkanie o brązowy medal PlusLigi rozpoczęła wymiana sił w ataku (1:1). Po jastrzębskiej stronie siatki efektywnymi zagraniami wyróżniał się Krzysztof Gierczyński, w szeregach kędzierzynian dobre noty zbierał Michał Ruciak (3:3). Gra na styku nie trwała jednak długo, momentem przełomowym okazało się pojawienie w polu serwisowym Pawła Zagumnego. Rozgrywający ZAKSY przetrzymał piłkę przed serwisem (prosząc o zmianę piłki), odgwizdując błąd arbiter przyznał punkt gospodarzom (4:3). Kolejne oczko jastrzębianie otrzymali po czerwonej kartce, jaką za nerwową reakcję otrzymał Zagumny. Cała sytuacja była początkiem problemów gości, co skutecznie wykorzystywali zawodnicy z Jastrzębia-Zdroju. Kolejne błędy kędzierzynian przeplatały efektywne ataki gospodarzy, które w połączeniu z punktowymi blokami dały miejscowym znaczną zaliczkę punktową (11:6). Na tym etapie rywalizacji nie brakowało długich wymian, obfitujących w widowiskowe obrony po obu stronach siatki. Najdłuższą akcję tego seta na swoją korzyść rozstrzygnęli przyjezdni, powstrzymując blokiem Michała Łasko. Challenge, o który poprosił Lorenzo Bernardi, zweryfikował jednak sytuację i przy błędzie dotknięcia siatki zawodników ZAKSY punkt pozostał po jastrzębskiej stronie siatki (12:6). W reakcji na sytuację na boisku Sebastian Świderski rozpoczął rotację składem, w miejsce Pawła Zagumnego desygnując do gry Grzegorza Pilarza. Na efekty nie trzeba było długo czekać, systematyczne odrabianie strat, głównie dzięki czujności kędzierzynian w bloku, zmniejszyło nieco dystans na drugiej przerwie technicznej (16:11). Nie było to jednak ostatnie słowo kędzierzynian w tej części meczu: kolejne kontrataki w wykonaniu gości zmusiły trenera Jastrzębskiego Węgla do reakcji i poproszenia o czas przy stanie 16:14. Przy błędach własnych kędzierzynianie kolejno tracili kontakt punktowy z rywalem (20:16 po autowym ataku Witczaka), aby dzięki kontrom i brakowi kończącego ataku po jastrzębskiej stronie siatki wrócić do gry na styku (20:20). W końcówce partii nerwowość w ataku Dominika Witczaka i efektowne ataki jastrzębian pozwoliły jednak odzyskać miejscowym kontrolę nad przebiegiem seta i wygrać (25:22).

Pewni swego jastrzębianie odsłonę drugą otworzyli mocnym akcentem. Kędzierzynianie w konfrontacji z czujnymi blokującymi Jastrzębskiego Węgla byli bez szans, a skuteczność na siatce w połączeniu z punktowymi zagrywkami Krzysztofa Gierczyńskiego znalazła odzwierciedlenie na tablicy wyników (5:1). W ślady swojego kolegi poszedł Michał Kubiak, a przy bezradności gości dominacja trzeciej drużyny Europy była ewidentna (13:6). Sytuacji kędzierzynian nie poprawiały przerwy na żądanie Sebastiana Świderskiego ani zmiany w składzie i wprowadzenie na boisko Grzegorza Boćka. Po jastrzębskiej stronie siatki trudno było wskazać element niefunkcjonujący właściwie, efektowne zagrania skrzydłowych uzupełniali środkowi, a wraz z rozwojem seta blok Jastrzębskiego Węgla stanowił dla rywali ścianę nie do przejścia. W końcówce seta prowadzenie miejscowych wzrosło już do 11 oczek, po skutecznym ataku Krzysztofa Gierczyńskiego (18:7). Podopieczni Lorenzo Bernardiego nie ustrzegli się przy tym niewymuszonych błędów własnych, jednak przy tak sporym prowadzeniu to gospodarze mieli komfort gry i kontrolowania sytuacji na boisku (22:14). W decydującej części partii swoje noty poprawili jeszcze Simon Van de Voorde i Alen Pajenk. Kolejny zryw kędzierzynian pomógł im jedynie zmniejszyć nieco rozmiary porażki. Wynik seta ustalił Simon Van de Voorde (25:17).

Po powrocie na boisko po dłuższej, 10-minutowej przerwie siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle nie przypominali drużyny, która tak swobodnie pozwoliła rywalom przejąć kontrolę nad odsłoną drugą. Start z wysokiego „C” przy kolejnych kontrach i skutecznej grze w bloku dał podopiecznym trenera Świderskiego zaliczkę punktową jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną (1:4). Po jastrzębskiej stronie siatki nie mylił się co prawda Krzysztof Gierczyński, jednak blok na Michale Łasko i autowe zagranie Michała Kubiaka pozwoliły przyjezdnym utrzymać trzy oczka zaliczki punktowej (8:5). Sygnał do ataku swoim kolegom dał Michał Kubiak, kolejne zagrania przyjmującego Jastrzębskiego Węgla i błędy popełniane w polu serwisowym przez kędzierzynian pozwoliły nieco zmniejszyć stratę podopiecznych Lorenzo Bernardiego (12:14). Przy rywalizacji punkt za punkt utrzymywała się dwupunktowa przewaga kędzierzynian, w ekipie przyjezdnych coraz lepiej spisywał się Grzegorz Bociek, po stronie jastrzębian duet Kubiak/Łasko (16:18). Pogoń Jastrzębskiego Węgla przystopowali Grzegorz Bociek (as serwisowy atakującego ZAKSY) oraz Marcin Możdżonek (skuteczny blok na Gierczyńskim). Tym samym w decydującej fazie seta goście odzyskali czteropunktowe prowadzenie – 21:17. Szukając szans na odwrócenie losów seta, Michał Łasko podjął jeszcze ryzyko w polu serwisowym, jednak błędy asa jastrzębian i punktowe bloki ZAKSY (na Gierczyńskim) zakończyły tę partię. Wygrywając 25:19, kędzierzynianie pozostali w grze.



Set czwarty rozpoczęła dłuższa wymiana, przy widowiskowych obronach Damiana Wojtaszka to jastrzębianie wyrwali rywalom pierwsze oczko. Chwilę później kędzierzynianie „odpłacili” się miejscowym, punktując blokiem na Łasko (3:1). Po przerwie, o którą poprosił Lorenzo Bernardi, zafunkcjonował jastrzębski blok, a pogoń za kędzierzynianami przyniosła ekipie z Jastrzębia-Zdroju oczekiwane rezultaty (6:6). Na pierwszej przerwie technicznej w lepszej sytuacji byli jeszcze goście (7:8), jednak po czasie pojedynczy blok Michała Kubiaka na Michale Ruciaku i plas kapitana Jastrzębskiego Węgla dały dwa oczka zaliczki gospodarzom (10:8). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i równie szybko podopieczni Sebastiana Świderskiego, głównie za sprawą skutecznych ataków Dicka Kooya, doprowadzili do wyrównania (13:13). Dobra dyspozycja Holendra w polu serwisowym pomogła gościom odzyskać jeszcze utracone prowadzenie – 15:13. W ślad swojego kolegi poszedł Dominik Witczak, a przy jastrzębskich problemach z przyjęciem to kędzierzynianie zdobyli 7 oczek z rzędu (20:15). Niemoc swojego zespołu przerwał dopiero Alen Pajenk skutecznym zagraniem ze środka. Nadzieję sympatykom Jastrzębskiego Węgla dał jeszcze serwis środkowego jastrzębian i kontra wykorzystana przez Van de Voorde (19:22). W końcówce seta szansę w kontrze wykorzystał jeszcze Michał Łasko, popisując się także punktową zagrywką. Nie był to koniec serii Jastrzębskiego Węgla: po skutecznym bloku jastrzębian na Boćku i kolejnym asie serwisowym Łasko ze stanu 21:24 było już po 24. Mimo imponującego finiszu miejscowi nie zdołali uratować tej partii, mocny serwis Kooya i błąd Łasko zakończyły seta (24:26).

Decydująca partia to już od pierwszej akcji wymiana sił w ataku, w konfrontacji jastrzębsko-kędzierzyńskiej do roli liderów swoich drużyn wyrośli Michał Kubiak i Dick Kooy. Efektowne zagrania na siatce przeplatały błędy popełniane w polu serwisowym, wciąż przy grze na styku (4:4). Jako pierwsi wyższe (dwupunktowe) prowadzenie wypracowali przyjezdni, po ataku Grzegorza Boćka z prawego skrzydła (6:4). Radość gości nie trwała jednak długo, chwilę później po autowym ataku Łukasza Wiśniewskiego znów był remis (6:6). Zmienność sytuacji, do której zawodnicy obu ekip przyzwyczaili sympatyków swoich drużyn, sprawiła, że przy zmianie stron boiska znów w roli zespołu kontrolującego sytuację byli siatkarze z Kędzierzyna-Koźla (8:6). Przy trwającej wymianie sił w ataku nie brakowało nieporozumień w obu drużynach, jednak niezmiennie dwa oczka zaliczki utrzymywali podopieczni Sebastiana Świderskiego (12:10). Wydawało się, że tej przewagi kędzierzynianie nie pozwolą sobie już odebrać, jednak dobry serwis Michała Kubiaka i autowy atak Dicka Kooya doprowadziły do remisu (14:14). Wojnę nerwów w końcówce meczu lepiej przetrzymali siatkarze Jastrzębskiego Węgla, przełamując rywali po ataku Michała Kubiaka (20:19), a następnie wygrywając po zagraniu Alena Pajenka ze środka 22:20 i w całym meczu 3:2.

Najwartościowszym zawodnikiem spotkania wybrano libero Jastrzębskiego Węgla, Damiana Wojtaszka.

Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2
(25:22, 25:17, 19:25, 24:26, 22:20)
stan rywalizacji 2:0 dla Jastrzębskiego Węgla

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Kubiak, Pajenk, Łasko, Gierczyński, Van de Voorde, Masny, Wojtaszek (libero), Malinowski, Filippov i Marechal
ZAKSA: Witczak, Kooy, Możdżonek, Zagumny, Ruciak, Wiśniewski, Lewis (libero) oraz Pilarz, Ferens i Bociek

Zobacz również:
Wyniki III rundy play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved