Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Maciej Stefaniak: Zadowolimy się drugim miejscem

Maciej Stefaniak: Zadowolimy się drugim miejscem

fot. archiwum

- W pewnym momencie nasz trener powiedział, że czuje w kościach, że możemy awansować do I ligi. Dołożymy wszelkich starań, żeby to życzenie się spełniło - mówi Maciej Stefaniak, rozgrywający Olimpii Sulęcin, która zagra w turnieju półfinałowym.

Za wami bardzo długa przerwa w rozgrywkach. Jak ją przepracowaliście i jak ogólnie przebiegają wasze przygotowania do turnieju półfinałowego?

Maciej Stefaniak:Powiem szczerze, że cieszę się, że przerwa była tak długa. Mieliśmy ogromne problemy w końcowej fazie rundy zasadniczej. Im bliżej półfinałów, tym nasza gra wyglądała coraz gorzej, czego efektem było potężne lanie, które dostaliśmy w ostatnim meczu w Szczecinie. Przerwa w rozgrywkach pozwoliła na spokojną poprawę naszej gry, odbudowanie formy fizycznej, ale przede wszystkim psychicznej.

Udało wam się w tym okresie rozegrać jakieś sparingi?



– Rozegramy łącznie 7-8 sparingów, w których mamy do zrealizowania zupełnie inne zadania postawione przez trenera. W jednym meczu koncentrujemy się na zagrywce, a w innym chociażby na obronie. Ma to umożliwić nam spokojny powrót do „naszej” gry.

Turniej półfinałowy odbędzie się w dużej i przestronnej hali w Wałbrzychu. Wy natomiast na co dzień trenujecie na mniejszym obiekcie. Czy twoim zdaniem może mieć to jakiś wpływ na waszą postawę?

– Na tym etapie rozgrywek nieważne jest gdzie się gra, a liczy się to jak. Faktycznie trenujemy na mniejszej hali, ale zagramy sparingi w Poznaniu, gdzie hala ma podobne gabaryty do tej w Wałbrzychu, więc powinno być dobrze.

Victoria i Gwardia nie ukrywają pierwszoligowych aspiracji. Z kolei z Morzem znacie się już niemal jak łyse konie. Jak ogólnie oceniasz waszych grupowych rywali i kto jest faworytem zmagań?

Ze szczecinianami w tym sezonie zagraliśmy już sześć razy, więc na pewno niczym się nie zaskoczymy. W naszym pojedynku zadecyduje dyspozycja dnia. Za to cieszę się, że drużyny z Wrocławia i Wałbrzycha wrzuciły sobie na plecy kilka kilogramów presji. To im na pewno nie pomoże. One muszą, a my tylko możemy i bardzo chcemy. Przypomina mi się początek sezonu, kiedy to wszystkie zespoły z naszej grupy uśmiechem kwitowały nasze aspiracje awansu do półfinałów. Wtedy nie wiedzieliśmy, na co nas stać, dokładnie tak samo jak teraz. Mam nadzieję, że efekt końcowy będzie podobny

A z jakimi nadziejami pojedziecie do Wałbrzycha?

– Zadowolimy się drugim miejscem (śmiech). Chcemy wykorzystać szansę, która się nam przytrafiła w tym sezonie. W pewnym momencie nasz trener powiedział, że czuje w kościach, że możemy awansować do I ligi. Dołożymy wszelkich starań, żeby to życzenie się spełniło.

Od lat zespoły z pierwszej grupy nie mogą wywalczyć awansu do I ligi. Z czego to twoim zdaniem wynika?

– Od momentu, kiedy trafiłem sześć lat temu do tej grupy, do I ligi awansowały cztery zespoły: Joker Piła, Morze Bałtyk Szczecin, AZS UAM Poznań i Krispol Września. Chociaż faktycznie awans na boisku wywalczył sobie tylko zespół z Piły. Pozostałe awanse rozegrały się przy „zielonym stoliku”. Można więc powiedzieć, że w tej grupie zdecydowanie lepiej od zawodników spisują się włodarze.

A czy przy obecnym, dość skomplikowanym systemie awansu, może się to zmienić?

– Etap dwóch turniejów decydujących o awansie jest nieporównywalnie trudniejszy od sezonu zasadniczego. Zarówno my, jak i szczecinianie nie jesteśmy faworytami do awansu, ale realne szanse na to mamy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved