Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Łukasz Szarek: Chciałbym wrócić do polskiej ligi

Łukasz Szarek: Chciałbym wrócić do polskiej ligi

fot. archiwum

W rozmowie ze Strefą Siatkówki skrzydłowy TV Ingersoll Bühl, Łukasz Szarek, podsumowuje sezon spędzony w Niemczech. Zawodnik przyznaje, iż bardzo cieszy go postawa jego byłej drużyny, AZS-u Olsztyn, i nie ukrywa, że chciałby wrócić do PlusLigi.

Sezon zakończyliście z brązowymi medalami na szyjach. Można powiedzieć, że przedsezonowe założenia zostały wykonane chyba w stu procentach. Zgodziłbyś się z taką opinią?

Łukasz Szarek:My jesteśmy zadowoleni z trzeciego miejsca, jednak naszym założeniem było dotrzeć tym razem do finału, czyli być o przynajmniej jedno miejsce wyżej niż w zeszłym roku. Cieszymy się, jednak pozostaje też trochę niedosyt, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że zespół miał szanse na finał.

W półfinale waszym rywalem był aktualny mistrz kraju, Berlin Recycling Volleys. Na pewno nie można powiedzieć, że wasz zespół nie walczył, ale przewaga drużyny Marka Lebedewa była dość duża. Bardziej to wynikało z waszej słabszej gry czy jednak znakomitej formy rywala?



Niestety ekipa z Berlina jest bardzo doświadczona i trener Lebedew robił bardzo dobre zmiany, kiedy tylko coś szło nie po ich myśli. Z kolei my nie potrafiliśmy narzucić im swoich warunków gry i ciągle graliśmy według tego samego schematu, nie wprowadzając zmian. Byliśmy więc dla naszego przeciwnika bardzo przewidywalni.

Mówiłeś mi niedawno, że wolicie grać w półfinale właśnie z zespołem ze stolicy, a nie VfB, że prezentuje się on słabiej niż Friedrichshafen. Zgodzisz się z opinią, że patrząc na obie pary półfinałowe, na to jak zagrały oba zespoły, które awansowały dalej, minimalnie większe szanse na tytuł ma jednak zespół z Berlina?

Naprawdę ciężko jest tutaj wskazać zwycięzcę. Oba zespoły prezentują bardzo wysoką formę i wydaję mi się, że różnica jest minimalna. Według mnie wygra ten zespół, który lepiej fizycznie wytrzyma finały.

Nie mogę nie wspomnieć także o waszym udziale w Pucharze CEV, gdzie pokonaliście m.in. tak znaną firmę, jak Cuneo, a zatrzymał was dopiero triumfator całych rozgrywek, Paris Volley. Ten wynik także można zapisać po stronie plusów?

Z pewnością jest to dla nas duży sukces. Wielu z nas grało dopiero pierwszy raz w karierze w tych rozgrywkach. Niektórzy śmią nawet twierdzić, że Puchar CEV był większym sukcesem niż liga. Na pewno na długo nie zapomnimy wygranej z Cuneo.

Dla ciebie osobiście na pewno rozczarowujący był fakt, że trener Wolochin miał inną koncepcję składu i na boisku pojawiałeś się bardzo rzadko. Czy podpisując umowę z TV Ingersoll, spodziewałeś się takiego obrotu sprawy?

Niestety czegoś innego spodziewałem się po trenerze Wolochinie. Okazało się, że nie potrafimy dogadać się na wielu płaszczyznach i niestety tego roku do zbyt udanych nie mogę zaliczyć. Jednak w tym roku wprowadzam wiele zmian w swojej karierze, przede wszystkim zaczynam od zmiany menadżera, więc od przyszłego sezonu może być już tylko lepiej.

Czego osobiście nauczył cię ten sezon?

Jak już wspomniałem wcześniej, chcę wprowadzić kilka zmian w swojej karierze, ponieważ za bardzo ufałem ludziom, którzy później wykorzystywali moją naiwność i płaciłem za to zbyt surowo. Przede wszystkim nauczyłem się, że trzeba brać sprawy w swoje ręce i walczyć o swoje z całych sił, ponieważ nikt inny nie zrobi tego lepiej ode mnie samego.

Masz już sprecyzowane plany odnośnie swojej przyszłości klubowej, odnośnie nowego sezonu?

Chciałbym bardzo wrócić do polskiej ligi. Na dzień dzisiejszy jest jeszcze trochę za wcześnie, żeby mówić o konkretach, jednak moim priorytetem jest PlusLiga.

Na koniec nie mogę nie zapytać o AZS Olsztyn, w którym grałeś, któremu kibicujesz.

W tym sezonie AZS Olsztyn zrobił wiele zmian i jak się okazało, opłaciło się i to chyba na tyle, że nikt się tego nie spodziewał. Bardzo się cieszę, ponieważ w zeszłym sezonie spełnił się najgorszy scenariusz i pozostał wielki niedosyt. Z wieloma chłopakami utrzymuję dobry kontakt i z wygranych olsztynian cieszę się tak, jakbym dalej grał w tym zespole. AZS Olsztyn swoją postawą i grą zasłużył sobie na grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved