Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Jastrzębianie górą w premierowym meczu o brąz

PlusLiga: Jastrzębianie górą w premierowym meczu o brąz

fot. Joanna Skólimowska

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonali po zaciętym i emocjonującym meczu ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:2. Kędzierzynianie walczyli jak równy z równym i przegrali dopiero w tie-breaku. Jutro zostanie rozegrane kolejne spotkanie pomiędzy tymi ekipami.

Mały finał pewniej rozpoczęli gospodarze, pierwsze oczko swojej drużynie dał Michał Łasko. Chwilę później jastrzębianie popisali się skutecznym blokiem, jednak po pierwszej wideoweryfikacji w meczu duet arbitrów prowadzących spotkanie podjął decyzję o konieczności powtórzenia akcji. Przy grze na styku wciąż o krok dalej byli jastrzębianie. W ataku ręki nie zwalniał kapitan zespołu ze Śląska, kończąc niemal każdą piłkę otrzymaną od Michala Masnego (4:3). Wsparciem dla swojego kolegi byli skrzydłowi (5:4 po ataku Gierczyńskiego). W szeregach podopiecznych Sebastiana Świderskiego pojedyncze zagrania kończył Dick Kooy, Paweł Zagumny coraz częściej uaktywniał swoich środkowych, co początkowo pozwalało kędzierzynianom utrzymać kontakt punktowy z rywalami, jednak do czasu… Dwie kolejne kontry, wykończone efektywnymi atakami Michała Łasko, dały miejscowym dwa oczka zaliczki punktowej (7:5). Na pierwszej przerwie technicznej wciąż utrzymywało się dwupunktowe prowadzenie Jastrzębskiego Węgla. Kolejny sygnał do ataku dał swoim kolegom Krzysztof Gierczyński (11:9). Jastrzębianie nie mieli problemów z odczytywaniem intencji rywala, a skuteczne bloki pozwoliły podopiecznym Lorenzo Bernardiego przejąć kontrolę nad sytuacją. Po bloku na Wojciechu Ferensie było już 16:11, a po autowym ataku przyjmującego ZAKSY dystans wzrósł do sześciu oczek. Na reakcję gości nie trzeba było długo czekać, zryw ZAKSY przyniósł oczekiwane rezultaty, jastrzębianie nie ustrzegli się niewymuszonych błędów własnych, a to w połączeniu ze skutecznością blokujących kędzierzynian musiało znaleźć odzwierciedlenie na tablicy wyników (16:15). W reakcji na sytuację Lorenzo Bernardi poprosił o czas, widząc swoją szansę kędzierzynianie nie zwalniali jednak tempa, przy skutecznych zagraniach Witczaka z Ruciakiem dotrzymywali kroku rywalom (20:20). Początek kolejnemu budowaniu przewagi dała kiwka Roba Bontje z przechodzącej piłki, chwilę później rywalom o sobie przypomniał jastrzębski blok i było już 23:21. Nie był to jednak koniec emocji, chwilę później po skutecznym bloku na Łasko kędzierzynianie wyrównali stan rywalizacji (23:23). W decydującej fazie seta nie zabrakło nerwowości, dwukrotnie po atakach Michała Kubiaka szkoleniowiec jastrzębian zmuszony był prosić o challenge i w obu przypadkach wideoweryfikacja przemawiała na korzyść gospodarzy. To właśnie skuteczny atak przyjmującego Jastrzębskiego Węgla zakończył grę na przewagi przy stanie 26:24.

Podobnie jak odsłonę premierową, także drugą partię lepiej rozpoczęli zawodnicy z Jastrzębia-Zdroju, po skutecznych zagraniach Michała Kubiaka prowadząc 2:0. W szeregach kędzierzynian ręki w ataku nie wstrzymywał Michał Ruciak, dwa kolejne zagrania przyjmującego ZAKSY Kędzierzyn-Koźle pozwoliły gościom doprowadzić do remisu (2:2). Wyższy poziom skuteczności w pierwszej akcji i czujna gra w bloku kędzierzynian pozwoliły podopiecznym Sebastiana Świderskiego wypracować kilka oczek zaliczki punktowej jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną (8:6). Po powrocie na boisko gra wciąż toczyła się pod dyktando gości i przy stanie 6:10 Lorenzo Bernardi poprosił o czas. Jastrzębianie tym razem znaleźli się w roli zespołu goniącego wynik, początkiem zrywu miejscowych był skuteczny atak Michała Kubiaka po skosie. W próbie odrobienia strat rywalom pomogli kędzierzynianie, przy kolejnych niewymuszonych błędach własnych „podając rękę” rywalom. I tak po skutecznym ataku Michała Łasko dystans dzielący obie drużyny zmniejszył się do dwóch punktów (13:15). Chwilę później as Jastrzębskiego Węgla pomylił się i na drugiej przerwie technicznej w lepszej sytuacji wciąż byli podopieczni Sebastiana Świderskiego (16:13). Gra na styku nie trwała jednak długo, będący mocnym punktem gospodarzy w odsłonie premierowej blok, tym razem okazał się atutem kędzierzynian. Tym samym po raz kolejny w partii kędzierzynianie odskoczyli rywalom, prowadząc w końcówce 21:16. Tej przewagi siatkarze wicemistrza Polski nie pozwolili sobie już odebrać, pojedyncze bloki jastrzębian, czy też skuteczne ataki Pajenka i Łasko, były jedynie tłem dla oczek seriami zdobywanych przez zawodników z Kędzierzyna-Koźla (18:23). Jastrzębianie nie ustrzegli się także błędów w ataku i właśnie atak Simona Van de Voorde w siatkę zakończył ten fragment meczu (19:25).

Początek trzeciego seta miał bliźniaczo podobny przebieg do odsłony inaugurującej, wymiana ciosów w ataku i gra na styku, przy jednopunktowej zaliczce stawiały w lepszej sytuacji gospodarzy (3:2, 4:3). Opłaciła się jednak cierpliwa gra kędzierzynian i dzięki kontrom, wykorzystanym przez Dominika Witczaka, kontrolę nad sytuacją przejęli kędzierzynianie (6:5). Przy grze punkt za punkt w ataku ZAKSY, obok Witczaka, coraz częściej meldował się Ferens, po jastrzębskiej stronie siatki ze zmiennym szczęściem atakowali Łasko z Kubiakiem (6:8). Dwa oczka zaliczki punktowej ZAKSY nie utrzymały się jednak długo, dobra dyspozycja na środku Alena Pajenka nie umknęła uwadze rozgrywającego jastrzębian. Skuteczność środkowego Jastrzębskiego Węgla i pomyłki kędzierzyńskich atakujących wyrównały stan seta (10:10). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i dwie kolejne akcje pozwoliły przyjezdnym odzyskać dwupunktowe prowadzenie – 14:12. W ataku nie mylił się jednak Alen Pajenk, a skuteczne bloki duetu Pajenk/Kubiak kolejno na Ferensie i Ruciaku tym razem w lepszej sytuacji postawiły podopiecznych Lorenzo Bernardiego. A po błędzie w przyjęciu Michała Ruciaka na drugiej przerwie technicznej to trzeci zespół Europy prowadził 16:14. Po wznowieniu gry wciąż utrzymywało się prowadzenie gospodarzy, głównie dzięki skutecznym zagraniom na środku siatki. Prowadzenie swojego zespołu podwyższył jeszcze asem serwisowym Michał Łasko (20:17). Przy utrzymującej się grze punkt za punkt w lepszej sytuacji wciąż byli zawodnicy z Jastrzębia-Zdroju (22:19). Szukając skuteczności w pierwszej akcji, Sebastian Świderski w miejsce Dominika Witczaka desygnował do gry Grzegorza Boćka. Rotacje składem po kędzierzyńskiej stronie siatki na niewiele się zdały, pewni swego jastrzębianie, kontrolując sytuację, spokojnie zmierzali do końca seta, zakończonego atakiem Michała Kubiaka z przechodzącej piłki (25:20).

Kolejną partię otworzył efektowny atak Wojciecha Ferensa z drugiej linii, równie skutecznie rywalom odpowiedział Krzysztof Gierczyński, rozpoczynając grę punkt za punkt (1:1). Idąc za ciosem, Michal Masny coraz częściej uaktywniał swoich środkowych, skutecznie gubiąc blok rywali. Siła ataku ZAKSY opierała się z kolei na skrzydłach, gdzie dobrze radził sobie Ferens (5:5). Błąd w rozegraniu Masnego i kontry w wykonaniu przyjezdnych pozwoliły podopiecznym trenera Świderskiego nieco uspokoić sytuację na boisku i uzyskać pierwsze prowadzenie (8:7, 9:7). Przewaga ZAKSY nie utrzymała się jednak długo, skuteczne zagrania Michała Łasko pozwoliły jastrzębianom zniwelować straty (9:9). Miejscowi po raz kolejny nie ustrzegli się błędów własnych, a wszelkie niedociągnięcia w grze przeciwników kędzierzynianie zamieniali na cenne oczka, prowadząc na drugiej przerwie technicznej 16:12. Skuteczny atak Alena Pajenka i blok Michała Kubiaka zapowiadały jeszcze powtórkę z odsłony wcześniejszej (14:16), jednak tym razem kędzierzynianie powstrzymali rozpędzonych rywali. Akcję na siatce wygrał Łukasz Wiśniewski i na tablicy wyników znów widniał rezultat przemawiający na korzyść przyjezdnych (18:14). Końcówka seta to już popis w ataku zdobywców Pucharu Polski, którzy po wygranej dłuższej wymianie, zakończonej atakiem Grzegorza Boćka z prawego skrzydła, prowadzili już 20:16. Jastrzębianie zdołali jeszcze zmniejszyć stratę do trzech oczek, pogoń za rywalem okazała się nieskuteczna i po autowym ataku Michała Łasko to kędzierzynianie znaleźli się w komfortowej sytuacji (19:24). Kropkę nad i postawił Wojciech Ferens. Wygrywając 25:19, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wyrównała stan rywalizacji, doprowadzając do tie-breaka.

Decydującą odsłonę rozpoczął punktowy blok ZAKSY. Na odpowiedź miejscowych nie trzeba było długo czekać (1:1). Wymiana sił w ataku, mocne zagrywki i efektowne obrony po obu stronach siatki – tak wyglądał początek decydującego seta. Wyższa skuteczność w kontrach jastrzębian, w znacznym stopniu dzięki zagraniom Roba Bontje na środku, pozwoliła podopiecznym Lorenzo Bernardiego odskoczyć rywalom na dwa punkty (5:3). Będący na fali jastrzębianie do oczek zdobywanych na siatce dodali jeszcze punktowe zagrywki i po asie serwisowym Michała Łasko Sebastian Świderski był zmuszony poprosić o czas. Przerwa nie wybiła z rytmu kapitana Jastrzębskiego Węgla, który po powrocie na boisko po raz kolejny pocelował Lewisa. Przy zmianie stron boiska sympatycy Jastrzębskiego Węgla mogli cieszyć się już z czteropunktowej przewagi swojego zespołu (8:4). Z każdą kolejną akcją dominacja jastrzębian była coraz bardziej widoczna, kędzierzynianie nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali. Po ataku Alena Pajenka ze środka było już 11:6, a chwilę później rywalom o swojej obecności boleśnie przypomniał jastrzębski blok (12:6). Pewnie zmierzając do zwycięstwa w pierwszym meczu o brąz, siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie mylili się. Prowadzenie gospodarzy nieco zmniejszył co prawda kędzierzyński blok (12:10). Ostatecznie jednak, utrzymując wysoki poziom koncentracji, wojnę nerwów lepiej przetrzymali jastrzębianie, wygrywając po ataku Michała Kubiaka 15:12.

MVP meczu: Michał Łasko

Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2
(26:24, 19:25, 25:20, 19:25, 15:12)

Stan rywalizacji: 1:0 dla Jastrzębskiego Węgla

Składy zespołów:
Jastrzębski: Łasko (25), Gierczyński (10), Pajenk (15), Masny (5), Van de Voorde (5), Kubiak (14), Wojtaszek (libero) oraz Malinowski, Marechal i Bontje (4)
ZAKSA: Witczak (18), Zagumny (3), Wiśniewski (13), Kooy (1), Ruciak (10), Możdżonek (7), Lewis (libero) oraz Polański, Pilarz, Ferens (13), Bociek (10) i Koziura (libero)



Zobacz również:
Wynik play-off w PlusLidze

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved