Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Sebastian Świderski: Zrobimy wszystko, żeby zdobyć brązowy medal

Sebastian Świderski: Zrobimy wszystko, żeby zdobyć brązowy medal

fot. Sabina Bąk

- Mimo swoich problemów żadnego spotkania nie przegraliśmy wyraźnie. I to chyba najbardziej boli, że mieliśmy swoje szanse, a ich nie wykorzystaliśmy - mówi trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle o przegranej półfinałowej batalii z Resovią Rzeszów.

Pewnie długo po meczu nie mógł pan zasnąć. Były długie rozmowy?

Sebastian Świderski:Były analizy na gorąco, ale też pewnie będziemy to robić na spokojnie. Natomiast na pewno nie można powiedzieć, że nie walczyliśmy i nie podjęliśmy rękawicy. Na tyle, na ile mogliśmy, robiliśmy wszystko, żeby to spotkanie wygrać. To był przede wszystkim mecz walki. Świadczą o tym choćby wymiany, bo z jednej strony były tylko cztery obrony, z drugiej tylko trzy, więc jak widać, to była twarda, męska siatkówka. Niestety, zabrakło nam troszeczkę zdrowia, no i trochę sił.

Czego, a właściwie kogo poza Piotrem Gackiem i w pełni sprawnym Michałem Ruciakiem brakowało do wygrania w Rzeszowie?



Właściwie to tylko ich. Cała drużyna oczywiście walczyła. Rywale mieli swoje problemy, udało im się wyjść z tego, my mieliśmy teraz swoje kłopoty, a przecież nie zapominajmy też o Juriju Gladyrze, którego nie ma z nami od dłuższego czasu. Porównując choćby zatem zyski i straty, to my gorzej na tym wychodzimy. Zabrakło też zimnej głowy, bo żeby wygrać z rzeszowianami, to trzeba samemu zagrać perfekcyjnie i liczyć, że oni zagrają poniżej swoich możliwości. Oni też jednak mają taką kadrę, że mogą ciągle rotować składem. To było zresztą widać we wcześniejszych meczach, gdy jednemu nie szło, wchodził następny i potrafił zmienić losy pojedynku. My mimo swoich problemów żadnego spotkania nie przegraliśmy wyraźnie. I to chyba najbardziej boli, że mieliśmy swoje szanse, a ich nie wykorzystaliśmy. Walczyliśmy w każdym secie, a gdzieś tam końcówka, jeden, dwa błędy decydowały o tym, że przegraliśmy. Na pewno jest ciężko, ale przed nami walka z Jastrzębiem i pomimo swoich problemów zrobimy wszystko, żeby ten brązowy medal zdobyć i walczyć w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów.

Jak bardzo te wszystkie kontuzje, urazy, niespodziewana choroba Marcina Możdżonka was zdestabilizowały przed meczem numer pięć?

Zdestabilizować to może nie, ale na pewno trochę zaburzyły cykl przygotowań, bo ćwicząc z jednym podstawowym środkowym, to ciężko się przygotować, biorąc jeszcze pod uwagę, że nie można tego zawodnika wyeksploatować. Co do choroby Możdżonka to przykry przypadek: wirusówka, wysoka gorączka, cała noc nieprzespana, dostał kroplówkę, ale wrócił na trening, choć to gdzieś unosiło się wokół, że mamy kolejny problem. Na szczęście nie miało to wpływu na wynik końcowy, bo Marcin wyszedł na boisko i pokazał, że można na niego liczyć.

Może przyczyn trzeba szukać także w meczu numer trzy, kiedy uciekła wam ogromna szansa na awans i w kolejnych spotkaniach przez cały czas tkwiło to gdzieś w głowach zawodników?

Jesteśmy zawodowcami i nie możemy rozpamiętywać wszystkich przegranych spotkań, choć oczywiście nie wpłynęło to na nas pozytywnie, bo finał był na wyciągnięcie ręki. Należy jednak pamiętać, że mieliśmy dwie okazje i w każdym meczu walczyliśmy. To nie było tak, że wyszliśmy i każdą partię przegraliśmy wyraźnie. Zdarzały się łatwiejsze sety, jak pierwszy i drugi ostatniego spotkania. Nie było jednak czegoś takiego jak w pojedynku Skry Bełchatów z Jastrzębskim Węglem, gdzie ten drugi zespół przez dwa sety praktycznie nie istniał. My graliśmy jak równy z równym i w każdej partii była wyrównana walka, dopiero w końcówkach rywale nam uciekali. Czy to od stanu 17:17, czy po 21.

Już we wtorek przed wami pierwszy mecz z Jastrzębskim Węglem. Jaki jest plan przed walką o brąz?

Spotykamy się w sobotę, mamy halę i siłownię, w niedzielę również, choć nie będą to ciężkie treningi. Po takich spotkaniach, jakie właśnie za nami, zawodnicy bowiem muszą się zresetować mentalnie. Trzeba też się jednak spotkać, by coś pozmieniać, kilka zagrywek zmodyfikować, inaczej pograć.

Rozmawiał Łukasz Baliński – więcej w serwisie opole.sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved