Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Maciej Dobrowolski: To zwycięstwo nie przesądza o niczym

Maciej Dobrowolski: To zwycięstwo nie przesądza o niczym

fot. Cezary Makarewicz

- Cieszymy się ze zwycięstwa, mamy jedno na własnym koncie, ale to jeszcze nie przesądza o niczym, będziemy się dalej bić z drużyną z Warszawy - mówi Maciej Dobrowolski, kapitan AZS-u Olsztyn, który w rywalizacji o 5. miejsce wygrał pierwsze spotkanie.

AZS Olsztyn wygrał pierwsze spotkanie o piąte miejsce z AZS-em Politechniką Warszawską. Olsztynianie prowadzili w spotkaniu już 2:0, ale pozwolili rywalom doprowadzić do tie-breaka. – To był zacięty mecz. Pierwsze dwa sety troszkę przespaliśmy, nie weszliśmy dobrze w mecz, drużyna z Olsztyna też bardzo dobrze grała zagrywką i mieliśmy spory problem w przyjęciu, dosyć gładko te dwa sety oddaliśmy. Później to my wzmocniliśmy trochę zagrywkę, graliśmy trochę spokojniej i udało nam się wygrać te dwa sety. W tie-breaku gdzieś tak w połowie przydarzył nam się kilkupunktowy przestój i to zdecydowało o tym, że to rywal wygrał dzisiaj ten mecz – analizował przebieg spotkania Maciej Pawliński, kapitan warszawskiego zespołu.

Jakub Bednaruk miał sporo zastrzeżeń do gry swoich podopiecznych, a konkretnie do dwóch pierwszych setów, w których praktycznie nie walczyli, co było najbardziej widoczne w drugim secie przegranym do 19. – Pierwszy krok dla Olsztyna, gratulacje, bo myślałem już, że mamy ich leżących, że trzeba ich dobić, a jednak powstali, tak jak w zeszłym tygodniu. Jeżeli mój zespół będzie wchodził w mecz tak jak to wyglądało na początku, to ja się na to nie zgadzam. Nie wiem, czy my wygramy, czy przegramy, wiele czynników na to wpływa, ale jeżeli my przejeżdżamy tutaj na początek meczu i przyjeżdżamy jak na wakacje, to ja się na to nie zgadzam, bo pierwsze dwa sety były przespane i tylko było czekanie, czy my na kawkę pójdziemy na stare miasto – nie krył niezadowolenia trener inżynierów, który jednak pochwalił postawę zawodników w drugiej części spotkania.  – Trzeci, czwarty i piąty set to była walka, to jest to, co ja chcę i czego wymagam. Ok, przegraliśmy, przez pół meczu biliśmy się jednak jak równy z równym, z tego jestem bardzo zadowolony. Jutro zobaczymy, postaramy się zacząć mecz tak, jak zaczęliśmy w trzecim secie, a jeżeli zespół z Olsztyna będzie zagrywał tak jak przez półtora seta na początku, to wydaje mi się, że nie tylko my mielibyśmy problemy, ale postaramy się oddać. Jest 1:0, nie ma co panikować. Jedziemy dalej – powiedział Bednaruk.

Również Maciej Dobrowolski był mimo wygranej swojego zespołu zdania, że rywalizacja jeszcze nie jest rozstrzygnięta, bo to dopiero pierwsze zwycięstwo w rywalizacji do trzech wygranych. – Cieszymy się ze zwycięstwa, mamy jedno na własnym koncie, ale to jeszcze nie przesądza o niczym, będziemy się dalej bić z drużyną z Warszawy. Fajnie, że było pięciosetowe widowisko, że tak się wszystko potoczyło, oczywiście mówię to z naszej perspektywy, bo było zwycięskie, jakbyśmy przegrali, pewnie nie byłbym zadowolony. Teraz odpoczywamy i jutro szykujemy się do drugiego starcia, będziemy walczyli o to, żeby drugie zwycięstwo pozostało w Olsztynie, żeby wykorzystać atut własnego boiska – zapowiedział kapitan zespołu ze stolicy województwa warmińsko-mazurskiego.



Krzysztof Stelmach, podobnie jak i trener inżynierów, nie był do końca zadowolony z postawy swojego zespołu, – Ja się nie zgadzam, żeby mój zespół grał właśnie tak, jak poprzedni mecz z Kielcami. To był identyczny mecz, przez dwa pierwsze sety to, co powinnyśmy robić, robiliśmy, potem nagle wszystko się odwraca. Fakt, że drużyna z Warszawy zaczęła zdecydowanie lepiej zagrywać, my nie radziliśmy sobie w tym przyjęciu, dopuściliśmy właśnie do tego stanu. Szkoda tej końcówki w czwartym secie, no ale znowu muszę pochwalić drużynę i znowu wracam do historii z poprzedniego tygodnia, że w tie-breaku drugi raz wytrzymaliśmy i dzisiaj się ani razu nie pomyliliśmy w ataku w piątym secie, także są to rzeczy, które ważą na losach meczu. Jestem zadowolony, ale jutro jest drugi mecz, chcielibyśmy zrobić drugi krok, ale sądzę, że są to dwie równorzędne drużyny i będziemy musieli być czujni, grać skoncentrowani i na poziomie jak pierwsze dwa sety przez cały mecz – zakończył swoją wypowiedź trener AZS-u Olsztyn.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved