Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > B. Neroj: Mam nadzieję, że w Radomiu rozegramy jeden mecz

B. Neroj: Mam nadzieję, że w Radomiu rozegramy jeden mecz

fot. Cezary Makarewicz

Siatkarze Czarnych Radom wygrali z Effectorem Kielce 3:1. Od zajęcia 7. miejsca w tegorocznych rozgrywkach dzieli ich tylko jeden mecz. - Cieszymy się z tego zwycięstwa i z tego, że przerwaliśmy serię porażek - przyznał kapitan radomian.

Cerrad Czarni Radom po play-off sklasyfikowani zostaną na niższej pozycji niż po rundzie zasadniczej. Mimo iż to ich debiut na plusligowych parkietach, podopieczni Roberta Prygla z pewnością mieli apetyt na utrzymanie szóstej lokaty, a nawet walkę o miejsce 5. i możliwość występów w europejskich pucharach. Sztuka ta jednak nie udała się radomianom, bowiem ulegli oni najpierw Jastrzębskiemu Węglowi, a następnie w zdecydowanie bardziej wyrównanej grze AZS-owi Politechnika Warszawska. Teraz walczą z Effectorem Kielce i jak na razie prowadzą 1:0 w rywalizacji do dwóch zwycięstw.

– Cieszymy się z tego zwycięstwa i z tego, że przerwaliśmy serię porażek. Tym bardziej, że o ile przegrane w play-off z Jastrzębskim Węglem jakoś można wytłumaczyć, o tyle z AZS-em Politechnika Warszawska już nie – surowo ocenił postawę swojej drużyny Bartłomiej Neroj. – Cieszę się, że zrewanżowaliśmy się Effectorowi za przegrane z sezonu zasadniczego. Mam nadzieję, że w Radomiu rozegramy jeden mecz – dodał. Pierwsze spotkanie przed własną publicznością rozegrane zostanie w piątek, 25 kwietnia.

W podobnym tonie wypowiedział się podczas konferencji prasowej szkoleniowiec radomskiej drużyny. – Po tej serii ośmiu czy dziewięciu porażek przyszło wreszcie zwycięstwo i to na pewno powód do zadowolenia – przyznał Robert Prygiel, zauważając jednak, że nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte. – Rywalizacja o siódme miejsce jeszcze trwa. Effector zagrał z olsztynianami w poprzedniej rundzie dużo lepiej w Olszynie niż w Kielcach, więc na pewno w naszej hali będzie bardzo groźny – przyznał szkoleniowiec.



Kielczanie, którzy rozgrywali ostatni mecz przed własną publicznością, nie byli zadowoleni z wyniku. Tym bardziej, że dotychczas Czarni byli jedynym zespołem, z którym wygrali wszystkie spotkania. – To był beznadziejny mecz w naszym wykonaniu, jest nam za niego wstyd i chcemy przeprosić kibiców – skarcił swoją drużynę Piotr Lipiński. – Do Radomia jedziemy jednak na dwa spotkania, gdyż rywalizacja o siódme miejsce dla nas jeszcze się nie zakończyła – zadeklarował kapitan Effectora. – Po raz ostatni graliśmy w Kielcach w tym sezonie i przy tej okazji chciałbym podziękować kibicom i sponsorom za to, że nas wspierali – zakończył.

Trener kieleckiej drużyny odniósł się w swojej wypowiedzi do słów Lipińskiego – Nie zgadzam się z Piotrkiem, że to był tak beznadziejny mecz w naszym wykonaniu, gdyż dwa pierwsze sety graliśmy na niezłym poziomie. W pierwszym zabrakło nam również trochę szczęścia w końcówce, w drugim byliśmy niekonsekwentni, prowadząc wysoko. Czwarty set jest bez historii – przyznał Dariusz Daszkiewicz. – Po świętach będziemy ciężko pracować, by w Radomiu zagrać dwa mecze i je wygrać – zadeklarował szkoleniowiec, zapowiadając tym samym, że jego zespół nie zamierza składać broni i spróbuje jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

 

źródło: effectorkielce.com.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved