Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Andrea Giani wspomina potrójne złoto mistrzostw świata

Andrea Giani wspomina potrójne złoto mistrzostw świata

fot. FIVB

Włoch jest jednym z siedmiu zawodników w historii siatkówki, którzy sięgnęli po złoto mistrzostw świata trzykrotnie z rzędu. Giani dzieli zacny tytuł wraz z Andreą Gardinim, Ferdinando De Giorgim, Marco Braccim oraz Brazylijczykami: Dante, Rodrigão i Gibą.

W sierpniu tego roku Andrea Giani powróci na mistrzostwa świata jako członek sztabu szkoleniowego reprezentacji Włoch. 43-letni dzisiaj Giani zadebiutował na tej imprezie w 1990 roku, gdy Włosi wygrali swoje pierwsze złoto, pokonując w finale Kubańczyków. – Pamiętam, że na krótko przed rozpoczęciem mistrzostw świata przegraliśmy mecz kontrolny z Holandią i nasz trener, Julio Velasco był wściekły. Zadecydował on, głównie po to aby wstrząsnąć trochę naszym zespołem, że zastąpię Andreę Zorziego w pierwszej szóstce, a de Giorgi zagra w miejscu Tofoliego w pierwszych meczach grupowych. Ewidentnie chciał nas w ten sposób zmobilizować i zadanie to wykonał, bowiem graliśmy dużo lepiej. Dotarliśmy do półfinału, w którym w bardzo zaciętym meczu pokonaliśmy Brazylię w tie-breaku i stanęliśmy przed finałowym meczem z Kubą. Wcześniej przegraliśmy z tym zespołem wiele razy, również w turnieju eliminacyjnym, ale wydaje mi się, że co wyszło nam na dobre to fakt, że Kubańczycy byli zbyt pewni siebie. Zagraliśmy znakomity mecz, wygrywając 3:1 – wspomina.

To był dopiero początek złotej ery włoskiej reprezentacji i Giani również pomógł we wzroście zainteresowania siatkówką we Włoszech. – Kiedy wróciliśmy do kraju, ludzie czekali na nas na lotnisku w Mediolanie. Poczuliśmy, że zespół, który wrócił do kraju, nie jest tą samą drużyną, która wylatywała na mistrzostwa świata. Zostaliśmy niejako wystawieni na widok publiczny – opowiada Włoch.

1994



Drugi złoty medal Gianiego pojawił po czterech latach w Atenach. – Nigdy nie zaczynaliśmy turnieju, oczekując wygrania finału, ale z tych trzech medali, właśnie ten zdobyty w Atenach był najbardziej oczekiwany. Od początku naszej złotej ery odnieśliśmy kilka znaczących sukcesów jak chociażby medale mistrzostw Europy – dwa złote i jeden srebrny. Bardzo chcieliśmy także odbudować nasz wizerunek po nieudanych igrzyskach olimpijskich w Barcelonie. Mieliśmy za zadanie zdobyć złoto. Velasco powołał kilku nowych zawodników: Papiego, Giretto czy Pippiego. Zacząłem tamten turniej w ataku, podczas gdy Zorzi grał na środku. Na mecz finałowy zamieniliśmy się rolami. Nie wiem jak wielu zawodników może to dzisiaj uczynić. Jedyny zawodnik, który w dzisiejszej siatkówce przychodzi mi na myśl to Rosjanin Muserski, który zmienił pozycję podczas igrzysk olimpijskich w Londynie. Jak wiemy, Rosjanie wygrali tamte igrzyska – mówi Giani.

1998

Większość zawodników złotej ery zdecydowało się na emeryturę reprezentacyjną po igrzyskach olimpijskich w Atlancie, podczas których Włosi przegrali finał z Holandią. Giani, który po tamtych igrzyskach miał dopiero 26 lat, został w kadrze przez kolejne 9 lat zapisując na swoim koncie 474 mecze w barwach reprezentacji. – Trudno wyrazić słowami emocje, które towarzyszyły nam podczas mistrzostw świata w 1998 roku. Bardzo, ale to bardzo chcieliśmy wygrać, zwłaszcza że Velasco nie był już naszym trenerem. Chcieliśmy pokazać światu, że nasze podejście, mentalność oraz nastawienie były wciąż takie same i że mogliśmy podążać za instrukcjami Velasco, nawet jeśli nie był on już naszym szkoleniowcem. Fakt, że wygraliśmy trzeci z rzędu tytuł, posiadając w składzie tylko czterech zawodników z drużyny, która zwyciężyła w 1990, mówił wiele odnośnie jakości i głębi naszego zespołu – opowiada.

2014 – z perspektywy trenera

Z sierpniu tego roku Giani spróbuje dodać kolejny rozdział do swojej siatkarskiej kariery. – Wiemy, że w Polsce będzie ciężko, ale jestem pewny, że posiadamy duże szanse, aby utrzymać się w turnieju do samego końca. Chcemy również pokazać, że ciągle się rozwijamy. Wygraliśmy kilka medali w międzynarodowych turniejach w ostatnim czasie, ale żadnego złota. Zostaliśmy przydzieleni do trudnej grupy, ale widzę naszą szansę. Jeśli pozostaniemy skoncentrowani i zmotywowani podczas tych trudnych meczów, które gramy już na początku turnieju, pomoże nam to podołać wyzwaniom, które czekać będą na nas później. Naszym celem jest finał – zapewnia.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved