Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ligue A: Znamy już wszystkich półfinalistów

Ligue A: Znamy już wszystkich półfinalistów

fot. CEV

Znamy już wszystkich półfinalistów ligi francuskiej. Paris Volley pokonało po raz drugi Arago de Sète i zmierzy się z Ajaccio, które okazało się lepsze od Beauvais. Chaumont, które niespodziewanie pokonało Spacer's Toulouse, o finał zagra z Tours VB.

Siatkarze z Ajaccio, mając na koncie wygraną w pierwszym meczu ćwierćfinałowym, do drugiego przystępowali ze świadomością, że los rywalizacji jest w ich rękach. W drugim spotkaniu od początku przejęli kontrolę nad przebiegiem zdarzeń na parkiecie, pozostawiając przeciwnikowi niewielkie pole manewru, co znalazło szybko odzwierciedlenie na tablicy wyników. – Zagraliśmy bardzo dobrze, czytaliśmy grę rywala, czekając już na niego z blokiem, a sami pokazywaliśmy duże urozmaicenie w ataku. Wszystko było idealnie aż do stanu 22:22 w trzecim secie, w którym nagle nasza gra uległa lekkiej dezorganizacji. Przeciwnik wrócił do gry głównie dzięki swojej dobrej zagrywce – relacjonuje przebieg wydarzeń Frédéric Ferrandez, trener drużyny z Korsyki. W końcówce trzeciej partii lekkiego urazu doznał przyjmujący wyspiarzy, Antti Siltala, co też na moment wybiło z koncentracji gości. Przegrali tę odsłonę meczu, a w czwartej mieli tylko minimalną przewagę i doszło do zaciętej końcówki, którą potrafili rozstrzygnąć na swoją korzyść. Tradycyjnie dobrze w szeregach Ajaccio spisywał się Jovica Simovski, który z dorobkiem 23 oczek był najlepiej punktującym zawodnikiem w swojej drużynie. Po drugiej stronie siatki lepiej spisywał się Bram Van Der Dries, który po słabszym ostatnim meczu, tym razem zdobył 27 punktów przy 51% skuteczności w ataku. Jednak jego koledzy nie dostosowali się do jego poziomu, kończąc 27% piłek, trudno więc było realnie myśleć o wygranej. Dla Beauvais sezon już się skończył, zaś Ajaccio osiągnęło historyczny wynik, awansując do półfinałów, w których zmierzy się z Paris Volley i nie będzie w nich bez szans, bowiem w rundzie zasadniczej GFCA dwukrotnie pokonało paryżan.

Beauvais Oise Université Club – GFCA Volley-Ball 1:3
(18:25, 19:25, 25:23, 27:29)

Również siatkarze Paris Volley zakończyli ćwierćfinałową rywalizację w dwóch meczach, pokonując w rewanżu Arago de Sète 3:1. Siatkarze ze stolicy Francji dobrze się wywiązali ze swojej roli faworyta – oprócz drugiego seta, w którym dali się zaskoczyć rywalowi. W tej odsłonie meczu praktycznie od pierwszej przerwy technicznej podopieczni Patricka Duflosa mieli kilkupunktową przewagę, którą dowieźli do końca seta. Ale kolejne partie padły już łupem paryżan, którzy przede wszystkim zagrali skuteczniej w ataku i na zagrywce. Tradycyjnie już najlepiej spisywali się Marko Ivović i Mory Sidibé – zdobyli odpowiednio 24 i 23 punkty, przy dobrej skuteczności w ataku. Blado w porównaniu z tym wypadają statystyki ich rywali – najlepiej punktujący w szeregach gospodarzy Keith Pupart zdobył 15 punktów. – Walczyliśmy do samego końca. Okoliczności nam nie sprzyjały. U nas nie wszystkie elementy zagrały, a paryżanie zagrali bardzo dobrze. Nie odstawaliśmy aż tak bardzo, było blisko. Przeciwnik ma w swoich szeregach super zawodników, zwłaszcza Ivović napsuł nam ponownie dużo krwi. Byliśmy słabsi, ale daliśmy z siebie wszystko to, co mieliśmy – podsumował występ swoich podopiecznych Patrick Duflos, trener Arago. Paryżan w półfinale czeka teraz starcie z Ajaccio, z którym w tym sezonie jeszcze nie wygrali. – Zdajemy sobie z tego sprawę, trzeba będzie postarać się o wygraną na ich terenie. W finale zagra ten lepszy – powiedział po meczu Mory Sidibé, atakujący Paris Volley.



Arago de Sète Volley-Ball – Paris Volley 1:3
(17:25, 25:20, 22:25, 23:25)

W środowy wieczór dwie kolejne ekipy zapewniły sobie prawo do gry w półfinałach ligi. Jedną z nich trochę niespodziewanie jest Chaumont, które po raz drugi pokonało Spacer’s Toulouse. Tym razem do rozstrzygnięcia rywalizacji potrzebnych było aż pięć setów – przyjezdni stali już pod murem, przegrywając w meczu 1:2. W czwartej partii zaczęli od wysokiego prowadzenia – 10:4, głównie dzięki dobrej grze Diogenesa Zagonela i Thibaulta Rossarda, ale gospodarze odrobili straty i doprowadzili do remisu 18:18. Jednak goście szybko zdobyli trzy punkty przewagi 22:19 i doprowadzili do tie-breaka. W decydującej partii początkowo to siatkarze z Tuluzy mieli dwa punkty przewagi – 7:5, 9:7, ale głównie dzięki swojej zagrywce gospodarze doprowadzili do remisu 12:12 i końcówka należała już do nich. Dla podopiecznych Nikoli Matijasevicia jest to historyczny wyczyn, bowiem w drugim sezonie grania w Ligue A udało im się awansować do półfinałów, po raz pierwszy w historii. W zeszłym sezonie też byli blisko awansu do czołowej czwórki, tocząc zaciekłe boje z Narbonne. Co ciekawe, wtedy zajęli czwarte miejsce po rundzie zasadniczej, ale ostatecznie musieli się zadowolić piątym. Teraz, startując z piątego, mają już czwarte, ale na więcej trudno będzie liczyć, bo w półfinale zmierzą się z Tours. Siatkarze z Tuluzy mimo porażki też mają powody do zadowolenia, bo to najlepszy ich sezon od siedmiu lat i wywalczona lokata daje im prawo gry w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.

Chaumont Volley-Ball 52 Haute Marne – Spacer’s Toulouse Volley 3:2
(25:14, 21:25, 25:22, 23:25, 15:13)

Tours wywiązało się ze swojej roli faworyta i pokonało po raz drugi Nantes, jednak trudno powiedzieć, że ta wygrana przyszła łatwo, lekko i przyjemnie. W trzeciej partii gospodarze prowadzili już 17:13 i wszystko wskazywało na to, że zaraz w całym meczu będą prowadzić 2:1 w setach. Jednak wtedy Mauricio Paes zdjął z boiska nieskutecznego Kévina Klinkenberga i w jego miejsce wszedł Jayson Jablonsky. Amerykanin dał bardzo dobrą zmianę i to głównie dzięki niemu Tours wyszło na prowadzenie 19:18, a potem wygrało partię 25:22. W czwartym secie goście też nie ustrzegli się paru nerwowych momentów, ale sprawy w swoje ręce wzięli David Konecny oraz Kamil Baranek i zakończyli to spotkanie. Obaj Czesi byli zresztą najskuteczniejszymi zawodnikami w dzisiejszym meczu – Konecny zdobył 26, a Baranek 16 oczek, obaj ze skutecznością 59%. Po drugiej stronie siatki zabrakło chociażby jednego tak skutecznego zawodnika – najlepiej punktujący Jason Derocco – 17 oczek, skończył 48% piłek. Tym samym na drodze aktualnego mistrza Francji do finału została już ostatnia przeszkoda, drużyna z Chaumont, która teoretycznie nie powinna sprawić większych trudności.

Nantes Rezé Métropole Volley – Tours Volley-Ball 1:3
(22:25, 25:22, 22:25, 21:25)

Zobacz również:
Wszystkie wyniki I fazy play-off francuskiej Ligue A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved