Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Konarski: Ze spokojem podchodzę do tego meczu

Dawid Konarski: Ze spokojem podchodzę do tego meczu

fot. Joanna Skólimowska

- Nie chcę już deklarować, że jesteśmy w finale. Ze spokojem podchodzę do tego meczu, na który na pewno rzucimy wszystkie siły - mówi przed decydującym meczem półfinału PlusLigi atakujący Asseco Resovii Rzeszów, Dawid Konarski.

Oglądaliśmy filmik z słynnego już meczu, w którym Resovia po dwóch spotkaniach przegrywała z ZAKSĄ 0-2, a w trzecim meczu 0:2 i 17:23 w setach, a mimo to odwróciła rywalizację na swoją korzyść. Kilku zawodników to spotkanie dobrze pamięta i takie rzeczy budują i umacniają wiarę. Na razie jednak jest 2-2 i zobaczymy co wydarzy się w czwartkowy wieczór – mówi atakujący Resovii Dawid Konarski przed decydującym spotkaniem półfinałowej rywalizacji.

Rzeszowianie po dwóch pierwszych meczach we własnej hali, w której dwukrotnie ulegli ZAKSIE, byli już pod ścianą, a niewielu dawało im szanse na awans do finału. Podopieczni trenera Andrzeja Kowala odwrócili jednak losy rywalizacji i dwukrotnie wygrali w Kędzierzynie-Koźlu, doprowadzając do remisu. – Jak ktoś chce wierzyć w Resovię, to niech wierzy, a jak ktoś pomyślał, że przy wyniku 0-2 jest już po wszystkim, to jego sprawa. My wierzymy do końca. Nie zbiła nas ZAKSA w Rzeszowie dwa raz po 0-3, żebyśmy mieli pojechać do Kędzierzyna i powiedzieć sobie, nie damy rady, oni grają bardzo dobrze i nic nie da się osiągnąć. Zdawaliśmy sobie sprawę, jakie zrobiliśmy błędy w Rzeszowie, wyciągnęliśmy z nich wnioski i doprowadziliśmy do remisu, a teraz ostatnie decydujące starcie – mówi Dawid Konarski. – Nie chcę już deklarować, że jesteśmy w finale. Ze spokojem podchodzę do tego meczu, na który na pewno rzucimy wszystkie siły. W tym półfinale byliśmy pod ścianą, choć w sumie dalej jesteśmy, bo teraz jeden mecz zadecyduje, kto zagra w finale. Liczę, że zagramy na podobnym poziomie jak w Kędzierzynie i wygramy. A jak to będzie wyglądało, czy mecz będzie piękny, czy nie, to mało nas to interesuje, byle zagrać lepsze spotkanie niż to w Rzeszowie. Publiczność na pewno nie zawiedzie i my musimy zrobić tak samo – zapowiada atakujący Resovii.

Szanse są wyrównane, a własna hala akurat nie odgrywa już takiej dużej roli. ZAKSA na pewno nie odpuści, bo to dla nich, podobnie jak dla nas, też mecz o życie. Jeden pojedynek, który zadecyduje o wszystkim – uważa Łukasz Perłowski, który pod nieobecność Oliega Achrema pełni funkcję kapitana zespołu. – Oba zespoły postawią w nim wszystko na jedną kartę. Wiara, determinacja, podejście mentalne, a do tego wsparcie kibiców pomoże nam w awansie do finału. Innego scenariusza nie przewiduje – dodaje Łukasz Perłowski na łamach Przeglądu Sportowego.



źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved