Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Walkę o 7. miejsce czas zacząć

PlusLiga: Walkę o 7. miejsce czas zacząć

fot. archiwum

Już jutro rozpoczyna się rywalizacja o 7. miejsce w sezonie 2013/2014, w której do walki staną Effector Kielce oraz Czarni Radom. Czy radomianie zdołają przełamać przeciwników i po raz pierwszy zwyciężą? A może kielecki zespół wykona pierwszy krok.

Analizując formę obu drużyn na przestrzeni sezonu, wydawać by się mogło, że faworyta jutrzejszego pojedynku wskazać można w sposób dosyć jednoznaczny. Podopieczni Roberta Prygla, mimo iż dopiero debiutują na parkietach PlusLigi, sprawili już ogromną niespodziankę i osiągnęli spory sukces, zajmując szóste miejsce po fazie zasadniczej, tym bardziej że drugi z beniaminków okazał się czerwoną latarnią rozgrywek, zajmując w nich ostatnie miejsce i wygrywając zaledwie trzy spotkania. Argument klasyfikacji przed przystąpieniem do play-off przemawia na korzyść radomian, bowiem uplasowali się oni o dwie lokaty wyżej niż Effector, od rozpoczęcia PlusLigi prezentowali także zdecydowanie bardziej stabilną formę niż zespół pod wodzą Dariusza Daszkiewicza. Świadczy o tym także fakt, że o awansie do fazy play-off zadecydował w przypadku kielczan ostatni z rozgrywanych przez nich meczów. Siatkarze z województwa świętokrzyskiego pokonali wówczas 3:2 Skrę Bełchatów, będąc tym samym jak dotąd jedynym zespołem, który w sezonie 2013/2014 dokonał tego w hali Energia.

Dotychczas drużyny rozegrały ze sobą dwa spotkania. Co ciekawe, w obu z nich górą byli kielczanie, którzy pokonali Czarnych najpierw 3:0 na wyjeździe, a następnie przed własną publicznością 3:1. O ile pierwszą porażkę radomian usprawiedliwiać można było tym, iż jako beniaminek dopiero wdrażali się w rozgrywki najwyżej klasy i idące za tym mniejsze doświadczenie miało znaczący wpływ na wynik, o tyle już drugie potknięcie uznać należy za konsekwencję w grze kieleckiego zespołu – zdołali oni zdobyć patent na wygrywanie z radomskim zespołem. Analizując oba spotkania pod względem danych statystycznych, łatwo zauważyć, że duże znaczenie odgrywała ilość popełnianych przez zespół błędów. W pierwszym spotkaniu radomianie popełnili ich aż 32, przy zaledwie 14 po stronie rywali. W drugim z kolei także kielczanie nie ustrzegli się pomyłek, łącznie po błędach padło wówczas 69 punktów (33 – Effector, 36 – Czarni). W pierwszym spotkaniu najlepiej punktującym zawodnikiem Effectora był argentyński atakujący – Bruno Romanutti, który dla swojego zespołu zdobył wówczas 13 punktów, drugi zaś co do kolejności z dorobkiem 14 oczek jego reprezentacyjny kolega – Cristian Poglajen. W szeregach radomian najlepiej spisywał się Wytze Kooistra, który punktował czternaście razy. Drugi mecz pod względem dorobku punktowego zdominował Dawid Dryja. Kielecki środkowy atakował siedemnaście razy przy 65% skuteczności, pięciokrotnie zatrzymał także przeciwników blokiem. Kluczem do zwycięstwa było także przyjęcie. W Radomiu goście przyjmowali co prawda nieco gorzej od gospodarzy, jednak już w we własnej hali mieli oni 71% przyjęcia poprawnego oraz 44% perfekcyjnego przy 47% i 20% przeciwników.

W klasyfikacjach generalnych na poszczególnych pozycjach prym wiodą podopieczni Roberta Prygla. Wśród najlepiej punktujących z dorobkiem 378 oczek trzecie miejsce zajmuje Wytze Kooistra, który przecież przez kilka meczów pauzował ze względu na kontuzję. Jego vis a vis – Sławomir Jungiewicz plasuje się obecnie na miejscu dziesiątym (293 pkt.). W rankingu zagrywających Jozef Piovarci i Jakub Wachnik zamykają pierwszą dziesiątkę, zaś najlepszy z kielczan – Poglajen zajmuje 25. lokatę. W kontekście blokujących różnica pomiędzy reprezentantami obu zespołów jest niewielka, nadal jednak na korzyść Czarnych – Adam Kamiński punkt blokiem zdobywał 49 razy, zaś Dawid Dryja 48.



Biorąc pod uwagę wszystkie wspomniane przeze mnie aspekty, ciężko jest wskazać pewnego faworyta do zwycięstwa. Świadomość tego mają także sami zainteresowani – zawodnicy drużyn. – My zakończyliśmy fazę zasadniczą na ósmym miejscu – sam ten fakt świadczy już o tym, że dla nas nie będzie łatwych meczów – mówił w rozmowie ze Strefą Siatkówki Bruno Romanutti. – Czarni to naprawdę dobra drużyna. Nie sądzę, żeby był jakiś specjalny sposób na pokonanie radomian. Po prostu w obu meczach zagraliśmy lepiej od nich. Są jedynym zespołem, z którym udało nam się wygrać zarówno u siebie, jak i na wyjeździe – dodał. I rzeczywiście, dopóki piłka pozostanie w grze, wielką niewiadomą pozostanie, kto z jutrzejszego meczu wyjdzie wygranym. Czy radomianie zdołają wreszcie przełamać przeciwnika? A może Effector wykona krok w kierunku siódmego miejsca? Przekonamy się już niebawem. Początek pierwszego meczu w rywalizacji do dwóch zwycięstw we czwartek o godz. 17:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved