Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Marek Union Iwkoni ponownie mistrzem Bułgarii

Marek Union Iwkoni ponownie mistrzem Bułgarii

fot. archiwum

Broniący tytułu Marek Union Iwkoni dwukrotnie pokonał w finałowych meczach bułgarskiej Superligi Lewskiego Vool Sofia 3:1. Marek obronił tym samym zeszłoroczny tytuł mistrza kraju i triumfował w rozgrywkach trzeci raz w historii.

Drużyna z Dupnicy przyjechała do stolicy kraju kilka dni wcześniej, aby nie tylko oswoić się z halą, ale również jak najlepiej przygotować się do najważniejszych meczów sezonu. Bułgarska federacja zadecydowała bowiem, że wszystkie mecze finałowe rozegrane zostaną w hali Lewskiego. Pierwsze spotkanie pomiędzy zespołami pokazało, że o ile Lewski wciąż znaczy o sile bułgarskiej siatkówki, co zresztą zawodnicy udowodnili, wygrywając tegoroczny Puchar Bułgarii, o tyle Marek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w kontekście ligowej korony. Drużyna Marka rozpoczęła spotkanie dość chaotycznie, pozwalając Lewskiemu na kontrolę seta od samego początku. Mistrzowie Bułgarii obudzili się dopiero w drugiej odsłonie, narzucając rywalom swój styl gry. Lewski nie poddał się doprowadzając do gry na przewagi w czwartym secie. Rywalizacja wyglądała dobrze dla Lewskiego, który miał piłkę setową przy stanie 25:24. Atak Elczinowa dał Markowi wyrównanie, a dwa asy serwisowe w wykonaniu tegoż zawodnika zamknęły seta wynikiem 27:25 i mecz 3:1 dla Marka. Najlepiej punktującym zawodnikiem meczu został atakujący Marka, Weselin Kadinkow, który zdobył 28 punktów.

Kapitan Lewskiego mimo porażki swojego zespołu wypowiadał się dość optymistycznie podczas konferencji prasowej. – Jeszcze przed rozpoczęciem tej rywalizacji wiedzieliśmy, że obydwa zespoły grają na bardzo zbliżonym poziomie i każdy błąd własny może być bardzo szybko wykorzystany przez przeciwnika. Nie ma co rozmyślać nad tą porażką, piłka ciągle jest w grze – mówił Hristo Stoiczkow, środkowy zespołu ze stolicy. Trener zwycięskiego zespołu, Najden Najdenow, wspomniał, że Lewski posiada w swoim składzie bardzo silnych graczy, być może silniejszych niż jego zespół, ale nie zawsze oznacza to wyższość na boisku. – Bardzo jest dla nas ważne, aby zakończyć ten finał w dwóch meczach. Zagraliśmy ten pierwszy pojedynek bardzo zorganizowani na boisku i skoncentrowani.

Trener Lewskiego, Włoch Giuseppe Lorizio, zwrócił uwagę na fakt, że sędziowie nie dorównali poziomem do grających zespołów. – To kompletna bzdura – uważa Najdenow. – Sędziowie w niczym nam nie pomogli. Jeśli przegrywasz i jedyne, co robisz, to winisz sędziów, to chyba coś nie tak z twoją dumą jako trenera – dodał sarkastycznie Najdenow.



Pierwszy mecz w Sofii obserwował również pomocnik trenera reprezentacji Bułgarii, były rozgrywający bułgarskiej reprezentacji, Nikolaj Iwanow. Lewski zrobi teraz wszystko, aby przedłużyć tę rywalizację – przyznał Iwanow po sobotnim pojedynku. – Przewagą Marka jest na pewno fakt, że zawodnicy grają w praktycznie niezmienionym składzie od trzech lat. Lewski nie jest tak zgranym i dobrze znającym się zespołem. Mimo że Lewski gra fantastycznie blokiem, to nie był jednak w stanie powstrzymać ataków Marka. Problem Lewskiego zaczyna się w przyjęciu. Jeśli nie jest ono znakomite, ataki są dość łatwe do przewidzenia i rywale czytają ich grę jak otwartą książkę. Uważam, że drugi mecz zadecyduje o mistrzostwie. Kto zwycięży ten mecz, stanie się mistrzem kraju.

Iwanow nie mylił się, bowiem drugi pojedynek pomiędzy drużynami rozstrzygnął o mistrzostwie. Obydwa zespoły spotkały się ponownie w poniedziałkowy wieczór w hali Lewskiego. Pierwsza odsłona meczu rozpoczęła się po myśli Marka, który prowadził trzema punktami aż do stanu 23:20. Lewski odrobił co prawda jedno oczko, ale gra punkt za punkt dała zwycięstwo Markowi po ataku ze środka Apostołowa 25:23. Lewski postawił wszystko na jedną kartę od początku drugiej odsłony, schodząc na drugą przerwę techniczną przy stanie 16:13. Zespoły grały dość wyrównaną partię aż do stanu 23:23, gdy Kadankow zaatakował w aut, a kontra z krótkiej w wykonaniu Cwetanowa dała Lewskiemu wyrównanie w meczu 1:1. Nie podłamało to jednak Marka, który trzecią partię rozpoczął od znakomitej gry, doprowadzając do wyniku 8:4 przy pierwszej przerwie technicznej. Przewaga ta wzrosła dzięki dobrej grze blokiem Trifonowa do 19:13, jednak Lewski odrobił straty po silnych zagrywkach Aleksandrowa 23:23. Ostatnie dwa punkty należały jednak do Marka, który po autowym ataku Cwetanowa cieszył się z prowadzenia w meczu 2:1. Lewski nie zdołał się już podnieść i ostatnia partia spotkania dyktowana była przez gości z Dupnicy. Zwycięstwo 25:21 i 3:1 w całym spotkaniu zamknęło kwestię tytułu mistrzowskiego. Najlepiej punktującym zawodnikiem był gracz Lewskiego, Aleksander Simeonow, który zapisał na koncie swojego zespołu 23 punkty. Najlepszy w zwycięskiej ekipie okazał się Weselin Kadankow, zdobywając 19 punktów. Mistrzostwo zdobyte przez Marka jest trzecim z rzędu i zarazem trzecim w historii klubu.

Kapitan zwycięskiego zespołu, Georgi Georgiew, przyznał na konferencji prasowej, że tegoroczne złoto jest najcenniejszym ze wszystkich trzech zdobytych przez Marka. – Ten medal znaczy dla mnie najwięcej. Głównie dlatego, że wygraliśmy naszą ligę zdecydowanie. Nikt nie sądził przed rozpoczęciem ligi, że wygramy wszystkie spotkania w rundzie zasadniczej. Co było naszym kluczem do sukcesu? Kolektyw, ciężka praca i wola walki. Zwyciężyliśmy w 28 ligowych meczach z rzędu. To mówi za siebie. Po ostatniej piłce poczułem wielką ulgę, nie ukrywam, że ciążyła nad nami presja czy wygramy złoto. Więc po tym ostatnim punkcie poczułem nie tylko radość, ale również ulgę, że się udało.

Marek przegrał w tym sezonie tylko jeden mecz, finał Pucharu Bułgarii, ulegając Lewskiemu, jednak trener mistrzów kraju miał na to odpowiedź. – Złoto ligi równa się dziesięciu pucharom – stwierdził Najden Najdenow.Nie żałuję przegranej w pucharze, nie dla wygranej w całych rozgrywkach ligowych. To było naszym celem i cel ten zrealizowaliśmy.

I mecz:
Marek Union Iwkoni – Lewski Vool Sofia 3:1
(17:25, 25:21, 25:20, 27:25)

II mecz:
Marek Union Iwkoni – Lewski Vool Sofia 3:1
(25:23, 24:26, 26:24, 25:21)

źródło: inf. własna, sportal.bg

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved