Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Jaqueline ma problem ze znalezieniem klubu

Jaqueline ma problem ze znalezieniem klubu

fot. archiwum

Jaqueline w nadchodzącym sezonie może pozostać bez pracy. Reforma dotycząca oceny rankingowej siatkarek w Superlidze praktycznie uniemożliwi dwukrotnej mistrzyni olimpijskiej grę w najmocniejszych zespołach ligi brazylijskiej.

31 lat, dwa mistrzostwa olimpijskie, dwa wicemistrzostwa świata, trzy złote medale World Grand Prix, pięć mistrzostw Brazylii, po jednym złotym medalu czempionatu Hiszpanii i Włoch – to bardzo wiele, choć to nie wszystkie sukcesy jakie w swojej niezwykle bogatej karierze zanotowała Jaqueline Carvalho. Jedna z najbardziej utytułowanych zawodniczek na świecie w kończącym się już sezonie 2013/2014 miała występować w Molico/Nestle Osasco. Ostatecznie doświadczona przyjmująca w bieżących rozgrywkach pauzowała ze względu na ciążę. Po urodzeniu dziecka Brazylijka chciała jak najszybciej wrócić na parkiet i nie wykluczała, że będzie do dyspozycji trenera Luizomara Moury już w fazie play-off Superligi. Ostatecznie nic z tych planów nie wyszło, ponieważ Jaqueline bardzo pochłonęła rola mamy Arthura i żony siatkarza Murilo Endresa. Być może rozbrat reprezentantki Kraju Kawy z siatkówką potrwa jeszcze dłużej, ponieważ w brazylijskiej Superlidze wprowadzono niekorzystne dla niej zmiany w rankingu siatkarek.

Zarząd Brazylijskiej Federacji Siatkówki podczas jednego ze swoich zjazdów podjął decyzję o zmianie w sposobie klasyfikacji i oceny rankingowej zawodników i zawodniczek w klubach w Kraju Kawy. Według starych przepisów każdy zespół miał do wykorzystania 32 punkty do budowy drużyny, a w każdej ekipie mogła występować maksymalnie trójka zawodników z siedmioma punktami rankingowymi. Od sezonu 2014/2015 każdy żeński klub będzie miał do rozdysponowania 43 punkty, jednakże limit zawodniczek z najwyżej półki został zmniejszony do dwóch. Wszystkie ekipy uczestniczące w Superlidze zgodziły się na takie zmiany.

Jaqueline została przydzielona do grupy siedmiopunktowej razem z następującymi zawodniczkami: Tandara Caixeta, Natalia Pereira (obie Amil Campinas), Sheilla Castro, Thaisa Menezes (obie Molico/Nestle), Fabiana Claudino, Dani Lins (obie Sesi-SP) oraz Fernanda Garay (Fenerbahce Stambuł). W czym więc problem? W tym, iż Jaqueline nie chce rozłąki ze swoją rodziną. Murilo Endres ma ważny kontrakt na sezon 14/15 z zespołem Sesi-SP São Paulo, więc brazylijska kadrowiczka chciałaby grać w którymś z mocnych zespołów z okolic São Paulo. Ten warunek spełniają tylko ekipy Sesi-SP oraz Molico/Nestle, które mają już wykorzystany limit siatkarek z grupy siedmiopunktowej. – Mogłabym zagrać w dobrym zespole z Rio de Janeiro, jednak Murilo nie znajdzie tam klubu dla siebie. Wszyscy wiemy jakie trudności przechodzi zespół RJ ze względu na kłopoty z utratą sponsora. W kobiecej siatkówce w Brazylii są trzy-cztery zespoły, które płacą regularnie takie wynagrodzenie, na które faktycznie zasługujemy za swoją pracę – mówiła Jaqueline Carvalho. – Na dzień dzisiejszy najważniejsi dla mnie są mój syn Arthur i mąż Murilo. Kocham siatkówkę i kocham to co robię, ale w tej chwili moja sytuacja jest naprawdę niełatwa. Rzeczywistość jest dla mnie bardzo brutalna – dodała.



Niekorzystne zapisy w regulaminie Superligi wchodzące w życie od nowego sezonu bardzo ograniczają pole manewru brazylijskiej zawodniczce. Według brazylijskich mediów Murilo Endres rozważał i monitorował temat ewentualnego rozwiązania swojej umowy z Sesi-SP i w grę wchodziła przeprowadzka do znajdujących się blisko siebie zespołów męskich i damskich w jednej z mocnych lig europejskich bądź azjatyckich. Póki co wariant ten jest bardzo mało prawdopodobny, więc Jaqueline bliżej do odwieszenia butów na kołek niż szybki powrót na boisko. – Bardzo wiele osób pyta mnie czy mam zamiar dalej kontynuować moją karierę. Otóż nie zamierzam przestać grać w siatkówkę, jednak chcę pracować, będąc blisko mojej rodziny. Wprowadzone w Brazylii przepisy prawdopodobnie mi na to nie pozwolą i nie ukrywam, że jestem z tego powodu bardzo smutna i niezadowolona. Nie mam zamiaru odchodzić na sportową emeryturę, ale nie wykluczam, że tak właśnie się stanie. Jeśli nie będę mogła wrócić na boisko, to pozostanie mi oglądanie meczów i gra dla zabawy – przyznała zawiedziona reprezentantka Brazylii.

Finał męskiej Superligi odbył się w niedzielę, natomiast w rozgrywkach pań w sobotę dojdzie dopiero do drugiego meczu półfinałowego pomiędzy Sesi-SP a Molico/Nestle. Do prawdziwego początku okienka transferowego pozostało jeszcze trochę czasu i na pewno para Murilo – Jaqueline będzie szukała wyjścia z obecnej sytuacji. – Wiem jedno – jeśli będę mogła znowu grać w siatkówkę, to będę najszczęśliwszą osobą na świecie – zakończyła Jaqueline.

 

źródło: inf. własna, melhordovolei.com.br

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved