Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Camper zdobył Lubin i zagra w finale

I liga M: Camper zdobył Lubin i zagra w finale

fot. Damian Wójcik

Siatkarze Cuprum Mundo Lubin nie wykorzystali atutu własnego parkietu w piątym meczu półfinałowym, w którym ulegli 1:3 Camperowi Wyszków. Taki wynik sprawił, że to podopieczni trenera Sucha zmierzą się o złoto z KPS-em Siedlce.

Od początku spotkania oba zespoły postawiły na ryzyko w polu serwisowym, ale żadnemu z nich nie przyniosło to początkowo zbyt wielu korzyści. Wprawdzie popełniały mało błędów, ale dobrze spisywali się skrzydłowi w obu drużynach, dzięki czemu do pierwszej przerwy technicznej walka toczyła się cios za cios. W kolejnych minutach asem serwisowym popisał się Tomasz Rutecki, a Camper miał okazję, aby wyjść na dwupunktowe prowadzenie, jednak czapa gospodarzy powodowała, że wciąż wynik oscylował wokół remisu. Lecz co się odwlecze, to nie uciecze, bowiem chwilę później zaczęli się gubić miedziowi, a po kontrze Sebastiana Wójcika goście odskoczyli od lubinian na trzy oczka (13:10). Jednak proste błędy wyszkowian spowodowały, że podopieczni Pawła Szabelskiego szybko wrócili do gry. Taka sytuacja trwała do momentu, kiedy atak skończył Łukasz Kaczorowski, a blok Campera dał mu dwa punkty przewagi nad rywalami przed decydującą fazą seta (20:18). Wprawdzie Cuprum udało się jeszcze doprowadzić do remisu, ale między innymi pojedynczy blok Dariusza Szulika poprowadził gości do sukcesu w premierowej odsłonie (25:23).

Na początku drugiej odsłony punktową zagrywką popisał się Szymon Romać, dzięki czemu lubinianie próbowali narzucić przeciwnikom swój styl gry. Wprawdzie chwilę później na świetlnej tablicy pojawił się remis, lecz szczęśliwy serwis Macieja Gorzkiewicza w połączeniu z mocnym zbiciem ze środka Adama Michalskiego spowodowały, że miedziowi objęli prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:5). W kolejnych minutach podopieczni trenera Sucha próbowali odrabiać straty, ale świetne zbicia Romacia oraz as serwisowy Łukasza Łapszyńskiego powodowały, że miedziowi kontrolowali boiskowe wydarzenia (12:8). W tej części meczu gospodarze nie mieli problemów z przyjęciem, co automatycznie wiązało się z ich dobrą postawą w ataku. Trener Such niekorzystny wynik próbował ratować, dokonując podwójnej zmiany, ale nie przyniosła ona spodziewanego efektu. W dodatku skuteczna kontra Romacia powiększyła dystans punktowy pomiędzy obiema ekipami do pięciu oczek (20:15). Chwilę później swoje trzy grosze do wyniku dorzucił jeszcze Maciej Kordysz. Wprawdzie w końcówce błąd w przyjęciu popełnił Marcin Kryś, lecz i tak nie przeszkodziło to gospodarzom w rozstrzygnięciu tej części pojedynku na swoją korzyść (25:22).

Pierwsze minuty trzeciego seta były bardzo zacięte, ale jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną zaczęła uwidaczniać się przewaga po stronie przyjezdnych. Ich dobra postawa w bloku oraz autowy atak Kordysza spowodowały, że Camper odskoczył od przeciwnika na trzy oczka (8:5). Po powrocie na parkiet podopieczni trenera Szabelskiego mieli okazję na odrobienie strat, lecz nie potrafili ich wykorzystać. Po zbiciu Ruteckiego wyszkowianie wygrywali już 12:8, ale gospodarze nie zamierzali tanio sprzedawać skóry. Jednak nie potrafili przedrzeć się przez blok stawiany przez Sebastiana Wójcika i Waldemara Świrydowicza, w efekcie czego na drugim czasie technicznym przegrywali już 10:16. W dodatku zaczęli mylić się w ataku, przez co ich sytuacja w tym secie stawała się coraz trudniejsza. Wprawdzie stać było ich na doprowadzenie do stanu 17:20, ale końcówka bezapelacyjnie należała do gości. Świetne serwisy Ruteckiego w połączeniu z udaną kontrą Wójcika dały drużynie trenera Sucha triumf w tej części spotkania 25:17.



Czwartą odsłonę od mocnego uderzenia rozpoczęli wyszkowianie, którzy po zagrywkach Szulika objęli prowadzenie 3:0. Wówczas w szeregi gospodarzy zaczęła wkradać się nerwowość, zaś przyjezdni z każdą kolejną akcją łapali wiatr w żagle. Chwilę później asem serwisowym popisał się Rutecki, a kontrę skończył Kaczorowski, dzięki czemu Camper uzyskał aż pięć punktów przewagi nad przeciwnikami (8:3). W kolejnych minutach pojedynczym blokiem popisał się jeszcze Konrad Woroniecki, dzięki czemu wciąż powiększało się prowadzenie zespołu z Mazowsza. Sygnał do walki miedziowym próbował dać Michalski, ale jego koledzy psuli sporo zagrywek i sprawiali wrażenie, jakby brakowało im wiary w zwycięstwo. Po drugim czasie technicznym punktową zagrywkę dołożył Szulik, a w dodatku przyjezdnym sprzyjało szczęście. Wprawdzie asem popisał się także Kordysz, ale jedna jaskółka wiosny nie uczyniła, a wcześniej wypracowana przewaga gości, pewnie pozwalała im kroczyć do sukcesu. W końcówce w ataku pomylił się jeszcze Łukasz Kadziewicz, a mecz zakończyła popsuta zagrywka Damiana Dykasa (25:19).

Cuprum Mundo Lubin – Camper Wyszków 1:3
(23:25, 25:22, 17:25, 19:25)

Składy zespołów:
Cuprum: Gorzkiewicz, Romać, Kordysz, Łapszyński, Kadziewicz, Michalski, Kryś (libero) oraz Białecki, Boula, Dykas i Kasper
Camper: Kaczorowski, Woroniecki, Wójcik, Rutecki, Świrydowicz, Szulik, Stańczak (libero) oraz Urbanowicz, Zrajkowski i Zalewski

Stan rywalizacji: 3:2 dla Campera

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved