Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Groźna kontuzja kapitana AGH Kraków

Groźna kontuzja kapitana AGH Kraków

fot. Damian Wójcik

Ubiegłego weekendu AGH Kraków nie może zaliczyć do udanych. Zespół nie awansował do finałów AMP, a groźnego urazu doznał lider zespołu Patryk Łaba. - Według moich wstępnych wyliczeń do treningów wrócę za jakieś pół roku - mówi krakowski przyjmujący.

Półfinały Akademickich Mistrzostw Polski w tym roku odbywały się między innymi w Krakowie. Wśród ośmiu rywalizujących zespołów znaleźli się zawodnicy krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej, której barwy reprezentował kapitan pierwszoligowego AGH 100RK AZS Kraków. Podczas pojedynku z PWSZ Krosno kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych w kolanie doznał Patryk Łaba. Przyjmujący tuż po ataku niefortunnie wylądował, obciążając jedno z kolan. – Czułem, jak kolano w nienaturalny sposób się wygięło, jednak chwilę później natychmiast wróciło na swoje miejsce. Dodatkowo tuż po urazie miałem pełną ruchomość stawu i nic mnie nie bolało. Nadal nie odczuwam bólu. Jedyną zewnętrzną oznaką tego, że mam kontuzje, jest duża opuchlizna – opowiedział Patryk Łaba.

Jak sam zawodnik potwierdził, uraz początkowo nie wydawał się poważny. Wstępne diagnozy wykluczyły kontuzję zerwanych więzadeł krzyżowych. Już w sobotę po południu kapitan zespołu udostępnił post na swoim facebookowym profilu: „(…) Jestem po konsultacjach z fizjoterapeutą. Wszystko wygląda w miarę dobrze – więzadła krzyżowe są raczej całe. Mogę chodzić, kolano nie jest zablokowane, lekko opuchnięte. Mam nadzieję, że to nie będzie tak poważne, na jakie początkowo wyglądało. (…)”.

W poniedziałek w Bieruniu siatkarzowi wykonano kolejne badania, które niestety potwierdziły początkowe obawy. – Wykazały całkowitą niewydolność ACL w lewym kolanie i kwalifikuje mnie to do zabiegu rekonstrukcji więzadeł. Na zabieg muszę poczekać od 4-6 tygodni, gdyż według lekarzy rozpoczęły się już procesy metaboliczne w kolanie i ingerencja chirurgiczna może spowodować zesztywnienie i powstanie zrostów po zabiegu, a tym samym wydłużenie czasu rehabilitacji – wyjaśnił siatkarz.



Zerwane więzadła krzyżowe to bardzo poważna kontuzja, która może wykluczyć zawodnika z gry nawet na dziewięć miesięcy. – Zabieg to 50% sukcesu. Potem czeka mnie długa rehabilitacja. Według moich wstępnych wyliczeń do treningów wrócę za jakieś pół roku – podkreślił Łaba. Siatkarz jednak nim zdecyduje się na zabieg, planuje zaczerpnąć opinii innych specjalistów oraz wykonać rezonans magnetyczny, który powinien jednoznacznie określić stan więzadeł. – Fakt, że kolano w ogóle mnie nie boli, pozwala mi się łudzić, że może nie wszystko stracone. Jednak jestem realistą – dodał przyjmujący.

Znany z ogromnej woli walki i hartu ducha Patryk Łaba nie poddaje się i już zaczyna myśleć o przyszłym sezonie. Jak sam mówi, bardzo chciałby pozostać w Krakowie i wspólnie z kolegami walczyć o lepsze wyniki w przyszłym sezonie. – Jestem po rozmowie z jednym z członków zarządu AZS-u AGH. Zespół jest zainteresowany współpracą ze mną. Ja również chciałbym być częścią drużyny tworzonej na sezon 2014/15, który chyba gorszy niż ubiegły już być nie może – zakończył Patryk Łaba.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved