Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Facundo Conte odwdzięcza się za zaufanie jakim został obdarzony

Facundo Conte odwdzięcza się za zaufanie jakim został obdarzony

fot. Joanna Skólimowska

Przez większość sezonu wchodził na boisko na pojedyncze akcje, a eksperci pytali, po co zatrudniać siatkarza z kontuzją. Teraz jednak Facundo Conte, bo to o niego chodzi, w każdym meczu udowadnia, że warto było czekać, aż wyzdrowieje.

W półfinałach pokażę wszystko, co potrafię, bo bardzo lubię grać pod presją – mówił Argentyńczyk po spotkaniach z Gubernią Niżny Nowogród. Niespełna 25-letni siatkarz spełnia swoje obietnice. W spotkaniach z Jastrzębskim Węglem zdobył aż 50 pkt. Do kapitalnej gry w ataku, do czego przyzwyczaił już wcześniej, dołożył świetną zagrywkę. Miał więcej asów (dziewięć) niż Mariusz Wlazły (siedem).

PGE Skra chciała Facundo Conte już w 2012 r., ale więcej argumentów miało Dynamo Krasnodar. Argentyński przyjmujący furory tam jednak nie zrobił, ponieważ doznał kontuzji. W maju przeszedł operację barku, ale wcześniej podpisał kontrakt z zespołem z Bełchatowa. Z tego powodu zrezygnował z gry w reprezentacji. – Obserwowaliśmy go od dawna i dobrze znaliśmy jego możliwości – przypomina Konrad Piechocki, prezes PGE Skry. – Jeśli chodzi o zabieg, to podobne doświadczenia mieliśmy z Michałem Winiarskim (po powrocie z Trentino – przyp. red.).

Szefowie klubu byli cierpliwi, czego nie można powiedzieć o części kibiców i dziennikarzy. Wielokrotnie można było usłyszeć lub przeczytać opinie, że PGE Skra kupiła kota w worku. – To była przesada, bo doskonale znaliśmy jego ogromny potencjał. Zachowaliśmy spokój, co teraz procentuje – podkreśla prezes PGE Skry.



Conte szybko wrócił do zdrowia, lecz długo trwał powrót do normalnej gry. Pierwszy raz błysnął w 10. kolejce, w wygranym pojedynku z AZS-em Politechniką Warszawską. Zdobył 15 pkt, atakując z 60-procentową skutecznością. Pomagają mu świetna technika, skoczność i szybkość. Ma 197 cm wzrostu, a jego zasięg w ataku to 355 cm. To mniej więc tyle samo, co u Mariusza Wlazłego.

W fazie zasadniczej przyjmujący z Argentyny grał w kratkę, choć jego widowiskowa współpraca z Nicolasem Uriarte robiła wrażenie nawet na rywalach. – Mam przeczucie, że błyśnie w Pucharze Polski – zapowiadał Piechocki. Tak się nie stało, bo w decydujących fragmentach meczu z ZAKSĄ Argentyńczyk przestał zdobywać punkty. Nie pomogła mu obecność ojca na trybunach. – On jest moim idolem, tak samo w domu, jak i na boisku – mówi skrzydłowy PGE Skry. Bo Hugo Conte to jeden z najlepszych zawodników w historii argentyńskiej siatkówki.

Conte junior podpisał z PGE Skrą roczny kontrakt, podobnie jak Uriarte, inne objawienie PlusLigi. Ale po kilku spotkaniach młodzi Argentyńczycy sami wyszli z inicjatywą przedłużenia umów o kolejny rok.

Cały artykuł w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved