Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Izabela Bełcik: Musimy uważać na dąbrowianki

Izabela Bełcik: Musimy uważać na dąbrowianki

fot. Mariusz Federowicz

Choć siatkarki Atomu Trefla rozpoczęły rywalizację o brązowy medal od zwycięstwa, nadal są mocno skoncentrowane i obawiają się rywalek. - Jest to dopiero pierwsze zwycięstwo - mówiła po meczu Izabela Bełcik.

Dąbrowianki pojedynku w Sopocie nie zaliczą do udanych. Choć w ataku starała się trzymać poziom Rachel Adams, to jednak dąbrowianki tym elementem nie były w stanie zagrozić przeciwniczkom. Sytuację ratować próbował blok MKS-u (głównie Dziękiewicz i Cemberci), to jednak atomówki były poza zasięgiem ekipy z Zagłębia. – Nie poszło nam w tym spotkaniu. Nie wykorzystywałyśmy nadarzających się szans, musiałyśmy ze sobą walczyć. Do grania zdolna jest praktycznie jedna szóstka, co dało się zauważyć w tym pojedynku, natomiast Atom Trefl ma ten komfort i trener naszych rywalek może dokonywać zmian w trakcie meczów – powiedziała po spotkaniu Elżbieta Skowrońska.Miałyśmy trochę problemów, nasz szkoleniowiec próbował nam pomóc, dokonywał zmian, ale nie przyniosło to oczekiwanego efektu. Nie poddajemy się, będziemy walczyć dalej – zapewniła kapitan MKS-u.

Dużo lepiej w ataku nie radziły sobie też sopocianki, ale ich skuteczniejsza gra i brak wielu błędów własnych pozwolił Treflowi wygrać w czterech setach. W ważnych momentach grę sopocianek ciągnęła Efimienko (pięć punktujących bloków, jeden as serwisowy). – Wiemy doskonale, że jest to dopiero pierwsze zwycięstwo, a w kolejnym meczu musimy uważać na dąbrowianki. W naszej grze jest widocznych jeszcze trochę błędów własnych, a fakt, że je popełniamy, pozwala naszym rywalkom na niwelowanie strat, gonienie wyniku. W drugim spotkaniu wyjdziemy na boisko skoncentrowane – przyznała Izabela Bełcik.

Do Sopotu z zespołem nie udała się kontuzjowana Katarzyna Zaroślińska. Brak podstawowej zawodniczki był też problemem dla dąbrowskiej ekipy. – Znaleźliśmy się w tej rywalizacji o brązowy medal z towarzyszącymi nam problemami, bo kontuzja wyeliminowała z gry naszą podstawową atakującą Kasię Zaroślińską. Nie lubię mówić o tych, których nie ma na boisku, jednak brak Kasi sprawił, że mieliśmy problemy. W wyrównanej końcówce drugiego seta zabrakło w naszej grze pasji, natomiast w czwartej partii nie zagraliśmy tak, jak powinniśmy, przegraliśmy tę odsłonę przez kilka nieskończonych akcji. Mam nadzieję, że uda nam się poprawić naszą grę jeszcze przed wtorkowym spotkaniem – powiedział trener Nicola Negro.



W zastępstwie za trenera Buijsa, który złożył rezygnację, ekipę jeszcze nadal obecnych mistrzyń Polski w meczu z dąbrowiankami prowadził Tomasz Wasilkowski.Po raz pierwszy wypowiadam się jako główny trener Atomu Trefla, ale podchodzę do tego obowiązku, czując się drugim trenerem, który pełni obowiązki pierwszego szkoleniowca – rozpoczął. – W tym meczu z MKS-em popełniliśmy o połowę mniej błędów własnych niż w półfinałowych spotkaniach z Impelem Wrocław. Lepiej zagraliśmy także w innych elementach, jak atak, blok i obrona. Dziewczyny pokazały, że chcą walczyć. We wtorek musimy popełnić jeszcze mniej błędów – ocenił Wasilkowski.

źródło: inf. własna, mks.dabrowa.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved