Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Nowak: Jesteśmy nieobliczalnym zespołem

Marcin Nowak: Jesteśmy nieobliczalnym zespołem

fot. Maciej Dąbrowski

AZS Politechnika Warszawska po raz drugi pokonał Czarnych Radom i zagra bezpośrednio o piąte miejsce. - Spodziewaliśmy się, że na pewno Czarni będą u siebie silni, bo zawsze się ciężko grało w Radomiu, i to udowodnili - przyznał po meczu Marcin Nowak.

Warszawianie w pierwszej fazie rywalizacji o miejsca 5-8 mierzyli się z Czarnymi Radom. Pierwsze spotkanie rozgrywane na własnym boisku akademicy wygrali 3:0, lecz wiadomo było, że w drugim meczu, na trudnym terenie w Radomiu, nie będzie już tak łatwo. Faktycznie tak się stało, bo do jego rozstrzygnięcia potrzebnych było 5 setów. – Wiedzieliśmy na pewno, że w Radomiu gra się ciężko, w meczu ligowym sromotnie przegraliśmy tutaj 0:3. Spodziewaliśmy się, że na pewno Czarni będą u siebie silni, bo zawsze się tutaj ciężko grało, i to udowodnili – przyznał po meczu Marcin Nowak Myślę, że nie graliśmy tego, co powinniśmy, a rywal zagrał dużo lepiej niż w Warszawie. Musieliśmy dzisiaj pokazać trochę więcej swoich atutów, bo te, które zaprezentowaliśmy w pierwszym meczu, nie wystarczały. Najważniejsze, że wygraliśmy, bo to chyba o to chodziło, nieważne w jakim stylu, tylko, żeby wygrać, żeby walczyć o piąte miejsce, które na pewno będzie miłym ukoronowaniem tego sezonu. Już teraz to jest ogromny sukces, co najmniej szóste miejsce, a myślę, że stać nas na to, żeby powalczyć o to piąte – podkreślił środkowy akademików.

W sobotnim meczu parę razy wydawało się już, że podopieczni Roberta Prygla rozstrzygną losy meczu na swoją korzyść i trzeba będzie rozgrywać trzecie spotkanie w niedzielę. Prowadzili już bowiem 2:1 w setach, a potem w tie-breaku 9:7. Jednak warszawianie potrafili odrobić straty i wygrać całe spotkanie. – Gramy czasami strasznymi falami, raz dobrze, raz źle, to jest chyba problem naszego zespołu od początku sezonu. Potrafiliśmy z niejednym dobrym zespołem tak grać i tracić później seriami piłki, pokazaliśmy to też z Czarnymi. Oni dzisiaj grali dużo lepiej i musieliśmy się sprężyć, żeby z nimi wygrać – zauważył najwyższy zawodnik warszawskiego zespołu.

Radość inżynierów po wygranej jest tym większa, że przecież Czarni w rundzie zasadniczej dwukrotnie ich pokonali za trzy punkty i to oni byli faworytem tej konfrontacji. – Mimo to, że nas pokonali dwa razy, cały czas uważałem, że wcale nie są aż tak bardzo od nas lepsi, dlatego że my po prostu jesteśmy takim zespołem, który bardzo często nie potrafi pokazać tego, co potrafi i spala się. Po prostu dzisiaj i tydzień temu zagraliśmy w miarę normalnie, wygląda na to, że to wystarczyło – powiedział Marcin Nowak.



Teraz inżynierowie o piąte miejsce zmierzą się z AZS-em Olsztyn. – Myślę, że będziemy podbudowani po tych dwóch wygranych, ale jesteśmy takim nieobliczalnym zespołem, że potrafimy grać naprawdę bardzo dobrze i bardzo źle i nie ma na to reguły, więc po prostu musimy się koncentrować, zrobić swoje, przygotować się tak jak trzeba i mecz zweryfikuje nasze przygotowania – kończy swoją wypowiedź środkowy Politechniki.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved