Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Resovia pozostaje w grze o finał

PlusLiga: Resovia pozostaje w grze o finał

fot. Joanna Skólimowska

Siatkarze Resovii Rzeszów wciąż zachowują szanse na awans do finału. W czwartym meczu półfinałowym pokonali ZAKSĘ 3:1 i o awansie do finału mistrzostw Polski zadecyduje piąte spotkanie, które zostanie rozegrane w Rzeszowie.


Spotkanie lepiej rozpoczęli kędzierzynianie, którzy po błędach w ataku przyjezdnych prowadzili 3:0. Kolejne akcje były dosyć nerwowe w wykonaniu obu zespołów – zarówno siatkarze ZAKSY, jak i Resovii popełniali dosyć dużo prostych niewymuszonych błędów (7:6). Po autowym ataku Dicka Kooya na pierwszą przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem zeszli aktualni mistrzowie Polski. Po pauzie na boisku rozgorzała walka punkt za punkt, jednak rzeszowianie nie pozwolili gospodarzom na zmniejszenie dystansu (11:9). Na tablicy wyników pojawił się remis po dwóch punktowych blokach w wykonaniu Wiśniewskiego i wprowadzonego chwilę wcześniej Boćka (12:12). Podopieczni trenera Kowala szybko się otrząsnęli – po błędach ZAKSY i dwóch "czapach" zeszli na kolejną przerwę z trzypunktowym zapasem (16:13). Dystans dzielący oba zespoły powiększył się do czterech punktów po celnej zagrywce Dawida Konarskiego (17:13). Coraz więcej nerwowości i niedokładności w grze gospodarzy pozwalało w prosty sposób zdobywać punkty siatkarzom z Rzeszowa, którzy w końcówce seta mieli już pięć oczek zapasu (21:16). Przerwy na żądanie Sebastiana Świderskiego nie pomogły ekipie z Opolszczyzny, która już przy stanie 17:24 musiała bronić piłek setowych. Pierwszą partię zakończył atakiem z krótkiej Łukasz Perłowski (25:18).

Seta numer dwa rozpoczęła punktowa zagrywka Piotra Nowakowskiego (1:0). Kolejnym punktem w tym elemencie kilka akcji później popisał się Tichacek, który zmusił do błędu Daniela Lewisa (4:1). Strata ZAKSY została bardzo szybko zniwelowana. Wicemistrzowie Polski skorzystali z błędu dotknięcia siatki Perłowskiego, a następnie zablokowali Konarskiego i na tablicy wyników pojawił się remis 6:6. Przy zagrywce Dicka Kooya zespół z Kędzierzyna-Koźla w ekspresowym tempie odskoczył od Resovii i w połowie partii prowadził 12:8. Rzeszowianie nie dali jednak za wygraną i jeszcze przed drugą przerwą techniczną przegrywali tylko dwoma oczkami (12:14). Problemy rzeszowian ze skończeniem pierwszego ataku pomogły graczom trenera Świderskiego w odbudowaniu swojej przewagi, która znów osiągnęła pułap czterech oczek (21:17). Kiedy wydawało się, że ZAKSA pewnie rozstrzygnie tę odsłonę na swoją korzyść, drugi bieg włączyli przyjezdni. Po ataku Dawida Konarskiego Resovia traciła już tylko jeden punkt (22:23), ale w końcówce skutecznym atakiem i blokiem popisał się Kooy, który przypieczętował wygraną ZAKSY (25:22).

Po dziesięciominutowej przerwie od prowadzenia 2:0 zaczęła Resovia, jednak po asie serwisowym Witczaka i dwóch blokach Marcina Możdżonka prowadzenie trafiło w ręce ZAKSY (4:2). Siatkarze Resovii nie kazali swoim kibicom długo czekać na lepszą grę – po kąśliwej zagrywce Perłowskiego był remis po 7. Okres słabszej gry gospodarzy bardzo szybko został wykorzystany przez Veresa i spółkę, którzy błyskawicznie odskoczyli na cztery punkty (15:11). Brak kończącego ataku związany był ze słabszą skutecznością Kooya i Witczaka, na których patent znalazł blok i obrona Resovii. Holenderski przyjmujący błyskawicznie się zrehabilitował i raz po raz posyłał na stronę rzeszowian potężne zagrywki, które uniemożliwiały gościom wyprowadzenie kombinacyjnych ataków (19:16). Mistrzowie Polski po raz kolejny w tym spotkaniu odrobili kilkupunktową stratę i doprowadzili do emocjonującej końcówki (21:21). Wojnę nerwów w końcówce lepiej wytrzymali siatkarze trenera Kowala, którzy wykorzystali mnożące się błędy kędzierzynian (25:21).



W czwartej odsłonie siatkarze obu ekip od pierwszej piłki pokazali wszystko, co mają najlepszego. W twardej i męskiej wymianie ciosów minimalnie lepsi na pierwszej przerwie technicznej okazali się kędzierzynianie, którzy ósmy punkt zdobyli po autowym ataku Jochena Schoepsa (8:7). Po kilku minutach równej gry dwa nieskończone ataki Schoepsa wykorzystali gracze trenera Świderskiego i wyszli na dwupunktowe prowadzenie (13:11). Mocne uderzenie z lewego skrzydła Lewisa dało ZAKSIE 16. punkt, jednak przewaga wicemistrzów Polski wynosiła już tylko jedno oczko. W tej części gry Fabian Drzyzga dosyć często korzystał z usług swoich środkowych, którzy odpłacali mu się pewnymi trafieniami w "pomarańczowe" (19:18). W końcówce do boju rzeszowian pociągnął Schoeps, któremu solidne wsparcie na środku siatki dał Nowakowski (22:19, 24:20). Ostatni punkt w meczu atakiem blok-aut zdobył Nikołaj Penczew i tym samym rywalizacja mistrza z wicemistrzem Polski rozstrzygnie się w Rzeszowie.

MVP meczu: Nikołaj Penczew.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Resovia Rzeszów 1:3
(18:25, 25:22, 21:25, 21:25)

Stan rywalizacja w play-off: 2:2

Składy zespołów:
ZAKSA: Witczak (15), Zagumny, Lewis (10), Wiśniewski (8), Kooy (23), Możdżonek (5), Ruciak (libero) oraz Pilarz i Bociek (4)
Resovia: Konarski (11), Nowakowski (7), Tichacek (2), Perłowski (15), Veres (1), Penczew (8), Ignaczak (libero) oraz Lotman (10), Kosok, Schoeps (7) i Drzyzga (1)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved