Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: AZS Politechnika Warszawska zagra o 5. miejsce

PlusLiga: AZS Politechnika Warszawska zagra o 5. miejsce

fot. plusliga.pl

Siatkarze Czarnych Radom nie byli w łatwej sytuacji po porażce w Warszawie 0:3 i ostatecznie nie przedłużyli rywalizacji. Do wygrania meczu potrzeba było jednak pięciu setów, a tie-break zakończył się po grze na przewagi wynikiem 16:14 dla AZS-u.

Można było się spodziewać, że po porażce w Warszawie radomianie na własnym boisku sprężą się i postarają powalczyć o wygraną. Zagrali zresztą o wiele lepiej niż w ostatnich meczach, stąd też przebieg dzisiejszej potyczki był całkowicie inny niż tej sprzed tygodnia, a emocjami, których dostarczyła, spokojnie można byłoby obdzielić jeszcze ze trzy inne spotkania. Od początku meczu rysowała się więc niewielka przewaga gospodarzy – to oni schodzili na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem. Potem po skutecznym bloku na Macieju Pawlińskim prowadzili już 10:7 i trzy punkty przewagi utrzymywały się do drugiej przerwy technicznej. Po niej Czarni powiększyli przewagę – wzrosła ona do sześciu punktów i wzięte tutaj dwa czasy przez Jakuba Bednaruka nic nie pomogły. Po ataku Dirka Westphala miejscowi prowadzili już 23:15 i chociaż dwie kolejne akcje na swoim koncie zapisali warszawianie, to zaraz potem Kooistra skończył atak, następnie Adam Kamiński zablokował Dawida Gunię i podopieczni Roberta Prygla wyszli na prowadzenie 1:0 w meczu.

Drugiego seta od mocnego uderzenia rozpoczęli akademicy, od wyniku 4:1. Po serii skutecznych bloków przewaga inżynierów wzrosła do pięciu punktów – 10:5. Warszawianie cały czas utrzymywali wypracowaną przewagę, po zepsutym ataku Bartłomieja Bołądzia schodzili na drugą przerwę techniczną, prowadząc 16:10. Po przerwie przyjezdni wygrali dwie kolejne akcje, co poskutkowało podwójną zmianą w szeregach Czarnych. Zresztą obaj trenerzy mocno dzisiaj rotowali składem, a to ze względu na bardzo nierówną grę swoich zespołów. W końcówce radomianom udało się częściowo odrobić straty, ale było zbyt późno, by doprowadzić do remisu. Inżynierowie wygrali tę partię do 20 i już wiadomo było, że ten mecz może się szybko nie skończyć.

W trzeciej partii wyrównana walka trwała do stanu 6:6, potem Czarni wygrali siedem kolejnych akcji, a działo się to wszystko przy zagrywce Bartłomieja Neroja. Warszawianie albo atakowali w aut, albo byli blokowani. Potem jednak na zagrywkę w warszawskiej drużynie wszedł Maciej Stępień i teraz dzięki jego nieprzyjemnemu serwisowi to przyjezdni odrabiali straty. W pewnym momencie akademikom udało się dogonić rywali na jeden punkt (13:12, 14:13), ale ci ponownie odjechali. Po zablokowaniu przez Westphala piłki przechodzącej radomianie prowadzili już 19:14 i w tym momencie o czas poprosił Jakub Bednaruk. Przerwa w grze nie pomogła, pięć punktów różnicy między drużynami nadal się utrzymywało. Po udanym ataku Kooistry gospodarze mieli pierwszą piłkę setową, jednak dopiero w trzeciej kolejnej akcji ją wykorzystali po zbiciu ze środka Bartłomieja Grzechnika 25:20.



W czwartym secie to warszawianie po raz pierwszy w tym meczu stanęli pod ścianą, bowiem przegrana również w tej partii skazywałaby ich na mecz także w niedzielę. Zaczęli więc tę odsłonę meczu z werwą – po skutecznym zagraniu Artura Szalpuka prowadzili 9:6. Radomianie w kolejnych akcjach wprawdzie zbliżyli się na jeden punkt, ale zaraz potem seria skutecznych ataków akademików dała im pięciopunktowe prowadzenie 15:10. Po punktowej zagrywce Juraja Zatko warszawianie prowadzili już 19:13 i wydawało się, że spokojnie doprowadzą do piątej, decydującej partii. Nie w tym meczu. Wytze Kooistra skończył atak i w szeregach radomian znów na zagrywce pojawił się Bartłomiej Neroj, który znów nękał swoim serwisem warszawian. Miejscowi odrobili straty, a po kolejnym skutecznym zbiciu Kooistry wyszli na prowadzenie 20:19. O czas poprosił Jakub Bednaruk i po tej przerwie rozgorzała walka punkt za punkt. Pierwsi piłkę setową mieli inżynierowie po błędzie radomian 23:24, w następnej akcji Kooistra został zablokowany i o wyniku meczu musiał zadecydować tie-break.

Jeżeli komuś mało było do tej pory emocji dostarczonych przez zawodników obu drużyn, to w piątym secie bohaterowie meczu dostarczyli ich aż w nadmiarze. Zaczęło się od prowadzenia radomian, w czym pomagali im przeciwnicy. Po autowym ataku Adriana Gontariu było już 5:2 dla gospodarzy, potem wprawdzie Maciej Pawliński skończył atak, ale w następnej akcji został zablokowany. W tym momencie o challenge poprosił Jakub Bednaruk i sędziowie zmienili decyzję. Zamiast 6:3 na tablicy wyników było tylko 5:4 dla miejscowych. Trzeba przyznać, że dzisiaj trener warszawskiej drużyny bardzo skutecznie wykorzystywał challenge – poprosił o niego 6 razy i aż w 4 przypadkach sędziowie zmieniali decyzję na korzyść Politechniki. Jego vis-a-vis nie może pochwalić się po tym meczu taką efektywnością – brał challenge 3 razy i bezskutecznie. Jeszcze przy zmianie stron radomianie prowadzili 8:7, chwilę później Artur Szalpuk posłał piłkę w aut i wszystko zmierzało ku szczęśliwemu zakończeniu dla gospodarzy. Ale nie ustrzegli się błędów, potem dwie kolejne akcje skończył Adrian Gontariu i Politechnika wyszła na prowadzenie 12:11. Pierwszą piłkę meczową mieli warszawianie po ataku Marcina Nowaka 14:13, ale zaraz potem zagrywkę zepsuł Gontariu. Kolejną szansę na skończenie meczu stołeczni dostali chwilę później, gdy Pawliński przebił się przez blok rywala. Akcję skończył z zimną krwią Marcin Nowak i dał swojej drużynie bezcenny 16. punkt w tej partii. Warszawianie dwukrotnie pokonując Czarnych Radom, zapewnili sobie prawo do gry o piąte miejsce, o które zagrają z AZS-em Olsztyn. Radomianie zaś w najlepszym wypadku skończą sezon na 7. miejscu i mają prawo czuć się zawiedzeni, bo zajęli 6. lokatę po rundzie zasadniczej, a teraz czekają ich mecze z Effectorem Kielce, z którym w tym sezonie jeszcze nie wygrali.

MVP meczu: Artur Szalpuk

Czarni Radom  – AZS Politechnika Warszawska 2:3
(25:17, 20:25, 25:20, 23:25, 14:16)

Stan rywalizacji: 2:0 dla AZS-u Politechniki Warszawskiej

Składy zespołów:
Czarni: Grzechnik (6), Neroj (3), Westphal (14), Kooistra (31), Kamiński (6), Gutkowski (9), Kowalski (libero) oraz Bołądź (1), Wachnik (2), Kędzierski (1) i Radomski (1)
Politechnika: Pawliński (10), Nowak (10), Adamajtis (2), Zatko (2), Szalpuk (21), Gunia (11), Potera (libero) oraz Stępień, Olenderek, Kaczorowski (3), Smoliński i Gontariu (16)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved