Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Zagumny: Resovia zasłużyła na wygraną

Paweł Zagumny: Resovia zasłużyła na wygraną

fot. archiwum

W czwartym meczu półfinałowym, a drugim rozgrywanym w Kędzierzynie-Koźlu, ponownie lepsi okazali się siatkarze z Rzeszowa. - Wróciły stare grzechy - więcej punktów oddaliśmy, niż zdobyliśmy - uznał Sebastian Świderski.

Po dwóch spotkaniach w Rzeszowie o krok od finału byli siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy dwukrotnie wygrali 3:2. W pierwszym spotkaniu w hali Azoty, po kolejnym morderczym tie-breaku, górą byli aktualni mistrzowie Polski i rywalizacja kędzierzyńsko-rzeszowska przedłużyła się o kolejny dzień. W sobotnie popołudnie ZAKSA po raz drugi nie potrafiła znaleźć recepty na gości i uległa w czterech setach. – Podobnie jak wczoraj, dzisiaj też mieliśmy swoje szanse. Być może ten mecz mógł się potoczyć inaczej, ale Resovia zagrała lepiej od nas do samego końca i zasłużyła na wygraną w tym dwumeczu – krótko i treściwie skomentował kapitan ZAKSY, Paweł Zagumny.

Oba spotkania w hali Azoty stały na wysokim poziomie i kibice obu zespołów nie mogą być zawiedzeni, bo emocji nie brakowało. Zadowolenie z wygranej i powrót na decydujące spotkanie do Rzeszowa bardzo ucieszyło kapitana Resovii, Łukasza Perłowskiego.Chciałem pogratulować obu zespołom stworzenia po raz kolejny dobrego widowiska. Myślę, że kibice mogli zobaczyć zacięty i wyrównany pojedynek. Tym bardziej cieszę się, że udało nam się wygrać tutaj w Kędzierzynie-Koźlu i wrócić do Rzeszowa – podsumował środkowy mistrzów kraju.

Na cztery spotkania półfinałowe pomiędzy zespołami z Opolszczyzny i Podkarpacia aż trzy zakończyły się po pięciu setach. Zaciętość rozegranych spotkań świadczy o równym poziomie prezentowanym przez obie ekipy. Trener Resovii, Andrzej Kowal, przyznał, że przed ostatnim spotkaniem na Podpromiu ciężko typować faworyta. – Grały dwa bardzo wyrównane zespoły. Nie wiem który to już tie-break był między nami wczoraj, ale do dnia dzisiejszego chyba tylko jeden mecz rozstrzygnął się w stosunku 3:0, a poza tym były same tie-breaki. O tym, jak wyrównane to zespoły, świadczy fakt, że obie drużyny wygrywały mecze na parkiecie rywala. Tak na dobrą sprawę szanse w Rzeszowie są takie same, równe. Zrobimy wszystko, by do tych spotkań się jak najlepiej przygotować i na pewno będziemy walczyć – zapewnił szkoleniowiec rzeszowian.



W końcówce sezonu oprócz zmęczenia w każdym zespole pojawiają się także kontuzje. W ekipie z Rzeszowa niezdolny do gry jest charakterny Olieg Achrem, natomiast w szeregach ZAKSY od dłuższego czasu pauzuje Gladyr, a „świeżym” tematem są problemy zdrowotne Piotra Gacka i Michała Ruciaka. Dolegliwości tych siatkarzy zawęziły możliwości roszad w teamie z Opolszczyzny i właśnie na ten problem zwrócił uwagę trener Sebastian Świderski. – Niestety mamy trochę problemów zdrowotnych. Rzeszowianie pokazali nam, że mimo swoich kłopotów zdrowotnych potrafią grać, potrafią wygrywać. Musimy wziąć z nich przykład. Szkoda, ale dzisiaj byliśmy zespołem trochę sportowo słabszym od rywala. Czasami za wcześnie chcieliśmy zdobywać punkty, nie mieliśmy takiej cierpliwości w grze, a przede wszystkim nie było ciągłości. Graliśmy falami. Rywale w pewnym momencie przestali ryzykować, oddawali nam piłkę i niestety u nas wróciły stare grzechy, czyli więcej punktów oddaliśmy, niż sami zdobyliśmy. Mamy kilka dni na poprawę tego i przede wszystkim na ustawienie zespołu. Przypomnę, że Michał Ruciak musi grać na libero, Dan Lewis z konieczności musi grać na przyjęciu z atakiem. W takim ustawieniu nie graliśmy nigdy, ale myślę, że kilka dni wystarczy żeby dobrze się poustawiać i zaprezentować się w czwartek z lepszej strony – zakończył opiekun kędzierzynian.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved