Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Hain: Gramy o mistrzostwo Polski grupy B

Piotr Hain: Gramy o mistrzostwo Polski grupy B

fot. Cezary Makarewicz

Piotr Hain znalazł się w szerokim składzie reprezentacji Polski. Jednak zanim uda się na zgrupowanie, musi dokończyć sezon. - Przy naszej dobrej grze powinniśmy wygrać z Kielcami, jednak siatkówka to sport nieprzewidywalny - przyznał Hain.

Piotr, gratulacje z okazji powołania do reprezentacji Polski przez Stephane’a Antigę. Jak odebrałeś to powołanie? Byłeś zaskoczony, czy raczej spodziewałeś się telefonu z powołaniem?

Piotr Hain:Czy byłem zaskoczony? Nie, ponieważ trener Antiga dzwonił już dużo wcześniej do każdego zawodnika, więc nie siedziałem i nie obgryzałem paznokci, patrząc we wtorek w telewizor. Selekcjoner zadzwonił, pogratulował i powiedział, że chce nas widzieć w reprezentacji. Ale mimo to człowiek ma jednak w sobie tę odrobinę niepewności, czy znajdzie się w tej kadrze. Obecnie rozgrywam swój najlepszy sezon w karierze, choć mam nadzieję, że jeszcze lepszy wciąż przede mną. A czy liczyłem na powołanie? Gdzieś na końcu głowy miałem to, że może uda się załapać do kadry, choć wiedziałem, że na środku siatki jest bardzo wielu dobrych zawodników. Gdyby telefon nie zadzwonił, to też bym się nie zdziwił.

W ostatnim czasie wiele się mówi o tobie i twojej przyszłości. Sam przyznawałeś w wywiadach, że chcesz pozostać w Olsztynie. Usłyszymy, że Piotr Hain przedłużył kontrakt?



– Z zarządem jestem prawie w każdym szczególe dogadany co do tego, abym tutaj został. Pozostały drobne szczegóły do ustalenia, więc wszystko wskazuje na to, że nadal będę zawodnikiem Olsztyna. Bardzo mnie to cieszy. Wystarczy, że podpiszę kontrakt. Może w przyszłym tygodniu, może szybciej?

A jaki kontrakt zamierzasz parafować? Długo czy krótkoterminowy?

– Na jeden rok.

W takim razie powróćmy do rywalizacji play-off. W walce do dwóch zwycięstw z Effectorem Kielce prowadzicie już 1-0. Czujecie, że to wy rozdajecie karty w tej rywalizacji?

– Ostatni mecz wygraliśmy 3:0, ale wynik nie odzwierciedla przebiegu tego meczu, bo spotkanie było dość wyrównane i zacięte. Wszystkie sety kończyły się w końcówkach i po walce. Równie dobrze wynik mógł być w drugą stronę. Wszystko wskazuje na to, że Effector przyjedzie do nas walczyć – walczyć o zwycięstwo. Na szczęście udało nam się wygrać u nich, teraz ewentualny decydujący mecz rozegramy u siebie. Mamy atut własnej hali, mamy też kibiców. Dawno nie było w Olsztynie takiego poważnego grania, więc mamy nadzieję, że kibice dopiszą – tak jak zawsze. Liczę, że przechylimy szalę zwycięstwa na naszą korzyść.

W obecnym sezonie graliście już trzykrotnie przeciwko Effectorowi i za każdym razem wygrywaliście. Jesteście stawiani w roli faworyta przed najbliższym spotkaniem…

– Jakby nie patrzeć – jesteśmy faworytem tego spotkania. Miejsce w tabeli po rundzie zasadniczej to odzwierciedla, a ostatni mecz to potwierdził. Przy naszej dobrej grze powinniśmy wygrać z Kielcami, jednak siatkówka to sport nieprzewidywalny. Z Kielcami, przynajmniej mi, nigdy nie grało się łatwo. W tym sezonie każdy mecz z nimi był ciężkim spotkaniem i na taki też mecz nastawiamy się w Olsztynie.

Na co musicie uważać w starciu z nimi? Co twoim zdaniem jest ich najmocniejszą stroną?

Na pewno w tym meczu postawią wszystko na jedną kartę, bo nie mają nic do stracenia. Jeżeli przegrają, to będzie to dla nich koniec rywalizacji i pozostanie im gra o miejsca 7-8. Możliwe, że przyjadą na większym luzie, mogą sobie pomyśleć „a co mi tam, nie mamy nic do stracenia” i pewnie tak będą grali. Będą ryzykowali na zagrywce, zagrają ambitnie. Myślę, że jeżeli ich troszkę przystopujemy, to powinno pójść nam łatwiej.

Ewentualne sobotnie zwycięstwo pozwoli walczyć o ostateczne 5. miejsce na koniec sezonu. Wywalczona 5. pozycja daje możliwość gry w europejskich pucharach. Też upatrujecie w tych rywalizacjach takie szanse?

– Wszyscy chcemy zająć 5. miejsce. Powiedzieliśmy, że gramy o takie swoje mistrzostwo Polski grupy B, bo te cztery pierwsze zespoły grają w swojej lidze, są poza zasięgiem reszty. Tym naszym mistrzostwem jest właśnie zajęcie 5. miejsca. A wywalczenie jego będzie ciężkie, bo poziom jest wyrównany i rywale też chcą je zdobyć. Zobaczymy, jak to będzie. Teraz skupiamy się na Kielcach, bo wygrana z nimi da nam przepustkę do tej walki o europejskie puchary.

A tak osobiście to z kim wolałbyś rywalizować o 5. miejsce? „Inżynierowie” z Warszawy czy Czarni Radom?

– Wszystko jedno. Do Warszawy bliżej i lepsza droga (śmiech).

 

*rozmawiał Mariusz Kraszewski (indykpolazs.pl)

 

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved