Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: W Gorlicach wygrane gospodyń i Nike Węgrów

II liga K: W Gorlicach wygrane gospodyń i Nike Węgrów

fot. archiwum

Dziś w Łodzi i Gorlicach rozpoczęły się turnieje finałowe o awans do I ligi siatkarek. W pierwszym dniu zawodów w Gorlicach zwycięstwa odniosły KRS Ekstrim Gorlice i PMKS Nike Węgrów. Do wyższej klasy rozgrywkowej awansują dwa najlepsze zespoły.

Jako pierwsze w piątek na parkiet wybiegły drużyny z Polic i Gorlic. Na początku spotkania zespoły grały niemalże punkt za punkt, po polickiej stronie siatki szczególnie aktywna była Anna Karpicz. Błędy policzanek pozwoliły gospodyniom odskoczyć na 6:4, ale przyjezdne doprowadziły do remisu 9:9. Dobry blok gorliczanek i pomyłki podopiecznych trenera Gogola pozwoliły kilka minut później miejscowym prowadzić 14:11. Na boisku toczyła się zacięta gra punkt za punkt, ale to zespół z Gorlic miał cały czas trzypunktową przewagę. Po  udanym ataku Warchoł i asie serwisowym Silczuk miejscowe odskoczyły już na 21:17 i o czas poprosił Zdzisław Gogol. Policzanki starały się odrabiać straty i kiedy w bloku zaprezentowała się Agata Oleksy, było już tylko 21:23. Po ataku Pauliny Stojek gorliczanki miały piłki setowe. Natalia Matusz zdobyła 22. punkt, ale ostatecznie to gospodynie prowadziły w meczu 1:0.

Zdeterminowane policzanki w dużej mierze dzięki skuteczności Agnieszki Kazanieckiej rozpoczęły drugą partię od stanu 5:2 i były stroną dominującą w tej części meczu. Gorliczanki jednak nie składały broni i po dobrych akcjach Warchoł i Stojek zbliżyły się na 8:9. O czas poprosił w tej sytuacji Zdzisław Gogol, po nim jego podopieczne m.in. po akcji Agnieszki Warzechy zdobyły dwa kolejne oczka. Dobra gra Pauliny Stojek oraz błędy siatkarek Chemika spowodowały, że na tablicy zrobiło się 13:13. Wynik cały czas oscylował wokół remisu, ale kolejne błędy policzanek i dobre akcje siatkarek z Gorlic sprawiły, że miejscowe odskoczyły na 21:16. Kiedy policzanki zbliżyły się po autowym ataku rywalek na 20:23, o czas poprosił trener Grzegorz Silczuk. Po nim atak Pauliny Stojek dał siatkarkom Ekstrimu Gorlice piki setowe, a chwilę potem prowadziły one po kolejnej udanej akcji już 2:0 w setach.

Od ataku Agnieszki Kazanieckiej rozpoczęły trzecią partię policzanki. Po dobrych zagrywkach Joanny Sowy Chemik II Police prowadził już 4:0. Błędy przyjezdnych oraz dobra gra blokiem siatkarek Ekstrimu sprawiły, że na tablicy był remis 5:5. Dobre ataki Anny Marcinkowskiej i Warzechy pozwoliły siatkarkom z Polic odskoczyć na 10:6. Po atakach Matusz i Agaty Oleksy różnica punktowa wzrosła, ale dobrze dysponowana była Paulina Stojek, która dobrymi zagraniami doprowadziła do stanu 12:15 i o czas poprosił Zdzisław Gogol. Poskutkowało, bowiem po atakach Matusz, Marcinkowskiej i bloku Joanny Sowy zrobiło się 18:13 dla policzanek. Miejscowe wyraźnie się pogubiły i kiedy Grzelak zaatakowała w antenkę, było już 20:13 dla gości. Po akcjach Kazanieckiej i Warzechy przyjezdne miały piłki setowe (24:15), a kilka minut później atak Marcinkowskiej zakończył tę część meczu.



Po autowym ataku Natalii Matusz i kiwce Grzelak gorliczanki prowadziły już w czwartym secie 2:0, ale po akcji Agnieszki Kazanieckiej na tablicy był już remis. Gra toczyła się punkt za punkt, a po błędach Grzelak to PSPS Chemik II Police miał punkt w zapasie, ale zacięta walka trwała dalej, prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Błędy policzanek oraz udane akcje w bloku, ataku i na zagrywce pozwoliły gorliczankom po ataku Leszek prowadzić 10:6. Policzanki starały się odrabiać straty, ale cały czas to rywalki miały kilkupunktową przewagę. W tej części seta niegroźnego, jak się okazało, urazu nabawiła się Marcinkowska. Gorliczanki wydawały się zmierzać po wygraną w meczu. Udane ataki Agnieszki Warzechy i Natalii Matusz oraz pomyłka Stojek pozwoliły policzankom zbliżyć się co prawda na 20:21, ale przy stanie 24:21 to gospodynie miały piłki meczowe. Dwudziesty drugi punkt dla Chemika zdobyła Natalia Matusz, ale w kolejnej akcji siatkarki z Gorlic zakończyły to spotkanie.

Ekstrim Gorlice – Chemik II Police 3:1
(25:22, 25:21, 16:25, 25:22)


W drugim meczu siatkarki Nike Węgrów zmierzyły się z PLKS-em Pszczyna Jastrzębie Borynia. W pierwszym secie zawodniczki Nike od początku narzuciły przeciwniczkom swój styl gry. Dominowały niemal w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, popełniały zdecydowanie mniej błędów od rywalek. W konsekwencji pozwoliły pszczyniankom zdobyć zaledwie trzynaście punktów. W drugim secie początkowo była bardzo wyrównana walka, ale w mniej więcej w połowie seta siatkarki z Pszczyny prowadziły już różnicą kilku oczek (19:14). Podopieczne trenera Bodysa starały się odrobić straty, ale ostatecznie pogoń się nie udała i w meczu było 1:1.

Trzeci set również miał wyrównany początek. Siatkarki Nike zdołały wypracować sobie jednak dwupunktową przewagę, ale podopieczne trenera Jarosława Bodysa zdołały doprowadzić do remisu. Na boisku można więc było obserwować zaciętą walkę i niemal do samego końca nie było wiadomo, kto wygra tę część meczu (17:17, 21:21). Ostatecznie w końcówce o dwie piłki lepsze okazały się zawodniczki z Węgrowa. Podopieczne trenera Kupisza bardzo dobrze rozpoczęły czwartą partię, miały trzy oczka w zapasie (7:4). Nike spokojnie utrzymywało swoje prowadzenie, zespół był skoncentrowany, grał bardzo pewnie i w konsekwencji jeszcze powiększył swoją przewagę (16:12). W dalszej części seta węgrowianki już w pełni przejęły dominację nad boiskowymi wydarzeniami (20:14) i ostatecznie pewnie wygrały tę część spotkania i tym samym cały mecz.

Nike Wegrów – PLKS Pszczyna Jastrzębie Borynia 3:1
(25:12, 21:25, 25:23, 25:16)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego II ligi kobit w Gorlicach i tabela

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved