Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Lube o krok od finału, Sir Safety nie poddała się

Serie A: Lube o krok od finału, Sir Safety nie poddała się

fot. archiwum

Sympatycy włoskiej Serie A1 mogą być zadowoleni, bowiem ich ulubieńcy w półfinałowych starciach przysporzyli im wielu emocji. Najmniej powodów do radości mają jedynie kibice Casy Modena, która w rywalizacji z Lube Macerata przegrywa już 0:2.

Drugie starcie półfinałowe podopieczni Angelo Lorenzettiego rozpoczęli z wysokiego C i dość szybko objęli prowadzenie 9:6. Na odpowiedź biancorossich jednakże nie trzeba było długo czekać i gdy w polu serwisowym pojawił się Ivan Zaytsev, doprowadzili oni do wyrównania. Po drugiej stronie siatki zaś dobrze spisywał się Earvin Ngapeth, wobec czego rozgorzała walka punkt za punkt. W samej końcówce premierowej odsłony to jednak przyjezdni zachowali więcej spokoju, a ostatnie słowo należało do Dragana Stankovicia, który popisał się efektownym blokiem. W drugiej odsłonie na boisku, w miejsce Jiriego Kovara, który doznał kontuzji lewego kolana, pojawił się Bartosz Kurek. Tym razem to gracze Alberto Giulianiego początkowo dyktowali warunki, lecz gialloblu, znakomicie spisując się w elemencie bloku, w czym duża zasługa tria Andrea Sala/Thomas Beretta/Zbigniew Bartman, przejęli inicjatywę i objęli pięciopunktowe prowadzenie. Nie cieszyli się jednak z niego długo, bowiem Zaytsev ponownie doskonale radził sobie za linią dziewiątego metra, doprowadzając do wyrównania. Ponadto kilkukrotnie na blok biancorossich nadział się Ngapeth, a kropkę nad i postawił Simone Parodi. Co prawda gospodarze, mimo trudnej sytuacji, nie zamierzali się poddawać i w trzecim secie dzielnie walczyli, lecz zawodnicy Lube, za sprawą mocnych zagrywek i skutecznych bloków, wypracowali sobie kilka oczek przewagi. W środkowej fazie seta jeszcze Bruno Rezende, zatrzymując rywali na siatce, doprowadził do remisu, lecz Zaytsev wraz z Parodim pozbawili gialloblu wszelkich złudzeń.

Zbigniew Bartman rozegrał pełne spotkanie, przy czym zdobył sześć oczek, wszystkie atakiem (40% skuteczności). Bartosz Kurek natomiast w drugiej partii zmienił kontuzjowanego Kovara. Polak punktował jedenastokrotnie: osiem punktów zdobył atakiem (67% skuteczności), a trzy blokiem. Zagrywkę rywali przyjmował jedenastokrotnie (55% przyjęcia pozytywnego i 36% perfekcyjnego), popełniając przy tym dwa błędy.

– Oczywiście, że czujemy żal i rozczarowanie. By prowadzić wyrównaną walkę z takim zespołem, jak Lube, musimy dać z siebie wszystko, to kosztuje wiele energii. Niestety, nie udało nam się to do końca w żadnym z setów: częściowo przez błędy własne, a częściowo przez to, jak grała Lube – przyznał Angelo Lorenzetti. O wiele więcej powodów do radości miał Alberto Giuliani, bowiem jego podopieczni są o krok od wywalczenia awansu do finału. – Wygraliśmy ten mecz pełen nerwów, rozgrywany na gorącym terenie. Moi zawodnicy byli jednak przez cały czas spokojni i dzielnie radzili sobie w bloku i obronie – mówił szkoleniowiec teamu z Maceraty.



MVP spotkania: Ivan Zaytsev

Casa Modena – Cucine Lube Banca Marche Macerata 0:3
(24:26, 22:25, 21:25)

Składy zespołów:
Casa: Sala (7), Bartman (6), Beretta (6), Bruno (2), Kovačević (8), Ngapeth (19), Maniá (libero) oraz Šket (1), Deroo, Kampa i Hendriks
Lube: Parodi (12), Zaytsev (17), Kovar (1), Stanković (6), Baranowicz, Podraščanin (6), Henno (libero) oraz Monopoli, Giombini i Kurek (11)

Rewelacyjnie do tej pory spisujący się siatkarze z Perugii i tym razem nie zawiedli swoich sympatyków. Podopieczni Slobodana Kovača, nie tracąc czasu, narzucili wicemistrzom kraju warunki gry, prezentując się nieźle w polu serwisowym i bez skrupułów wykorzystując potknięcia rywali. I choć to biancorossi o wiele lepiej radzili sobie w bloku, którym tylko w tym secie punktowali ośmiokrotnie, to jednak w końcówce Aleksandar Atanasijević zrobił różnicę. Gospodarze, niesieni na fali zwycięstwa, również w drugiej partii nie wstrzymywali ręki w zagrywce, utrudniając przeciwnikom przyjęcie i wyprowadzenie akcji. Dodatkowo bardzo dobrze spisywali się w defensywie, co znów przekładało się na skuteczne kontrataki. Podopieczni Luki Montiego dopiero w trzeciej odsłonie znaleźli receptę na zatrzymanie miejscowych, w czym ogromna zasługa Robertlandy Simona i jego silnych zagrywek. Dodatkowo wicemistrzowie Włoch lepiej zagrali na siatce, a duet Kevin Le Roux/Hristo Zlatanov wspólnie z Simonem również w czwartym secie nie pozwolili rywalom na zbyt wiele i o zwycięzcy musiał zadecydować tie-break. Piątą partię lepiej otworzyli biancorossi, którzy dzięki dobrej dyspozycji francuskiego atakującego za linią dziewiątego metra wypracowali sobie bezpieczne prowadzenie. Gdy jednak przypomniał o sobie Atanasijević, rozgorzała walka punkt za punkt. W nerwowej końcówce jednakże więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, a wynik seta i całego meczu ustalił Rocco Barone, punktując blokiem.

– Daliśmy z siebie wszystko. To był bardzo trudny mecz, ale jeśli zostawisz serce na parkiecie, to na koniec odniesiesz piękne zwycięstwo. Chciałbym podziękować naszym wspaniałym kibicom, którzy bardzo nam pomogli. W sobotę czeka nas kolejna bitwa. Będzie ciężko, ale damy radę – mówił Rocco Barone. – O wyniku zadecydowała zagrywka. Jestem dumny z mojego zespołu, z tego, że będąc w trudnej sytuacji, potrafił znaleźć z niej wyjście i walczył o zwycięstwo do końca. W całej rywalizacji mamy remis, a w sobotę walka rozgorzeje na nowo – powiedział Luca Monti.

MVP spotkania: Simone Buti

Sir Safety Perugia – Copra Elior Piacenza 3:2
(25:22, 25:23, 15:25, 21:25, 16:14)

Składy zespołów:
Sir Safety: Buti (10), Petrić (13), Barone (9), Mitić (2), Vujević (10), Atanasijević (24), Giovi (libero) oraz Paolucci, Čupković i Della Lunga
Copra: Papi (4), Fei (6), Kaliberda (10), Simon (20), Vettori (3), De Cecco (7), Marra (libero) oraz Le Roux (15), Zlatanov (15) i Tencati

Zobacz również:
Wyniki play-off ligi włoskiej

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved