Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Czy w weekend poznamy obu finalistów?

I liga M: Czy w weekend poznamy obu finalistów?

fot. archiwum

Po dwóch meczach półfinałowych niewiele wiadomo. Wszyscy czterej półfinaliści mają na swoim koncie po jednym zwycięstwie i muszą zrobić jeszcze dwa kroki, by znaleźć się w finale. Czy na parkietach rywali MKS i Cuprum poradzą sobie z rolą faworyta?

Rywalizacja MKS-u Banimex Będzin z KPS-em Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS miała zdecydowanego faworyta. Byli nim oczywiście podopieczni trenera Dacewicza. Początkowo wydawało się, że w dwóch pierwszych pojedynkach przed własną publicznością nie stracą nawet seta. Pierwsze spotkanie wygrali bowiem 3:0, a w drugim prowadzili już 2:0. Lecz wówczas coś zacięło się w ich grze, a ryzykowna gra pozwoliła przyjezdnym odwrócić losy meczu, dzięki czemu rywalizacja w tej parze będzie jeszcze ciekawsza. W najbliższy weekend dwa mecze rozegrane zostaną w Siedlcach. Mimo że wciąż faworyta należy upatrywać w graczach znad Czarnej Przemszy, to ewentualna kolejna porażka może wprowadzić w ich szeregi sporo nerwowości. – Zdajemy sobie sprawę, że ciężko będzie nam grać w Siedlcach, bo jest tam specyficzna hala. Wiadomo też, że każdy zespół lepiej spisuje się u siebie, ale my liczymy, że awansujemy do finału – podkreślił przyjmujący MKS-u, Michał Żuk.

Siedlczanie wiedzą, że ostatnia porażka na pewno podrażniła ambicje będzinian, tym bardziej że było to pierwsze niepowodzenie w ich hali, dlatego też nastawiają się na jeszcze trudniejsze batalie przed własną publicznością. – Do kolejnych meczów rywale nie podejdą tak, jak do dwóch pierwszych pojedynków u siebie. Na pewno będą jeszcze bardziej zmobilizowani i lepiej przygotowani. Dlatego też czekają nas jeszcze cięższe mecze – powiedział libero KPS-u, Damian Sobczak. Podopieczni trenera Gerymskiego doceniają klasę przeciwnika, ale nie zamierzają ułatwiać mu zadania. – Jeżeli w stu procentach odpalimy w polu serwisowym i popełnimy małą ilość błędów, jesteśmy w stanie pokusić się o sprawienie kolejnej niespodzianki i wygranie we własnej hali – powiedział środkowy KPS-u, Mateusz Przybyła.

Emocji nie powinno zabraknąć także w meczach w Wyszkowie, gdzie Camper dwukrotnie zmierzy się z Cuprum Mundo Lubin. W dwóch pierwszych spotkaniach podopieczni trenera Szabelskiego nie wykorzystali atutu swojego parkietu. Mimo że w pierwszym pojedynku prowadzili już 2:1, to nie potrafili przypieczętować zwycięstwa. W drugim meczu ta sztuka im się udała, ale ostatnio nie prezentowali się najlepiej w halach rywali, więc teraz mają najlepszą okazję, by udowodnić, że potrafią wygrywać ważne pojedynki również na wyjazdach. W obu zespołach nie brakuje zawodników, którzy z niejednego siatkarskiego pieca chleb jedli, zatem rywalizacja zapowiada się tym bardziej ciekawie. – Znamy się już bardzo dobrze, a w obu zespołach grają doświadczeni zawodnicy. Dlatego ciężko będzie przygotować jakąś niespodziankę dla rywala, jednak mam nadzieję, że z Wyszkowa przywieziemy dwa zwycięstwa – podkreślił libero miedziowych, Marcin Kryś.



Jednak podobny cel mają podopieczni trenera Sucha, którzy liczą, że uda im się wykorzystać atut własnego parkietu. Ich dodatkowym atutem będzie fakt, że nie ciąży na nich presja. To lubinianie głośno mówili o tym, że ich celem jest wygranie ligi. Wyszkowianie swój cel już zrealizowali, ale przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc mają chrapkę na finał. – Gdzie jak gdzie, ale u siebie musimy wysoko zawiesić poprzeczkę przeciwnikom. Mam nadzieję, że własna hala i kibice sprawią, że pokażemy się z jeszcze lepszej strony niż w Lubinie. Uważam, że Cuprum jest w naszym zasięgu. Musimy się sprężyć i pokazać dobrą siatkówkę, aby zagrać w finale – skomentował atakujący mazowieckiej ekipy, Łukasz Kaczorowski.

Na początku półfinałowej rywalizacji faworytami na papierze były zespoły z Będzina i Lubina. Jednak zarówno wyszkowianie, jak i siedlczanie pokazali już, że tanio skóry nie sprzedadzą. Konia z rzędem temu, kto poprawnie wytypuje wyniki najbliższych meczów. Czy obu finalistów poznamy już w ten weekend? Czy o złoto zagrają dwie najwyżej sklasyfikowane drużyny po rundzie zasadniczej? A może dojdzie do niespodzianki?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved