Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tomasz Bonisławski: Dla mnie był to trudny, ale i krótki sezon

Tomasz Bonisławski: Dla mnie był to trudny, ale i krótki sezon

fot. Cezary Makarewicz

Siatkarze Transferu Bydgoszcz zakończyli sezon 2013/2014 na dziewiątym miejscu. - Sami sobie zgotowaliśmy ten los - mówił po ostatnim spotkaniu z AZS-em Częstochowa libero bydgoskiej drużyny, Tomasz Bonisławski.

Bydgoszczanie liczyli na to, iż uda im się awansować do fazy play-off. Byli bliski, by osiągnąć ten cel, jednak ostatecznie musieli pogodzić się z walką o dziewiąte miejsce. Jak ciężko gra się takie mecze? – Tak naprawdę są to mecze o nic – o dziewiąte miejsce. Fakt, gdybyśmy przegrali, zajęlibyśmy jedenaste miejsce. Chcieliśmy zająć to dziewiąte i pokazać, że to, co graliśmy w tym sezonie, to był przypadek, wypadek przy pracy. Żałujemy, że tak jak w tym meczu nie zagraliśmy w fazie zasadniczej, bo wówczas bylibyśmy gdzie indziej i nie żegnalibyśmy się z sezonem. Walczylibyśmy o miejsca 5-8, a może nawet udałoby się wejść do czwórki, bo tego nigdy nie wiadomo. Cieszymy się jednak, że wygraliśmy i mamy sezon z głowy – mówił po zakończeniu pojedynku z AZS-em Częstochowa, libero Transferu.

Wygrana rywalizacja o dziewiąte miejsce i zwycięstwo w ostatnim spotkaniu sezonu we własnej hali to tak naprawdę minimalna osłoda słabego sezonu bydgoskiego zespołu. Już wówczas, po zakończonym meczu, kapitan drużyny – Wojciech Jurkiewicz – dziękując kibicom za wsparcie, otwarcie przyznał, iż wynik nie satysfakcjonuje nikogo. W podobnym tonie wypowiadał się Tomasz Bonisławski.Taki jest sport, jak to się mówi. Sami sobie zgotowaliśmy ten los. Na początku graliśmy słabo. Później ta nasza gra falowała. Raz graliśmy lepsze mecze, raz gorsze. Potrafiliśmy zdobywać punkty w Kędzierzynie, by przegrywać z zespołami z Warszawy czy Częstochowy. Sami jesteśmy sobie winni, możemy mieć pretensje tylko do siebie. Spadliśmy do tej drugiej części tabeli i tego już nie zmienimy. Stało się i trudno – komentował zawodnik.

Sezon 2013/2014 sportowo nie należał do udanych. Dla Bonisławskiego był to jednak sezon, w którym zadebiutował w roli pierwszego libero w rozgrywkach PlusLigi. Jak ocenił je młody siatkarz? – Dla mnie był to trudny, ale i krótki sezon. Skończył się szybko, ale byłem bardziej zmęczony psychicznie, niż fizycznie. Było dużo zmian. Grałem mecze lepsze, gorsze, chociażby ten pierwszy z AZS-em Częstochowa, w którym zagrałem katastrofę. W tym ostatnim spotkaniu było trochę lepiej, choć wymagam od siebie na pewno więcej. Miałem trochę problemów, tym bardziej że dużo się zmieniało również na boisku. Zaczynałem w przyjęciu z Marcinem Wiką i z Yasserem, a kończyłem z Garrettem i Marcinem Walińskim. Miałem trudne zadanie, ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. W skali od jeden do dziesięciu oceniłbym ten sezon na sześć. Pięć jako moją grę, a sześć jako że to mój pierwszy sezon – zakończył podopieczny Vitala Heynena.



źródło: transferbydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved