Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Sebastian Sobczak: Odbiliśmy się od dna

Sebastian Sobczak: Odbiliśmy się od dna

fot. archiwum

- Byliśmy w bardzo ciężkiej sytuacji przed rundą play-off, lecz nasza konsekwentna, dobra gra do końca spowodowała, że odbiliśmy się od dna i awansowaliśmy do turnieju półfinałowego - mówi przyjmujący Caro Rzeczyca, Sebastian Sobczak.

Nowy system drugoligowych rozgrywek sprawił, że jedynie w trzeciej grupie do końca toczyła się zacięta rywalizacja o drugie miejsce, dające awans do turnieju półfinałowego. O jego zajęcie walczyły zespoły z Rząśni i Rzeczycy. Przed spotkaniem w nieco lepszej sytuacji byli podopieczni trenera Sobczyńskiego, bowiem mieli nad przeciwnikami punkt przewagi i lepszy bilans setów, więc nawet porażka 2:3 dawała im awans. Ale drużyna prowadzona przez Pawła Blomberga nie zamierzała tanio sprzedawać skóry, tym bardziej że miała atut własnej hali. Jednak od początku spotkania ton boiskowym wydarzeniom nadawali przyjezdni i już po dwóch setach było jasne, że to oni uzupełnią stawkę półfinalistów. – Stres zawsze pojawia się przed ważnymi spotkaniami. Na szczęście podziałał on na nas motywująco i wygraliśmy to decydujące starcie – powiedział Sebastian Sobczak. Do meczu podeszliśmy mocno skoncentrowani i zmobilizowani. Wygraliśmy dwa pierwsze sety, a dzięki temu dalej mogliśmy rozgrywać spotkanie na luzie. Później w naszym zespole nastąpiły zmiany, które jednak nie przyniosły zadowalającego rezultatu, czego konsekwencją było przegranie następnych dwóch setów. W piątym secie powróciliśmy do wyjściowej „szóstki” i wywieźliśmy cenne zwycięstwo z Rząśni. Na szczególne słowa uznania zasługuje Michał Makowski, który zdobył najwięcej punktów atakiem, zablokował rywala w kluczowym momencie oraz zakończył mecz dwoma asami serwisowymi – dodał zawodnik rzeczyckiej ekipy.

Podopieczni trenera Sobczyńskiego od początku sezonu prezentowali nierówną formę. Obok dobrych meczów przytrafiały się im także słabsze pojedynki, przez co ich droga do turnieju półfinałowego nie była usłana różami. – Trudno jest utrzymać dobrą i stabilną formę w trakcie całego sezonu. Do tego dochodzą jeszcze różne dolegliwości i kontuzje zawodników. Uważam, że forma każdego z zawodników zależy od dyspozycji w danym dniu i w każdym meczu może być inna. Poza tym czasami o wyniku spotkania decyduje jedna piłka, jeden błąd popełniony w kluczowym momencie – podkreślił Sobczak, który nie ukrywa, że po rundzie zasadniczej Caro nie było wśród kandydatów do gry w turnieju półfinałowym. – Byliśmy w bardzo ciężkiej sytuacji przed rundą play-off, gdyż zakończyliśmy ligę na czwartym miejscu, a tegoroczny system rozgrywek dawał nam marne szanse na awans do turnieju półfinałowego z tej pozycji. W dodatku porażki z MKS-em Kalisz i SMS-em Spała w rundzie play-off mogły nas już całkowicie pogrążyć, lecz nasza konsekwentna, dobra gra do końca oraz korzystne dla nas wyniki naszych przeciwników spowodowały, że odbiliśmy się od dna i awansowaliśmy do turnieju półfinałowego – dodał zawodnik.

Teraz siatkarze z Rzeczycy dostali kilka dni wolnego, ale szybko wrócą do treningów, aby szlifować formę przed decydującymi meczami. W turnieju półfinałowym Caro zagra z rywalami ze Spały, których już bardzo dobrze zna, oraz z dwoma najlepszymi ekipami z czwartej grupy – SKS-em Hajnówka oraz MOS-em Wola Warszawa. – Naszym celem jest awans do turnieju finałowego. Mam nadzieję, że trafimy z dobrą formą i dyspozycją na półfinały i awansujemy do finału – zakończył Sobczak.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved