Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Kokociński: Nie będę wskazywał palcem kto się nadaje

Grzegorz Kokociński: Nie będę wskazywał palcem kto się nadaje

fot. plusliga.pl

- Fajnie zagraliśmy dwukrotnie z Jastrzębskim Węglem. Najgorszy mecz to ten ostatni - w Gdańsku. Bardzo chcieliśmy zakończyć nasze ligowe zmagania pozytywnym akcentem - mówił na łamach sportowebeskidy.pl Grzegorz Kokociński.

BBTS Bielsko-Biała zajął ostatnie miejsce w PlusLidze w sezonie 2013/2014. Bielszczanie wyraźnie odstawali od pozostałych przeciwników i z pewnością nie mogą być zadowoleni ze swojej gry. – Nie chciałbym wskazywać palcem, kto się nadaje, a kto nie z naszych zawodników na ten szczebel rozgrywek, bo to nie moja rola. Ale mieliśmy słaby zespół – mocno podkreślił kapitan zespołu, Grzegorz Kokociński, który nieco usprawiedliwia włodarzy klubu. – Na pewno wpływ na to miało nieodpowiednie przygotowanie kadry przez zarząd, po otrzymaniu licencji w ostatniej chwili. Czasu było po prostu za mało na wykrystalizowanie drużyny na odpowiednim poziomie – tłumaczył środkowy, który z całych rozgrywek najlepiej wspomina spotkania z Jastrzębskim Węglem. – Fajnie zagraliśmy dwukrotnie z Jastrzębiem. Najgorszy mecz to ten ostatni – w Gdańsku. Bardzo chcieliśmy zakończyć nasze ligowe zmagania pozytywnym akcentem. Wygrać i zagrać dobre zawody. Niestety, było już widać, że w naszych głowach jest lekkie załamanie osiąganymi wynikami. Mimo chęci zagraliśmy fatalnie – wyjaśniał doświadczony Kokociński.

Czy kapitan zespołu wierzy w poprawę sytuacji w następnym sezonie? – Wszystko zależy od tego, kto zostanie nowym trenerem. Jaką będzie miał wizję drużyny i czy – co najważniejsze dla mnie – będzie chciał skorzystać z moich usług. Nie ukrywam, że chciałbym zostać w Bielsku-Białej – podkreślił, dodając, że pomimo aklimatyzacji w mieście tęskni za swoją rodziną. – Zaaklimatyzowałem się w tym mieście i dobrze mi tutaj. Jedynym, ale za to bardzo dużym minusem jest to, że moja rodzina została w Kielcach. Niekomfortowa sytuacja, bo na pewno chciałbym być bliżej żony i synka, ale cóż poradzić – żałował. – Jeśli zostanę w klubie, to wspólnie z chłopakami dołożymy wszelkich starań, aby nasze akcje marketingowe przełożyły się nie tylko na pozytywny wizerunek klubu, ale i naszą dobrą grę – zakończył Grzegorz Kokociński.

źródło: inf. własna, sportowebeskidy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved