Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Dariusz Pomykalski: Jest to dla nas spory sukces

Dariusz Pomykalski: Jest to dla nas spory sukces

fot. archiwum

- U nas dziewczyny grają dla własnej frajdy, żadna z nich nie dostaje pieniędzy za grę w siatkówkę. Ale i tak walczą o dobry wynik. Jest to miłe, bo pokazuje, że są jeszcze ludzie, dla których liczy się prawdziwy sport - mówi trener Pogoni Proszowice, Dariusz Pomykalski.

Siatkarki Pogoni Proszowice już osiągnęły najlepszy wynik w historii drugoligowych startów. Udało im się bowiem awansować do turnieju finałowego II ligi. Występujące w czwartej grupie podopieczne trenera Pomykalskiego po rundzie zasadniczej uplasowały się na trzeciej pozycji. W play-off przyszło im się zmierzyć z Tomasovią Tomaszów Lubelski. Proszowiczanki w pojedynkach tych pokazały się z bardzo dobrej strony. Najpierw dwukrotnie na wyjeździe ograły rywalki, a we własnej hali przypieczętowały awans do kolejnego etapu zmagań. – Zagraliśmy bardzo dobre mecze, a drużyna z Tomaszowa Lubelskiego troszkę się na te spotkania przemotywowała – skomentował Dariusz Pomykalski. – W tym roku nasza grupa nie była zbyt silna, dlatego też doszliśmy tak daleko. Jest to dla nas spory sukces. Nie zdobyliśmy jeszcze wyższego miejsca w II lidze. W zeszłym sezonie zajęliśmy czwartą pozycję, a skoro w obecnych rozgrywkach nie było zespołów, które wcześniej uplasowały się przed nami, to mogliśmy myśleć o tym, że będziemy wysoko, zwłaszcza że w tym sezonie dysponowaliśmy lepszym składem niż w poprzednim – dodał trener Pogoni Proszowice.

Już w najbliższy weekend Pogoń zagra w Łodzi z miejscowym ŁKS-em, Jokerem Świecie oraz AZS-em Politechnika Śląska Gliwice o awans do I ligi. Proszowiczanki nie będą faworytkami tych zmagań, ale chcą pokazać się z dobrej strony. – Traktujemy ten turniej jako sympatyczną wycieczkę i możliwość pogrania z innymi zespołami niż z tymi, z którymi ciągle gramy – zaznaczył Pomykalski. – Na zespole nigdy nie ciążyła presja. U nas dziewczyny grają dla własnej frajdy, żadna z nich nie dostaje pieniędzy za grę w siatkówkę. Miasto nie wspiera zespołu, sponsorów też zbyt wielu nie mamy, a dziewczyny walczą o dobry wynik. Jest to strasznie miłe, bo pokazuje, że są jeszcze ludzie, dla których liczy się prawdziwy sport. Dziewczyny mają satysfakcję z grania. Jest to dziś sztuka, bo niektórzy dla 300 złotych chcą gdzieś jeździć – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved