Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Lorenzo Bernardi: To dopiero pierwsza odsłona gry

Lorenzo Bernardi: To dopiero pierwsza odsłona gry

fot. Sabina Bąk

W pierwszym meczu półfinałowym w Bełchatowie bardzie skuteczni okazali się gospodarze. Po spotkaniu przedstawiciele obu ekip podkreślali wagę dyspozycji w polu serwisowym. Dodając przy tym, że to dopiero mały krok, a rywalizacja dopiero się zaczęła.

Rozegranie pięciu setów było niezbędne dla wyłonienia zwycięzcy pierwszej rywalizacji półfinałowej w Bełchatowie. Mimo prowadzenia jastrzębian 2:1 w spotkaniu losy meczu zdołali odwrócić miejscowi, przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jak zaznaczył Michał Łasko, po raz kolejny na przestrzeni sezonu mecz udowodnił, jak pewnym punktem, ustanawiającym grę zespołu, była zagrywka. – Spodziewaliśmy się bardzo zaciętej walki, tak też było. W ostatniej fazie kluczowa okazała się, tak jak to zwykle bywa, zagrywka. Bełchatowianie zaczęli zagrywać dużo lepiej od nas, my popełniliśmy za dużo błędów i stało się tak, a nie inaczej, a spotkanie na swoją korzyść rozstrzygnęli nasi rywale – kontynuował kapitan Jastrzębskiego Węgla. Także szkoleniowiec ekipy z Jastrzębia-Zdroju jako główny atut przeciwnika wymieniał dyspozycję w polu serwisowym, odnosząc się przy tym głównie do poczynań Mariusza Wlazłego w czwartym secie i Karola Kłosa w odsłonie ostatniej. – Gratulacje dla Skry, ponieważ z pewnością zagrała dobrze jako zespół. My natomiast w czwartym secie zostaliśmy rozbici zagrywką, mieliśmy problemy z przyjęciem i kilka przestojów. I po takim ciosie w tie-breaku nie zdołaliśmy się pozbierać, dodatkowo duże problemy sprawiła nam zagrywka typu flot i dość szybko rywale objęli prowadzenie 7:2. W grze na tym poziomie trudno odwrócić tak niekorzystny wynik – podkreślał Włoch, zaznaczając przy tym, że ta faza rozgrywek rządzi się swoimi prawami i jastrzębianie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. – Jednak to dopiero pierwsza odsłona gry, którą sukcesem zakończy ten, kto wygra trzy razy – dodał.

Zdecydowanie lepsze nastroje panowały w obozie gospodarzy, chociaż zarówno kapitan, jak i trener bełchatowskiej Skry hamowali nadmierny optymizm. – Oczywiście cieszymy się ze zwycięstwa, ale to dopiero jeden mały kroczek w kierunku finału. Trzeba wygrać jeszcze co najmniej dwa spotkania, żeby myśleć, co będzie dalej. Na razie musimy się skupić na kolejnym spotkaniu i myślę, że zarówno my, jak i jastrzębianie myślami jesteśmy już przy tym meczu – przyznał Mariusz Wlazły. O wadze wygranej, nie tylko z perspektywy zaliczki, w pierwszym meczu półfinałowym mówił także Miguel Falasca. Dla nas to było wyjątkowo ważne zwycięstwo. Tak jak powiedział Lorenzo, to dopiero początek całej rywalizacji. Spodziewam się, że pozostałe mecze będą równie wyrównane. Przegraliśmy w tym sezonie już trzy tie-breaki, dlatego z psychologicznego punktu widzenia ten dzisiejszy zwycięski był dla nas tak istotny – podkreślił szkoleniowiec.

Już dziś obie drużyny czeka kolejny sprawdzian, bełchatowianie staną przed szansą znacznego zwiększenia swojej zaliczki, jak zaznaczył Miguel Falaska, jego podopieczni postawili dopiero pierwszy krok w kierunku utrzymania się w walce o tytuł mistrzowski. Zdaniem szkoleniowca kluczowa dla rozwoju wypadków była dobra i stabilna zagrywka jego podopiecznych. – Zrobiliśmy malutki krok w stronę finału. Musimy teraz kontynuować swoją dobrą grę, to spotkanie ustawiła zagrywka – zakończył swoją wypowiedź na pomeczowej konferencji prasowej trener Skry Bełchatów.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved