Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Dariusz Parkitny: Zespół pokazuje charakter

Dariusz Parkitny: Zespół pokazuje charakter

fot. Tomasz Tadrała

Nie milkną echa finałowej rywalizacji w I lidze kobiet pomiędzy AZS-em KSZO Ostrowiec Świętokrzyski a Karpatami Krosno. Ostrowczanki pokonały dwukrotnie krośnieńską ekipę i są o krok od historycznego awansu do ORLEN Ligi.

Drużyna z Ostrowca Świętokrzyskiego jako jedyna niepokonana w I lidze przystąpiła do rozgrywek fazy play-off. Najpierw podopieczne trenera Dariusza Parkitnego pokonały Budowlane Toruń, a w finale I ligi dwukrotnie wygrały z Karpatami Krosno. Bardzo zadowolony z dwóch zwycięstw był trener KSZO. – Wiadomo, że pierwszy mecz był dla nas dużo łatwiejszy. Ten drugi okazał się cięższy, ale taki jest play-off. Cieszymy się z dwóch zwycięstw, ale jesteśmy świadomi, że w Krośnie będzie bardzo „gorąco” i musimy się bardzo mocno przygotować do tej konfrontacji. Cieszy, że kolejny raz potrafiliśmy wyjść z tych ciężkich sytuacji. Zespół pokazuje charakter, pokazuje też, że zmiany coś wnoszą. Weszła Ewelina i w pewnym momencie zagrała „asa”. Duże podziękowania należą się dla całego zespołu. – stwierdził Dariusz Parkitny. Pomimo łatwego zwycięstwa w pierwszym meczu ostrowczanki musiały stoczyć cięższy pojedynek następnego dnia. – Plan minimum został wykonany. Trochę obawiałyśmy się tego drugiego meczu, bo wiedziałyśmy, że dziewczyny z Krosna mają charakter i to właśnie pokazały. Totalnie nas rozbiły w trzecim secie, byłyśmy bezsilne. Cieszy, że mamy zespół, który pomimo ciężkich sytuacji, potrafi się podnieść i potrafi to wygrać. To jest naszą siłą. To jest dopiero jednak plan minimum – powiedziała Iwona Kosiorowska. Zawodniczka przestrzega przed zbytnim optymizmem i podkreśla, że w Krośnie wcale łatwo nie będzie się grało. – Najważniejsze i najcięższe zadanie czeka nas w Krośnie i musimy się na to przygotować – zakończyła kapitan KSZO. Niezwykle zadowolony był także wiceprezes KSZO Piotr Składanowski. – Gratuluję zespołowi z Krosna postawy w całym sezonie. Miałem przyjemność oglądania ich meczów z Developresem Rzeszów i powiem szczerze, że obawiałem się tych dwóch pierwszych finałowych starć z Karpatami. Na szczęście wygraliśmy. Jestem dumny z naszego zespołu i sztabu szkoleniowego. Jesteście wspaniali i za to wam serdecznie dziękuję. Ważną rolę odegrali kibice, którzy licznie stawili się na oba spotkania. – Dziękuję również kibicom, którzy wczoraj w liczbie prawie tysiąca (brakło kilku osób) oraz dziś w liczbie ponad 900 osób przybyli do naszej hali. To dobry prognostyk. Teraz jedziemy do Krosna i zobaczymy co będzie. Mam nadzieję, że będzie to miły okres dla nas wszystkich – podsumował Piotr Składanowski.

Zupełnie odmienne i minorowe nastroje panowały w ekipie z Krosna. Drużyna Karpat czterokrotnie przegrała już z ekipą KSZO (dwa razy w sezonie zasadniczym) i ciężko będzie jej nawiązać wyrównaną grę w trzecim meczu fazy play-off. Krośnianki, jak podkreślił ich trener Dominik Stanisławczyk, były zmęczone półfinałowymi meczami z ekipą z Rzeszowa. – Dawno nie widziałem tak słabo grającej mojej drużyny. Dopiero w trzecim secie drugiego seta obudziliśmy się i pokazaliśmy, że potrafimy grać. Przegraliśmy zasłużenie, bo byliśmy zdecydowanie słabsi. Duży wpływ na naszą postawę miały półfinałowe potyczki z Rzeszowem, bo były bardzo wyczerpujące. Trzeci i czwarty set drugiego spotkania były wyrównane, a tego w finale się oczekuje. Mam nadzieję, że to będzie dobry prognostyk przed meczami w naszej hali – ocenił grę swoich zawodniczek krośnieński szkoleniowiec. Słabą postawę w pierwszym meczu zauważyła również kapitan Karpat Katarzyna Nadziałek. O pierwszym meczu nie będę nic mówiła, bo chciałybyśmy o nim jak najszybciej zapomnieć. To był najgorszy nasz występ w całym sezonie i myślę, że nigdy więcej się nie powtórzy. Nie wiem co się stało w dwóch pierwszych setach drugiego spotkania. Mamy grać tak jak w trzeciej odsłonie, bo to jest nasza siatkówka. Siatkarka wyraziła nadzieję, że cała drużyna Karpat zdecydowanie lepiej zagra we własnej hali. – Mam nadzieję, że nasza gra zaskoczy i będziemy prezentowały taki właśnie poziom. Oczywiście będzie bardzo ciężko, bo KSZO jest zespołem bardzo fajnym. Grają swoją siatkówkę, narzucają swój styl, dlatego ciężko jest cokolwiek zrobić. Nie poddajemy się i myślę, że obronimy się na swoim boisku – zakończyła krośnieńska siatkarka.

 



źródło: inf. własna, kszo.info

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved